Davion Mitchell wyraźnie poprawił liczby w sezonie, po którym może negocjować nowy kontrakt. To idealny przykład do popularnej teorii: kończy mu się umowa, więc gra lepiej. Tyle że analiza 448 takich sezonów nie potwierdza tej reguły. Początek obecnych rozgrywek dostarcza też przykładów, które do niej zupełnie nie pasują.


Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!


Po pierwszych siedmiu występach Mitchell zdobywał dla Miami Heat średnio 16 punktów i rozdawał osiem asyst. W poprzednim sezonie było to odpowiednio 9,3 punktu oraz 6,5 asysty. Jego obecna umowa wygasa po rozgrywkach 2026/27, a za ten sezon zarobi 12,4 mln dol.

Wzrost wykręcanych cyfr jest więc wyraźny, a moment z punktu widzenia zawodnika bardzo dobry. Utrzymanie takiego poziomu mogłoby pomóc mu podczas rozmów kontraktowych. Tylko czy z samej zbieżności tych dwóch rzeczy wynika, że to właśnie kontrakt zmienił jego grę?

Gracz Heat spędza na parkiecie średnio 33,5 minuty zamiast 28,6 i oddaje 11,9 rzutu z gry zamiast 7,6. Ma więcej czasu na parkiecie i znacznie więcej okazji do zdobywania punktów. Poprawił również skuteczność z 49 do 51,8 proc. Większa liczba prób jest bardzo konkretną częścią wyjaśnienia jego wyższych zdobyczy punktowych.

Perspektywa nowej umowy może być dodatkową motywacją. Nie mamy jednak podstaw, żeby oddzielić jej wpływu od większej roli w drużynie i uznać, że to ona odpowiada za poprawę. Na razie wiemy, że Mitchell produkuje więcej i ma ku temu więcej możliwości.

Sprawdzili 448 sezonów

Thomas Leary z RotoWire przeanalizował 448 sezonów poprzedzających podpisanie umów z wolnymi agentami w latach 2015–2025. Porównał je z wcześniejszymi sezonami tych samych koszykarzy oraz z wynikami zawodników o podobnym wieku i wcześniejszym poziomie PER, których kontrakty nie wygasały.

PER to wskaźnik statystycznej produktywności uwzględniający czas gry. Poprawiło go 42 proc. zawodników w roku kontraktowym, wobec 49 proc. w grupie porównawczej. Średnia zmiana względem wcześniejszego sezonu wyniosła minus 0,25. Analiza nie pokazała więc przeciętnego skoku formy przed podpisaniem nowej umowy.

Próba obejmowała tylko koszykarzy z minimum 40 występami i średnią co najmniej 20 minut w obu porównywanych sezonach. Pomijała m.in. zawodników, którzy wcześniej podpisali przedłużenia, zakończyli kariery albo nie dostali nowej umowy.

Porter też gra o kontrakt. Punktów jest mniej

Umowa Michaela Portera Jr. także wygasa po tym sezonie. Po pierwszych siedmiu spotkaniach gracz Brooklyn Nets zdobywał jednak średnio 20,7 punktu, podczas gdy w poprzednich rozgrywkach notował 24,2.

Ciekawsze od samego spadku są pozostałe liczby. Porter spędza na parkiecie praktycznie tyle samo czasu, ale zamiast 18,4 rzutu oddaje 15,1. Jego skuteczność z gry niemal się nie zmieniła: wynosi 46,2 procent wobec wcześniejszych 46,3 procent. Nie bez znaczenia jest w przypadku Portera Jr. przyjście do zespołu Juliusa Randle’a, który przejął od niego nieco obowiązków w ataku.

W jego przypadku kończący się kontrakt na razie nie przyniósł większej średniej punktowej. A przecież nie oznacza to, że zależy mu na nowej umowie mniej niż Mitchellowi. Różnicę w zdobyczach trzeba rozpatrywać również przez to, ile okazji strzeleckich ma w obecnym zespole.

Dosunmu dostał pieniądze i dalej gra dobrze

Jest też Ayo Dosunmu, który latem podpisał z Minnesota Timberwolves pięcioletni kontrakt warty 112 mln dol. Finansową przyszłość już zabezpieczył, a mimo to po ośmiu spotkaniach notował średnio 15,8 punktu, 5,9 zbiórki i 4,1 asysty. W poprzednim sezonie, licząc łącznie występy dla Bulls i Wolves, miał 14,8 punktu, 3,4 zbiórki oraz 3,6 asysty.

Nie jest to wielki strzelecki przełom, ale jego produkcja pozostaje wysoka, a zbiórek wyraźnie przybyło. W spotkaniu z Bucks 2 listopada zdobył 19 punktów, zebrał 12 piłek i rozdał osiem asyst. Dostał też ponad 37 minut gry.

Te trzy historie pokazują, dlaczego do prostego tłumaczenia wszystkiego kontraktem trzeba podchodzić ostrożnie. Mitchell zwiększył produkcję przed końcem umowy, Porter zdobywa mniej punktów w podobnej sytuacji, a Dosunmu dobrze gra już po podpisaniu nowego kontraktu.

To początek sezonu, więc kolejność i średnie jeszcze wiele razy się zmienią. Punkty na mecz nie opisują też całej jakości gry ani nie zastępują PER użytego w analizie. Przy ocenie kolejnego zawodnika warto jednak zacząć od konkretnych pytań: czy jest zdrowy, ile gra, jaką ma rolę i ile dostaje rzutów. Sama data końca umowy nie odpowie na żadne z nich.


Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!

Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie?

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL



  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany