Chociaż MKS Dąbrowa Górnicza była częściej na prowadzeniu, to ostatecznie znów na swoim parkiecie górował nad rywalem Anwil (68:57). Włocławianie są bardzo niegościnni na własnym podwórku i mogą pochwalić się bilansem 10-0. Jednym z zawodników, który próbował zmienić ten stan rzeczy w 19 kolejce Tauron Basket Ligi był Jakub Dłoniak. Koszykarz zaraz po meczu znalazł chwilę, by z nami porozmawiać.


Marcin Rutkowski: Przez długi czas miejscowi kibice mogli mieć pewne obawy, bo długo prowadziliście, ale ostatecznie Twierdza Włocławek znów nie została zdobyta.

Jakub Dłoniak: Prowadziliśmy, ale w trzeciej kwarcie coś się zacięło. Mieliśmy problemy z atakiem, w znajdowaniu wolnego miejsca w ich kombinowanej defensywie i oni to dobrze wykorzystywali. Z tego powodu nie trafialiśmy, nie mieliśmy łatwych pozycji, rzucaliśmy w niedoczasie. Oni robili przechwyty z których rodziły się kontry i łatwe punktu. Na pewno wspomogli ich kibice. Anwil trójkami wrócił do meczu, a potem już tylko doprowadził go do końca.

W trzeciej kwarcie coś się zacięło, ale w czwartej to była już katastrofa. Zaczęło się od 2:12.

Byleś widziałeś, tak to było. Musimy nad tym pracować, nad lepszym egzekwowaniem tego, co trener rozrysuje – co trzeba wykonać. Musimy starać się każdego dnia poprawiać to, co jest złe.

Anwil miał trochę problemów z Williamsem, często musiał go podwajać.

Eric jest graczem podkoszowym i musi dostawać te piłki, wykonywać swoje manewry. Musi atakować basket, żeby nasza drużyna miała łatwe zdobycze. Anwil dobrze zrealizował swoje założenia – podwajanie go. Potem mieliśmy problemy, aby tę piłkę rozegrać. Teraz to jest już za nami. Będziemy na pewno analizować, aby to poprawić w kolejnym meczu i spróbować wygrać.

W następnym spotkaniu zmierzycie się z Rosą Radom. Co musicie przede wszystkim poprawić z perspektywy meczu z Anwilem?

Na pewno obronę. Nie możemy dawać drużynie przeciwnej łatwo zdobywać punktów za trzy, spod kosza… no wszystko. Jak jesteśmy na fali, gdy mecz jest równy, nie możemy pozwolić sobie na przestoje. To trzeba poprawić.

 

z Włocławka, Marcin Rutkowski

 






ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj