W zeszłym sezonie Golden State Warriors wygrali rekordowe 73 mecze w sezonie regularnym, jednak do pełni szczęścia zabrakło im mistrzostwa. Przed zbliżającymi się rozgrywkami celem Wojowników jest tylko i wyłącznie powrót na tron.


Dwukrotny MVP ligi, Stephen Curry nie myśli już o sezonie zasadniczym i kolejnych rekordach. Skupia się jedynie na zdobyciu Mistrzostwa NBA.

Siedemdziesiąt cztery wygrane w sezonie nie jest naszym celem. Jeśli się tak stanie, to nic nie znaczy. Całą naszą energię będziemy skupiać na zdobyciu mistrzostwa. Nie chcemy oczywiście zaliczać wpadek w sezonie zasadniczym, jednak jeżeli założymy sobie za cel kolejny rekord, to może okazać się to zgubne. Celem jest mistrzostwo. – komentuje Stephen Curry.

W rozgrywkach 2015/2016 Golden State Warriors pobili rekord Chicago Bulls z sezonu 1995/1996 kończąc sezon zasadniczy z imponującym bilansem 73-9. Jednak w finałach będąc o krok od mistrzostwa (prowadzili w serii 3-1) przegrali z Cleveland Cavaliers w siedmiu meczach i tym samym nie obronili tytułu zdobytego rok wcześniej.

W osiągnięciu celu ma pomóc ekipie Steve’a Kerry’ego sprowadzony w wakacje jeden z najlepszych skrzydłowych ligi Kevin Durant, który został pozyskany z Oklahoma City Thunder.






47 KOMENTARZE

  1. Powodzenia chłopcy. LEGOAT wam nie pozwoli na mistrza w przyszłym sezonie. Jeszcze jedno mistrzostwo Lebrona przeciwko super teamowi z GSW i można dawać go ponad Jordana. W całej historii nie było zawodnika który prowadził w finałach we wszystkich kategoriach punkty zbiórki asysty bloki w obu drużynach. A Lebron w finałach miał więcej triple double niż Jordan i Kobe razem wzięci. Jak powiedział Pippen Jordan był najlepszym scorerem ale to Lebron jest prawdopodobnie najlepszym zawodnikiem of all time

    • A ile jest MJ w I rundzie???
      No ale odpaść w I rundzie to większa chwała niż przegrać w finale.

    • Nie prawda, LBJ jest 3 z 7 a MJ jest 3 z 3 czyli MJ był 4 finały mniej niż LeBron. Zakładam, że porównujesz obu panów do wieku LeBrona, bo do 40tki to Lebron może mieć 10 tytułów….

    • Pawel uspokuj się. Nie wiem co to za gosciu ale trochę racji ma. Dla mnie Lebron jest top 3 według Magica top 5 w tej chwili. Lebron w wieku Jordana ma lepsze osiągnięcia jedno MVP więcej i 4 finały więcej o czymś to świadczy. Poza tym mistrzostwo ze stanu 1-3 przeciwko najlepszej drużynie w historii można liczyć podwójnie oraz to że Lebron był liderem we wszystkich kategoriach czego nikt nie osiągnął. Robert Hory ma 7 pierścieni czy to oznacza że jest lepszy niż Jordan? No chyba nie. Wszędzie trabia że Lebron jest blisko Jordana liczby nie kłamią… a kto wie co Lebron jeszcze dołoży do swojego bogatego dorobku

    • „Który jest jednym z najlepszych ale za chiny nie będzie the G.O.A.Tem. bo za dużo przegrał”-Schowaj się pod ziemie za te słowa.

    • Ten wcześniejszy cytat jest śmieszny. Masz jakieś specjalne moce i przewidujesz przyszłość, żeby pisać takie bzdety? Że za dużo przegrał. Teoretycznie Jamesowi zostało jakieś 6-7 sezonów. Jeśli wygrałby jeszcze 4-5 razy NBA, to powiesz że nie będzie G.O.A.T.em bo za dużo wygrał?
      Ale ja nie będę bawił się w przepowiadanie przyszłości. Lepiej nie oceniaj LeBrona przed końcem kariery bo się sparzysz.

    • A poza tym, to okoliczności w których znajdował się LeBron w niektórych finałach, były zupełnie inne od finałów z udziałem Jordana. Jeśli nie wiesz o czym, mowa to ci napiszę.

    • pawel brawo ubawiłem się do łez, nie można by lepiej skwitować twoich przedmówców,

    • Dzieciaczku co ty tam wiesz. Masz ołtarzyk Jordana w domu pewnie. Lebron nie będzie lepszy bo co bo ty tak mówisz.

      Ilość pierścieni to zły wyznacznik zresztą Lebron jeszcze gra. Kręci lepsze staty od Jordana w finałach i tyle

      Ile razy Jordan wygrał przeciwko drużynom 70+. A no tak aż zero bo w latach 90 nie było takich drużyn

      Ile Jordan miał triple double w finałch? Bo Lebron 7 a Magic 8 najwięcej w historii

      1. Lebron
      2. Jordan
      3. Magic
      10. Kobe
      963. Curry

    • Ty pawel gawel czy jak ci tam zadzwoń do mnie jak jordan będzie miał więcej triple double w finałach niż Lebron albo jak będzie liderem we wszystkich kategoriach przeciwko najlepszej drużynie 73-9. Jak ja oglądałem Jordana to ty pieluchy zmieniałeś…

    • LEGOAT postawił Lebrica wyżej od Jordana, przecież to Lebric sam przyznał ostatnio w wywiadzie że goni ducha z Chicago…to kogo goni Cartrighta? Zreszta jak napisał pawel goni cię naście lat syneczku

    • Andrew- rozumiem że po finałach 2016 wrogiem nr 1 jest LeBron, i będziesz go hejtował, ale nazwisk innych zawodników mógłbyś się nauczyć. Wiesz o co chodzi, czy znowu muszę cię poinstruować?

    • no tak rad23 nie ma argumentu to pisowni się przyczepił, masz sprawdziłem se jak się pisze
      Cartwright,,,,,a kiedy ty mnie instruowałeś? chłopie nie wydurniaj się i nie przywłaszczaj statusu mentora. co odpiszesz że po kropce znowu z małej litery???

    • Chyba leglupek 😉 nigdy nie będzie GOAT. Jordan zbudował Legende LeBron dramat przeplatane z komedia. Płacz lebrona bo greena nie zawiesili był poprostu żenujacy. Dzieciak bez jaj i to ma być legenda. Jordan był bity dosłownie przez bad boys i jakoś wymuszenia zawieszeń nie było. Generalnie lbj to piz.a z dziobem.
      Nawet to co grał w finale, a grał miód tego nie zmieni
      P.s. Jordan był lepszym obrońcą o czym zapomina się w dobie ciepania za 3

    • Ten „Dzieciak bez jaj” odszedł z Miami, gdzie mógł zdobywać kolejne pierścienie do drużyny, z którą odnosił same porażki, by w końcu zdobyć tytuł, wygrywając w okolicznościach, w których nikt w historii NBA nie wygrał, z drużyną która bije rekord wielkich Bulls. Blokował w finałach Currego, Iguodale Greena Itd. Dominował w tych finałach w punktach, asystach, blokach, przechwytach, zbiórkach czego nikt w historii NBA nie zrobił. Taka z niego LEGENDA!!!

    • ale on najpierw był w Cavs czemu od nich odszedł do Miami skoro to taka ‚LEGENDA i wygrywa w okolicznościach jak nikt inny w historii’?

    • Może dlatego że sam musiał ciągnąć słabiutkie wtedy Cleveland do mistrzostwa, którego ostatecznie wtedy nie zdobył? Już dojście do finału 2007 było wielkim osiągnięciem. Co by jednak było gdyby Kyrie i Tristan przeszli z draftu przed 2010? Pewnie nigdy nie byłoby wielkich Heat.
      Co do okoliczności to chodzi o powrót w finałach 2016 od 1-3 do 4-3, ale jest to informacja dla bardziej ogarniętych.

    • Red, to nie jest prawda, nie miał trudnej drogi, miał otwartą drogę do LEGENDY. Niestety tak jak szaq w orlando i howard i kilku innych nie potrafiło postawić kropki nad i

    • to twoja wersja, (możesz Lebrona tłumaczyc) moja jest taka że odpuścił i przeniósł się gdzie indziej by mieć tytuł, nie dał rady po prostu, tyle w tym temacie.
      Co do ostatniego twojego zdania to wytłumaczyłeś je sam sobie bo ja zacytowałem z twojego wpisu

    • Jak to forto…przecież król może wszystko, większość wielbicieli LBJ-a na tym forum tłumaczy go z różnych wpadek jednocześnie podkreślając swoje uwielbienie dla jego dokonań.
      Ludzie bądźcie sprawiedliwie objektywni, nikt nie zaprzeczył temu że Lebron jest świetnym graczem, jak nie dał rady to powiedzcie to otwarcie a nie jakieś pokrętne tłumaczenia.
      Dla przykładu ostatni finał też można by pięknie wytłumaczyć i obronić GSW.
      Prawda jest taka że i Cavs i GSW mogli go wygrać. Ale zwyciężyli CAVS i to oni są championami.
      Stać was na przyznanie że Lebron wielki król daje czasem ciała czy w kółko będziecie go hołubić???

    • RAD23, nie odpowiadaj TKK na posty, bo to nie ma sensu, Ty swoją wiedzą dzielisz się z amatorem podwórkowej koszykówki, on próbuje zhejtować co mu się podoba a Ty wyjaśniasz rzeczy, które on i tak nie zrozumie

  2. No zobaczymy co z tego wyjdzie. Spurs Cavs mogą wciąż pokonać GSW może Clippers a może wogóle nie będzie finału GSW – Cavs

    • mam identyczne odczucia. Karty jeszcze nie zostały rozdane i wiele może sie wydarzyć. Jest przynamniej kilka przykładów że nadmiar gwiazd niczego nie gwarantuje. Nie mniej czekam z niecieroliwością na ten nowy sezon. Trener GSW przejdzie chrzest swoich kompetencji. Ma trudną łamigłówke do ułożenia. Jestem ciekaw Cavs a dokładniej ich gry a jeszcze dokładniej ewolucji ich gry w nowym sezonie juz po zdobyciu upragionego trofeum. Graja juz ze soba chwile w jednym składzie (trzonie składu).No i maja tez stabilizację myśli szkoleniowej w postaci LBJ:). Jednym słowem, chcę zobaczyć co z tego wyrośnie Jednak z najwieksza niecierpliwością oczekuję na Leśne Wilki. Ta młoda ekipa w któryms momencie zaskoczy zarówno widzów jak i przeciwników.

  3. a tam takie gadtki , wszystko może być , to jest sport , super ekipa sonics kreowana na majstra poległa jakims tam denver, stare pierniki z houston ledwo dokulali się do PO i zdobyli mistrza, nic nie jest pewne , może akurat tak zaskoczyć jakaś drużyna w PO będzie miały taki patent i rozwali golden już w drugiej rundzie, a może będzie jakaś kontuzja i cavs w ogóle nie wejdą , ja tam ani jednych ani drugi do póki sezon się nie skończy nie widze w finale , za dużo czynników jak na taki długi sezon

  4. Curry chce mistrza hehehe może pomarzyć. Finał ponownie będzie GSW vs Cavs. Tym razem GSW będzie prowadzić 3-0 ale Cavs znowu wygraja 4-3 Lebron MVP. Jordan wybiegnie na scene i ogłosi światu że Lebron to GOAT

    • Leglupek co Ty piszesz, liga mu zalatelwila bo byłby wstyd. Król co go w dupala kura pojechała. Silver nie mógł na to pozwolić 2 razy. Jakby zostałby w Cleveland to byłby GOAT, a tak to tylko jeden z najlepszych, nigdy GOAT.

    • Ty jasiu co ty ćpiesz. Liczyłeś ile razy Lebron zablokował twojego mistrza kure? Jak myślisz co mu powiedział w game 6 po bloku pewnie coś w stylu Ej ty mały kurduplu to ja jestem MVP ty możesz mi buty czyścić. Jordan też by nie wygrał finału bez pipena czy rodmana proste a wystarczyło mieć chociaż Irvinga w 2015 i do dziś twój mistrz nie miałby pierścienia. Liga też załatwiła 17 ppg 6/17 z gry i głupie straty twojego mistrza w game 7. Spalił się i tyle słabiak
      Curry chciał Duranta bo dobrze wie że nie miałby sznas z cavs w nowym sezonie bo jeszcze Irving go zniszczył nie tylko Lebron. I tak nie wygrają a staną się pośmiewiskiem największym w historii dwóch cieciów co nie umieją dokończyć roboty Durant i Curry 3-1 prowadzić i wygranej brak nic dobrego nie wyjdzie z tego połączenia

    • Curry to nie jest mój mistrz. Melo jest moim mistrzem. Nie zamienia to faktu, że lbj nie będzie goat.
      Bloki prześliczne.
      Tytuł wygrał Irving, bo to znowu ktoś inny musiał wziąć ciężar na siebie. Jordan nigdy by nie oddał piłki w ręce pippena, zwłaszcza po takich meczach. Przy tak wyrównanej serii była by kropka nad i. Najlepszy to najlepszy!!!!
      Curry się spalił to FAKT, a drobna kontuzja wykluczyła dobry rzut, bez nóg nie rzucasz i nie grasz. Cavs bardzo duży fart, że Bogut się połamał i Greena zawiesili. Prawdopodobnie nie oni by świętowali, a Ty byś nie pitolił jaki to lebron jest super.

      Co do Duranta to jest to strasznie idiotyczne i ni jak ma się do Twoich wywodów. Mam wrażenie że w gsw tylko green się tak na 100% cieszy 😉

    • „Jordan nigdy by nie oddał piłki w ręce pippena, zwłaszcza po takich meczach”-Zobacz sobie game 6 finals 1993 i decydujący rzut Paxona albo game 6 1997 finals i game-winner Kerra. Tak tak. Jordan też czasem oddawał piłkę w kluczowych momentach
      „Cavs bardzo duży fart, że Bogut się połamał i Greena zawiesili. Prawdopodobnie nie oni by świętowali,”
      To samo można powiedzieć o finałach 2015 tylko na niekorzyść Cavs. Jednak brak Greena w jednym meczu i Boguta w dwóch jest mniejszym złem w porównaniu do braku Irvinga w 5 meczach i braku Love’a przez prawie całe PO.

    • Nie mogę się nie zgodzić, że rok wcześniej, w pełnym składzie rywalizacja byłaby bardziej zacięta. Brak Irvinga to był gwóźdź do trumny tamtej kampanii. Ale tu powinien wyłonić się boski GOAT i przejąć finały i wygrać!!!!!!
      A jeszcze żeby było śmieszniej wole oglądać Lebrona niż Currego. Lebrona, który na pewno będzie w top 3 nba!

    • Paxton I Kerr to nie Pippen. A Irving dla Lbj to Pippen. Jakby Mo Williams rzucał porównania byłyby zasadne. Ps. Wiedziałem że ktoś ich wyciągnie 😉

    • TKK- kolejny błyskotliwy komentarz, no tak, Jordan nie oddałby piłki Pippenowi bo jest?? za słaby? ale Paxton, Kerr to już inna liga? błagam nie wypowiadaj się…

  5. Gdybać sobie można. Może tak być że ani Cavs ani GSW nie wejdą do finału, choć jest to mało prawdopodobne, jednak możliwe. A to kto jest lepszym graczem nigdy się nie dowiemy. LBL i MJ musieliby grać między sobą, a wiadomo nie jest to możliwe. MJ jest dla mnie wielki i nie podlega dyskusji ale Lebron z każdym sezonem pokazuje swoim krytykom, że się mylą. Jest jednym z największych i to jest fakt. Każdy mówi o Jordanie, że jest najlepszy, a jest to efekt globalizmu – każdy mógł zobaczyć (w tym i ja) w TV jak grał, ale nikt z nas nie oglądał Wilta Chamberlaina (średnia 50,4 pkt w jednym sezonie) lub Billa Russela (11 tytułów mistrza w 13 lat!). Jak dla mnie każda epoka miała swoje legendy. Nie ma co ich porównywać. Bez wątpienia jest taką legendą Lebron.

  6. A odnośnie GOAT bo nie mogę przebolec, ilu graczy LeBron uczynił lepszymi, bo Pippen ruchowo i motorycznie to był klon Jordana, którego Jordan zmusił swoją osobowością do wyżyn swoich możliwości. Nikt przy Lbj się nie rozwija, bo on jest jak kukulcze jajo które korzysta z osiągnięć innych. Niestety nawet skutek marny 3/7.

    • prawda, Bosh przyznał w wywiadzie, że nie lubił grać gdy na parkiecie był Lebron, osobowość i wpływ na kolegów marna.

    • Tkk – przykro mi ale uważam, że Ty totalnie nie znasz się na NBA. Przeczytaj sobie to co piszesz, pokaż to swojej 5 letniej siostrze i niech Cię powie co Ty wypisujesz.

  7. W rozgrywkach 2015/2016 Golden State Warriors pobili rekord Chicago Bulls z sezonu 1995/1996 kończąc sezon zasadniczy z imponującym bilansem 73-9. Jednak w finałach będąc o krok od mistrzostwa (prowadzili w serii 3-1) przegrali z Cleveland Cavaliers w siedmiu meczach i tym samym nie obronili tytułu zdobytego rok wcześniej

    Czysta kwintesencja !!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here