9 kwietnia to jeden z dni, który na zawsze zapisał się w historii najlepszej koszykarskiej ligi świata. Dokładnie dwa lata temu swoje ostatnie spotkania przed własną publicznością rozegrali Dwyane Wade oraz Dirk Nowitzki, natomiast cztery lata temu historyczny występ zanotował Russell Westbrook, czym pobił, wydawałoby się nieosiągalny, rekord Oscara Robertsona.


„Ostatni taniec” Dwyane’a Wade’a  w Miami

„One Last Dance”, jak nazwano to spotkanie, było uhonorowaniem legendy, docenieniem gwiazdorskiej kariery D-Wade’a. Ponad 20 tysięcy gardeł, przez przeszło 3 godziny śpiewało z trybun AmericanAirlanes Arena „MVP, MVP”, co według naocznych świadków było czymś nie do opisania. Rzucający obrońca w samym meczu przeciwko Philadelphia 76ers zdobył 30 punktów, po raz ostatni prowadząc Heat do zwycięstwa. Jednakże, to co najważniejsze wydarzyło się po ostatnim gwizdku. Gwizdku, który zakończył pewną koszykarską erę w Miami. Nieobeszło się bez łez wzruszeń, zapadającej w pamięć przemowy, trwającej kilka minut owacji na stojąco, czy przekazu wideo od samego Baracka Obamy.

Wciąż jestem pod jego wielkim wrażeniem, nawet po tylu latach. Jego występ w tym meczu to było coś wspaniałego. To była piękna noc dla nas wszystkich” – podsumował po ceremonii Erik Spoelstra.

Pożegnanie legendy w Dallas

Kolejna wielka strata dla koszykówki i to tego samego dnia. Dirk Nowitzki pożegnał się z kibicami Mavs w najlepszy możliwy sposób. Rzucając 30 punktów, w tym premierowe 10 na początek spotkania, poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa nad Phoenix Suns. Tym samym 40-latek stał się najstarszym zawodnikiem w historii NBA, któremu udało się osiągnąć granicę 30 „oczek” w jednym spotkaniu. Każdy rzut Niemca był owacyjnie fetowany przez kibiców zasiadających na trybunach AmericanAirlanes Center, cofających się wspomnieniami do pamiętnego zdobycia Mistrzostwa NBA w 2011 roku. Warto przypomnieć, że Nowitzki jest jedynym graczem w historii ligi, który przez 21 sezonów reprezentował barwy tego samego klubu.

To dla mnie niezwykle emocjonalny moment. Nie wymienię nazwisk osób, którym chciałbym podziękować, bo jest ich zbyt wiele. Moja historia w NBA to seria wzlotów i upadków, ale jedno się nie zmieniało – wy zawsze byliście ze mną, wspieraliście mnie i bardzo to doceniam” – przekazał kibicom Nowitzki po końcowej syrenie.

Wyczyn Russella Westbrooka

W meczu przeciwko Denver Nuggets Russ zrobił coś, co śni się każdemu zawodnikowi, stawiającemu swoje pierwsze kroki na parkietach NBA. Dokonał czegoś niemożliwego, zapisał się trwale w historii i to nie w byle jaki sposób. Wraz z 50 punktami, 16 zbiórkami i 10 asystami skompletował 42 triple-double w sezonie, prześcigając tym samym pod względem liczby potrójnych zdobyczy w jednych rozgrywkach legendarnego Oscara Robertsona. Do tak imponującej linijki statystycznej Russ dodał jeszcze game-winnera oraz 20 ”oczek” w samej ostatniej kwarcie.

Czysta adrenalina, szybujące emocje. O takich rzeczach marzy się jako małe dziecko. To wieczór, którego z pewnością nie zapomnę” – przekazał po spotkaniu dziennikarzom sam zawodnik.





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here