Historia NBA: 11 lat temu Brandon Jennings rzucił 55 punktów!

0
1301

Dekadę temu Brandon Jennings był jednym z najlepszych debiutantów w NBA. 14 listopada 2009 roku rozgrywający dołączył do dość elitarnego grona. W swoim siódmym spotkaniu w najlepszej lidze świata Jennings poprowadził Milwaukee Bucks do wygranej nad Golden State Warriors.


Pierwszoroczniak był w tym meczu nie do zatrzymania. Trafił 21 z 34 rzutów z gry, w tym 7 z 8 prób zza łuku. Ostatecznie zakończył zawody z 55 punktami na koncie i stał się dopiero dziewiątym debiutantem, który przekroczył barierę 50 punktów w meczu. Innymi są: George Mikan, Wilt Chamberlain, Elvin Hayes, Kareem Abdul-Jabbar, Earl Monroe i Allen Iverson.

Jennings nie rozpoczął tego spotkania dobrze, spudłował trzy rzuty i szybko wylądował na ławce. Wszystkie punkty zdobył w trzech ostatnich kwartach, w tym 29 „oczek” rzucił w samej trzeciej ćwiartce. – W pierwszej kwarcie nie grałem dobrze, mało mi wychodziło. Z biegiem czasu zacząłem łapać rytm, a w trzeciej kwarcie czułem się naprawdę mocno – powiedział po meczu Jennings.

Ogólnie dla Jenningsa pierwszy sezon w NBA był bardzo udany – osiągał średnie na poziomie 15 punktów, sześciu asyst i trzech zbiórek. W głosowaniu na debiutanta roku zajął trzecie miejsce i zastał zaliczony do pierwszego składu All-Rookie. Jednak później było już tylko gorzej. Miewał on przebłyski kiedy grał w Detroit Pistons, ale ostatecznie wyleciał z NBA. Jego ostatnim sezonem były rozgrywki 2017-18.

Następnie próbował swoich sił w Chinach i Europie, ale tam również nie zaskarbił sobie sympatii szkoleniowców. Na jego usprawiedliwienie należy napisać, że w 2015 roku musiał przejść operację uszkodzonego ścięgna Achillesa. Ten uraz z pewnością zaważył na tym, jak wyglądała jego kariera.


Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments