Pierwszy mecz drugiego dnia Dąbrowa Górnicza Basket Cup nie obfitował w wiele emocji. Faworyzowany Stelmet BC szybko wypracował sobie przewagę, którą przez całe 40 minut kontrolował. O 20:30 Anwil Włocławek zmierzy się z Polfarmexem Kutno.


Stelmet BC Zielona Góra – Asseco Gdynia 86:72

Asseco Gdynia do Dąbrowy Górniczej przyjechało bez Przemysława Żołnierewicza, co jeszcze bardziej zawężało rotację gdynian. Zielonogórzanie zaczęli rozkojarzeni, ale nawet to nie pozwoliło koszykarzom Asseco na równą grę. Nieco nadziei w serca kibiców Asseco wlał dobry okres przed samą przerwą, ale jak się później okazało, były to jedynie przebłyski dobrej gry. Na domiar złego kontuzji doznał Sebastian Kowalczyk.

W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Stelmet BC szczególnie dobrze radził sobie, kiedy na parkiecie występowali razem Dee Bost i Przemysław Zamojski. Do końca meczu najwięcej emocji wywołało kilka efektownych akcji, w tym niesamowity blok Szymona Szewczyka, który zablokował próbę wsadu.

Liderem zielonogórzan był wspomniany Bost, autor 15 punktów i 6 asyst. Dla Asseco 17 oczek zanotował Anthony Hickey.

Anwil Włocławek – Polfarmex Kutno 75:66

W drugim pojedynku dnia można było uświadczyć zdecydowanie więcej emocji. Zespoły Anwilu i Polfarmexu stworzyły ciekawy pojedynek, który przez większość jego trwania, trzymał w napięciu. Lepiej rozpoczęli włocławianie, ale koszykarze z Kutna nie skłądali broni. Nie złożyli jej do początku czwartej kwarty, kiedy rozszalał się Champ Oguchi. Nigeryjczyk pokazał to, co umie najbardziej – celne trójki i efektowne wejścia pod kosz.

Włocławianie wygrali i to mimo nieobecności Kamila Łączyńskiego, narzekającego na lekką kontuzję pleców. W sobotnim półfinale rywalem Anwilu będzie Stelmet BC Zielona Góra. Początek meczu o 18:00. Transmisja na antenie Polsatu Sport News





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here