Sprawiał wrażenie poobijanego, zmęczonego i w pewnym momencie bezradnego. Luka Doncić nie udźwignął ciężaru, jaki na niego spadł i reprezentacja Słowenii w ćwierćfinale pożegnała się z EuroBasketem. Nas najbardziej cieszy fakt, że bezpośrednio przyczyniła się do tego reprezentacja Polski. 

W trakcie turnieju rozegrał kilka fenomenalnych meczów, ale przeciwko Polsce Luka Doncić był tylko cieniem samego siebie. Skończył mecz z dorobkiem 14 punktów trafiając 5/15 z gry. Dołożył do tego 11 zbiórek i 7 asyst. Zaraz po zakończeniu zawodów sprawiał wrażenie sfrustrowanego decyzjami, jakie podejmowali sędziowie. Jednak na konferencji prasowej tuż po zakończeniu meczu miał pretensje przede wszystkim do siebie. Słowenia miała bronić mistrzostwa zdobytego pięć lat temu. 

Musiałem się uporać z wieloma rzeczami w trakcie EuroBasketu. W trzeciej kwarcie dostałem zastrzyk. Prawdopodobnie nie byłem w stu procentach gotowy do gry – przyznał, spytany o kwestię swojego zdrowia. Nie chciał jednak wykorzystywać kontuzji jako wymówki. – Na pewno to nie jest powodem tej sytuacji – kontynuował. – Zagrałem fatalnie. Zawiodłem swój zespół. Zawiodłem wszystkich, którzy nas wspierali. Biorę to na siebie. Muszę obejrzeć ten mecz i poprawić, co tylko mogę – dodał. 

Słowenia była jednym z głównych kandydatów do walki o złoto EuroBasketu. Broniła tytułu sprzed pięciu lat. Zmęczony Doncić popełniał jednak błędy i nie potrafił sobie poradzić z defensywną intensywnością reprezentacji Polski. Dla niego i dla jego drużyny porażka w ćwierćfinale jest ogromnym rozczarowaniem. W trakcie konferencji Doncić został również spytany o Mateusza Ponitkę. Temat dotyczył tego, czy kapitan reprezentacji Polski jest według Słoweńca gotowy, by grać w NBA

Nie jestem generalnym menadżerem, ale odnoszę wrażenie, że Ponitka jest graczem z poziomu NBA – przyznała gwiazda Dallas Mavericks. – Grałem przeciwko niemu kilka razy, jest świetnym graczem i świetnym liderem – powiedział wcześniej. A może duet w Mavs? Po odejściu Jalena Brunsona zrobiło się nieco więcej miejsca. Oczywiście obracamy się w sferze marzeń. Ponitka podpisał trzymiesięczny kontrakt we Włoszech, ale po jego upływie może liczyć na bardzo duże zainteresowanie ze stron ekip euroligowych.