Erving: Nie będzie drugiego takiego jak Simmons

7
174

Dr Julius Erving przy okazji odsłonięcia swojego pomnika w Filadelfii, został spytany o przyszłość Bena Simmonsa. Według legendy Szóstek – Australijczyk będzie jedyny w swoim rodzaju. Debiutancki sezon zawodnika jest dobrym zwiastunem na kolejne lata jego kariery. 


Zawodnik ma już na swoim koncie jedenaście triple-double. Patrząc na jego styl gry można przewidywać, że regularnie będzie notował na swoje konto trzy dwucyfrowe statystyki. Philadelphia 76ers wygrała jedenaście meczów z rzędu i zmierza po przewagę parkietu w pierwszej rundzie play-offów. Zespół na ostatniej prostej musi sobie radzić bez Joela Embiida, który przez kontuzję twarzy najprawdopodobniej opuści także początek pierwszej rundy play-offów.

W międzyczasie zespół z Miasta Braterskiej Miłości uhonorował Juliusa Ervinga. Przed obiektem treningowym 76ers stanął jego pomnik. Zaraz po ceremonii legenda Szóstek spotkała się z dziennikarzami. Ci byli szczególnie ciekawi, co ma do powiedzenia na temat Simmonsa. – Tacy gracze zdarzają się raz na dekadę, a może raz w historii – twierdzi. – Jest w stanie sprawić, że wszyscy wokół niego wyglądają lepiej. Jego praca na koźle powoduje, że zespół wie, co ma robić – dodaje.

Simmons notował na swoje konto statystyki na poziomie triple-double w ostatnich dwunastu meczach zespołu. Jest obok Oscara Robertsona jedynym graczem w historii, który dobił do 600 zbiórek i 600 asyst w swoim debiutanckim sezonie. – Można odnieść wrażenie, że ma oczy z tyłu głowy. Widzi albo czuje, że jego kolega dobiega na pozycję lub ścina pod kosz. To niesamowicie utalentowany zawodnik i cieszę się, że mamy go w drużynie – mówi dalej Erving.

Ten zespół jest zbudowany na tym, co on zostawił za sobą. To niesamowite słyszeć pochwały od takiej legendy – odpowiedział Simmons. W 76 meczach sezonu, Australijczyk notował na swoje konto średnio 15,8 punktu, 8,1 asysty, 8,1 zbiórki i 1,7 przechwytu trafiając 54,1 FG%. Jest obok Donovana Mitchella i Jaysona Tatuma głównym kandydatem do nagrody dla najlepszego pierwszoroczniaka sezonu.

NBA: Problemy z rzutem George’a






7 KOMENTARZE

  1. A co miał powiedzieć po odsłonięciu swojego pomnika.Wiadomo,że zazwyczaj mówią o sobie dobrze.Co miał po nim jechać.Jak by zapytali go o Embiida to pewnie też by mówił o nim w samych i tu zacytuję Wojtka z Canal plus w samych superlewatywach

  2. O czyli Ben w tym roku dołączył do NBA a nie w zeszłym na kontuzje ciekawe ciekawe ja nie rozumiem tej nagrody w takim razie . Tatum to logiczne by było debiutancki sezon od razu aklimatyzacja w zespole i spoko staty . Ben rok pracy na zapleczu 76 i dostarczenie zawodnika do NBA . Robi staty ok nie będę mu tego ujmować bo jest bardzo dobry ale nie wiem jak by się zachowywał po collegu . Po roku pracy inna chemia inne zgrania bardzo dobrze wiedział że to on będzie gwiazdą w tym mieście . No więc powinniśmy patrzeć obiektywnie komu się to faktycznie należy . Walka powinna być między Donovana Mitchella i Jaysona Tatuma i tylko między nimi bo grają zaraz po collegach a nie zżywali się z zespołem przez rok .

    • a czy to jego wina że złapał kontuzje? oceniany jest PIERWSZY ROK GRANIA w lidze czyli Simmons łapie się do rywalizacji o ROTY. Bo co? bo „zżywali się”? ;)) gdyby uczestniczył na 100% w treningach to można by powiedzieć że miał przewagę bo już się zgrał z zespołem itp. ale tak nie było. Dla mnie Simmons 100% pewniak na ROTY. Cyferki? 3 wśród rookies wśród strzelców, 1 w zbiórkach, 1 w asystach, 1 w przechwytach, o double-double czy triple-double nie ma nawet co wspominać. Tymczasem Mitchell jest lepszy jedynie w punktach i to bodaj tylko o 4,5 pkt a double-double to nie ma ani jednego. Mitchell i Tatum są pewniakami do s5 wśród rookies a oprócz Simmonsa powinni tam wskoczyć jeszcze Markkanen i Kuzma. W ogóle rookies z tego sezonu biją na głowę tych z sezonu 16/17, przecież taki Brogdon czyli ROTY 16/17 teraz pewnie nawet nie załapałby się do 2 piątki najlepszych rookies

    • Taki z niego debiutant jak z Blake Griffina… Mam nadzieje że liga weźmie to pod uwage i ROTY przypadnie dla Donovana Mitchella.

    • Irytujące są wszedzie takie komentarze gdzie za przeproszeniem gimbaza nie rozumie, że jak ktoś przychodzi z draftu, nie gra rok to w nastepnym roku dalej jest debiutantem. Tak było z Blake Griffinem też. Pierwszy rok się leczył po drafcie.
      Tak jest i pogódźcie się z tym zamiast ciągle nad tym płakać.
      Liczy się granie w oficjalnych meczach.
      Co z tego, że rok mógł być w szatni i na treningach czasami?
      Nie grał.

    • Ale czy jego kontuzja była na tyle poważna że musiał opuścić cały sezon czy może 76 bały się o swój wysoki pick w drafcie więc lepiej było nie wypuszczać by weszli by za wysoko i po picku 🙂 . Co mnie obchodzi że nie grał no głupota totalna że 1 draftu idzie się leczyć a potem płacze że on do All-star game i jeszcze będzie brać udział w ROTY . On sam pokazuje tylko tyle że do gry w debiutanckim sezonie był w połowie sezonu ale to nie odpowiadało 76. No to z tego że nauczył się swojej roli zagrywek stylu gry i komunikacji miał na to rok przy jego talencie to kosmiczna ilość czasu . Ale tak podniecajcie się 76 śmiało ten talent będzie ich drogo kosztować i zobaczymy czy ben typowy max będzie szczęśliwy jak dojdzie im taki lebron i o maxie to może zapomnieć pozatym cały skład 76 jak tak będzie grać to bedą chcieć 3 razy takich stawek 🙂 i ciekawe ilu fanów nagle zniknie . Ogólnie argument bo miał kontuzje to nie argument każdy top 10 draftu nie przychodzi w pełni zdrowy więc udawanie że gość musiał być calutki sezon na ławce no sam pomyśl . W summer League nie błyszczał

    • Udawanie nie udawanie. W zeszłym sezonie nie zagrał nawet sekundy, więc ten jest dla niego sezonem debiutanckim. Na szczęście wasze narzekania nie mają wpływu na decyzje władz ligi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here