Historia NBA: Shaq i Penny razem! Mecz Suns – Magic z 1996 roku

3
448

Kiedy 19 stycznia 1996r. na antenie TVP1 trwał 176 odcinek „Mody na sukces” a w programie 2 Telewizji Polskiej kończyło się „Lalamido, czyli porykiwania szarpidrutów”, chyba wszyscy ówcześni fani koszykówki w Polsce z wypiekami na twarzy oczekiwali wybicia godziny 16:05. Wydarzenia, które gościły w domach za sprawą TVP2 i dzięki charakterystycznym komentarzom Włodzimierza Szaranowicza i Ryszarda Łabędzia przerodziły się w cotygodniowe święto fanów NBA w Polsce.


Tym razem przenosimy się do słonecznego Phoenix w Arizonie, gdzie miejscowi Suns podejmowali wicemistrzów poprzedniego sezonu Orlando Magic.

Któż nie pamięta słynnego duetu Shaquille O’NealAnfernee „Penny” Hardaway?

Niestety w spotkaniu zabrakło kontuzjowanego Charlesa Barkleya, Johna „Hot Rod” Williamsa, Danny Manninga i Kevina Johnsona oraz odchodzącego z Phoenix Suns Dana Majerlego, a po stronie Magic Horace’a Granta. I tak warto obejrzeć to spotkanie i wspomnieć te piękne czasy.

17 stycznia 1996r. America West Arena, Phoenix, Arizona
Phoenix Suns – Orlando Magic
19 000 widzów

Pierwsze piatki:
Magic: Dennis Scott, Shaquille O’Neal, Anfernee Hardaway, Nick Anderson, Joe Wolf
Suns: Wesley Person, Michael Finley, A.C. Green, Elliot Perry, Joe Kleine

Komentarz: Włodzimierz Szaranowicz i Ryszard Łabędź.

autor: Andrzej Bies


Subscribe
Powiadom o
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Marcin Gortat
Marcin Gortat
27 kwietnia 2018 08:56

Tego nie da się oglądać (VHS). Dobrze że zdjęcia nie były takiej jakości…

Widzew
Widzew
12 lipca 2018 06:42

Pamiętam, taki przypadek, że człowiek czekał cały tydzień na piątkowy mecz NBA w TVP 2, a kretynom przedłużyły się obrady sejmu i zamiast najlepszej ligi świata, to transmitowane były gadające głowy 🙁 Myślałem że zabiję.

kmn
kmn
12 lipca 2018 10:19
Odpowiedz  Widzew

dokładnie. albo kiedyś przerwali transmisje live z finałów naszej ligi anwil ze sląskiem chyba. tuba propagandy ważniejsza. naj !!
a penny z shaqiem… dżizas… jedna z najcudowniejszych ekip starych czasów. ide po chusteczkę… 🙂
a vhsy „żyją” i da się oglądać. troche pruszy czasami i zanika kolor,ale jak sobie człowiek pomyśli ile wtedy miał lat…