Piątkowy seria euroligowych spotkań przyniosła nam indywidualny występ, którego jeszcze na parkietach najlepszej ligi Europy nie mieliśmy okazji oglądać. Nigel Hayes-Davis w spotkaniu z Albą Berlin rzucił 50 punktów, czym pobił poprzedni rekord należący do byłego gracza między innymi Boston Celtics, Shane’a Larkina. I to w niespełna 30 minut.


Sezon EuroLigi wkracza w decydującą fazę. Przed zespołami już jedynie dwie serie spotkań, które rozstrzygną uczestników finałowego turnieju Final Four organizowanego w dniach 24-26 maja w Berlinie. Poza zajmującym pewne pierwsze miejsce w tabeli Realem Madryt o kolejne bilety do stolicy Niemiec rywalizuje pięć drużyn. Jedną z nich jest Fenerbahce, które wykonało w piątek kolejny krok w drodze do awansu.

Drużyna ze Stambułu pokonała 103-68 zajmującą ostatnią lokatę w tabeli Albę Berlin, w której składzie występują byli zawodnicy NBA Sterling Brown i Matt Thomas. Fenerbahce do zwycięstwa poprowadził Nigel Hayes-Davis, który w niespełna 30 minut na parkiecie zanotował 50 punktów ustanawiając w ten sposób nowy rekord EuroLigi. Amerykanin trafił 9-11 rzutów za dwa punkty i 9-16 prób zza łuku. Do dorobku Hayes-Davis dodał dwie zbiórki i przechwyt na współczynniku +39.

Tuż przed meczem napisałem do moich chłopaków, Nate’a i Jordana, że czuję się jak Dejounte Murray – przyznał Hayes-Davis po swoim historycznym występie. – Nie wiedziałem, że zdobędę 50 punktów, ale wiedziałem, że będę dużo rzucał -dodał zawodnik. Przypomnijmy, że dzień wcześniej Murray rzucił dla Atlanta Hawks 44 punkty (przy 44 rzutach) i trafił game-winnera w meczu z Boston Celtics.

Miał zero asyst. Musimy o tym trochę porozmawiać – zażartował na konferencji trener Fenerbahce, Sarunas Jasikevicius zapytany o występ swojego zawodnika.

29-latek poprawił tym samym ustanowiony w 2019 roku rekord Shane’a Larkina. Rozgrywający w spotkaniu z Bayernem Monachium zanotował wówczas 49 „oczek”, trafiając wówczas 10 trójek. Już w pierwszej kwarcie piątkowego spotkania Hayes-Davis rzucił 18 punktów, a jego drużyna prowadziła 34-18. Przed decydującą odsłoną skrzydłowy miał na koncie 36 punktów, a Fenerbahce prowadziło 31 punktami.

Cała zasługa należy się moim kolegom z drużyny. Kiedy już się rozpędziłem, wykonali świetną robotę, znajdując mnie na otwartych pozycjach. Jeszcze większe podziękowania należą się Ilkerowi (Ucerowi, menedżerowi ds. komunikacji w Fenerbahce) i fanom, ponieważ wiedzieli, że rekord punktowy wynosi 49 i zaczęli krzyczeć na Sarasa (Jasikeviciusa), aby mnie z powrotem wprowadził na boisko. To był wysiłek zespołu i jestem z siebie bardzo dumny, że dokonałem, czego dokonałem. To wielki zaszczyt – dodał Hayes-Davis.


Wspieraj PROBASKET

  • Robiąc zakupy wybierz oficjalny sklep Nike
  • Albo SK STORE, czyli dawny Sklep Koszykarza
  • Planujesz zakup NBA League Pass? Wybierz nasz link
  • Zarejestruj się i znajdź świetne promocje w sklepie Lounge by Zalando
  • Ogromne wyprzedaże znajdziesz też w sklepie HalfPrice
  • Zobacz czy oficjalny sklep New Balance nie będzie miał dla Ciebie dobrej oferty
  • Jadąc na wakacje sprawdź ofertę polskich linii lotniczych LOT
  • Lub znajdź hotel za połowę ceny dzięki wyszukiwarce Triverna


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    4 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments