Draft 2021: Cade Cunningham w Pistons. Odmieni ich oblicze?

2
9494

Zgodnie z przypuszczeniami, Detroit Pistons z “jedynką” draftu wybrali Cade’a Cunninghama – przez wielu uważanego za najlepszego gracza z tegorocznej klasy. Wiele mówiło się o możliwości przehandlowania przez Pistons tego numeru, ale ostatecznie ekipa z Mo-Town postanowiła zaufać młodemu i perspektywicznym koszykarzowi. 


Noc draftu potrafi być niezwykle nieprzewidywalna, bowiem zawodnik słysząc swoje nazwisko przypisane do którejś z drużyn, za chwilę może być już częścią zupełnie innego zespołu, ponieważ gdzieś na ligowych korytarzach dochodzi do transferu. Poprzedniej nocy miało miejsce kilka znaczących wymian, ale najważniejsza dotyczyła bez wątpienia przenosin Russella Westbrooka do Los Angeles Lakers. O tym jednak opowiemy w innym wątku. Tak natomiast prezentuje się selekcja draftu. 

PIERWSZA RUNDA:

1. Cade Cunningham (Pistons) 

Rozgrywający z Oklahomy State. Bardzo wszechstronny zawodnik, ponieważ potrafi poprowadzić całą ofensywę ustawiając kolegów, ale potrafi także przejąć mecz samemu zdobywając serię punktów. Cały czas poprawia swój rzut i ma potencjał na to, by być naprawdę solidnym defensorem. Ma ogromny potencjał i w perspektywie kilku lat powinien być liderem Tłoków. 

2. Jalen Green (Rockets)

Obwodowy z G-League Ignite. Niezwykle dynamiczny gracz z dużą łatwością zdobywania punktów. Ma ciąg na kosz, ale to nie oznacza, że nie potrafi przymierzyć z dystansu. Na tym etapie rozwoju lepiej się jednak czuje w okolicach obręczy. Brakuje mu jeszcze regularności, ale jeśli będzie się rozwijał w naturalny sposób, może być opcją numer jeden w ataku. 

3. Evan Mobley (Cavaliers)

Środkowy z USC. Wysoki gracz o dużym przekroju umiejętności. Jego największą zaletą na ten moment jest obecność w defensywie – będzie dla rywala postrachem blisko obręczy. Potrafi także przykryć niższych graczy po zmianach krycia. W ataku potrafi kreować dla kolegów, ale czeka go jeszcze sporo pracy w kontekście kończenia akcji rzutem. Bez wątpienia nadal musi budować swoją siłę. 

4. Scottie Barnes (Raptors)

Skrzydłowy z Florida State. Jedna z największych niespodzianek pierwszej rundy. Dobry defensor, zwłaszcza na obwodzie. Ma sprzyjające warunki fizyczne, które będą jego przewagą. W ataku musi wypracować regularność rzutową. Na ten moment nie stanowi dużego zagrożenia po atakowanej stronie, ale w obronie może być twoim największym koszmarem. 

5. Jalen Suggs (Magic)

Obwodowy z Gonzagi. Ma potencjał na to, by w perspektywie kilku lat być generałem ataku swojej drużyny. Wysokie IQ i dobra praca z piłką w ręce. Pokazał to w zeszłym sezonie z Gonzagą. Musi jeszcze popracować nad własnym wykańczaniem akcji, zwłaszcza gdy zaistnieje potrzeba skończenia jej rzutem z wyskoku. W obronie prezentuje solidny poziom. 

6. Josh Giddey (Thunder)

Skrzydłowy z Australii. Jeden z najciekawszych projektów tego draftu. W zeszłym sezonie grał w drużynie z Adelajdy, w lidze australijskiej. Dla OKC gracz, który dopiero odkrywa karty, bo w zasadzie musi jeszcze popracować nad każdym elementem swojej gry. Niewątpliwie ma jednak potencjał, by być mocnym wsparciem zarówno dla ataku, jak i dla obrony. Spodziewano się, że zostanie wybrany z niższym pickiem. 

7. Jonathan Kuminga (Warriors)

Skrzydłowy z G-League Ignite. Zdolny do skutecznej gry po obu stronach parkietu. Jest jeszcze “surowym” graczem, który opanował podstawy, ale nadal potrzebuje czasu, by wydobyć z siebie ten pierwiastek wyjątkowości. Eksperci twierdzą, że w perspektywie kilku lat może być najlepszym graczem tego draftu. Świetnie ścina i świetnie kończy przy obręczy, potrzebuje lepszego rzutu i więcej koncentracji w obronie. 

8. Franz Wagner (Magic, wybór otrzymany od Bulls)

Skrzydłowy z Michigan. Może być graczem 3-and-D, jeśli wypracuje regularność w rzutach z dystansu. Przed grą w Michigan grał także w Europie. Bardzo dobry obrońca na piłce, ale w NBA będzie potrzebował zbudować siłę, by grać jeden na jeden z lepiej przygotowanymi fizycznie rywalami. Jego bratem jest Moritz Wagner, również grający w Orlando. 

9. Davion Mitchell (Kings)

Obwodowy z Baylor. Jeden z najlepszych defensorów w tej klasie draftu. Po tej stronie parkietu może pomóc Sacramento Kings już teraz. W poprzednim sezonie poprawił swój rzut za trzy, co mocno podniosło jego pozycję w oczach skautów. Razem z Baylor zdobył mistrzostwo NCAA. Ma reputację “pracusia”. Nie jest bratem Donovana Mitchella z Utah Jazz. 

10. Ziaire Williams (Grizzlies, wybór otrzymany od Pelicans)

Skrzydłowy ze Standford. New Orleans Pelicans go wybrali, ale zawodnik trafi do Memphis Grizzlies. Jego atuty skupiają się na grze w ataku – potrafi wykreować rzut i skończyć samodzielnie akcję. Dobrze radzi sobie z piłką w ręce i jest dynamicznym zawodnikiem. Grizzlies zaryzykowali, ale liczą na to, że się rozwinie i zrobi dla nich konkretną różnicę. 

11. Charlotte Hornets: James Bouknight

12. San Antonio Spurs: Joshua Primo

13. Indiana Pacers: Chris Duerte

14. Golden State Warriors: Moses Moody

15. Washington Wizards: Corey Kispert

16. Houston Rockets (od Celtics): Alperen Sengun

17. New Orleans Pelicans (od Grizzlies): Trey Murphy III

18. Oklahoma City Thunder (od Heat): Tre Mann

19. Charlotte Hornets (od Knicks): Kai Jones

20. Atlanta Hawks: Jalen Johnson

21. Los Angeles Clippers (od Mavericks): Keon Johnson

22. Indiana Pacers (od Lakers): Isaiah Jackson

23. Houston Rockets (od Trail Blazers): Usman Garuba

24. Houston Rockets (od Bucks): Josh Christopher

25. New York Knicks (od Clippers): Quentin Grimes

26. Denver Nuggets: Bones Hyland

27. Brooklyn Nets: Cameron Thomas

28. Philadelphia 76ers: Jaden Springer

29. Brooklyn Nets (od Suns): Day’Ron Sharpe

30. Memphis Grizzlies (od Jazz): Santi Aldama

DRUGA RUNDA:

31. Washington Wizards: Isaiah Todd

32. Oklahoma City Thunder: Jeremiah Robinson-Earl

33. Los Angeles Clippers: Jason Preston

34. New York Knicks: Rokas Jokubaitis

35. New Orleans Pelicans: Herbert Jones

36. New York Knicks: Miles McBride

37. Charlotte Hornets: JT Thor

38. Chicago Bulls: Ayo Dosunmu

39. Sacramento Kings: Neemias Queta

40. Utah Jazz: Jared Butler

41. San Antonio Spurs: Joe Wieskamp

42. Detroit Pistons: Isaiah Livers

43. Portland Trail Blazers: Greg Brown

44. Brooklyn Nets: Kessler Edwards

45. Boston Celtics: Juhann Begarin

46. Toronto Raptors: Dalano Banton

47. Toronto Raptors: David Johnson

48. Atlanta Hawks: Sharife Cooper

49. Brooklyn Nets: Marcus Zegarowski

50. Philadelphia 76ers: Filip Petrusev

51. New Orleans Pelicans: Brandon Boston

52. Detroit Pistons: Luka Garza

53. Philadelphia 76ers: Charles Bassey

54. Milwaukee Bucks: Sandro Mamukelashvili

55. Oklahoma City Thunder: Aaron Wiggins

56. Charlotte Hornets: Scottie Lewis

57. Detroit Pistons: Balsa Koprivica

58. New York Knicks: Jericho Sims

59. Brooklyn Nets: RaiQuan Gray

60. Milwaukee Bucks: Georgios Kalaitzakis






2 KOMENTARZE

  1. GSW wybrali Wisemana 2.0 czyli super talencik ale do oszlifowania tymczasem mówi się że GSW nie chcą czekać i potrzebują bardziej dojrzałych graczy dlatego może wymienią Wisemana 😉 dziwne, chyba że będą handlować Kumingą

  2. ufff, trochę się bałem ze będa cos kombinowali , jednak oni go chcieli a on chciał iść do nich ( co jest rzadkością jak na to miasto ) , jest już fajny zaciąg z ostatniego roku + Grant , teraz wypada tylko po woli piąć się do góry

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here