Aż 15 meczów oglądaliśmy poprzedniej nocy na parkietach najlepszej ligi świata. Thunder ograli Cavaliers, a Shai Gilgeous-Alexander zdobył 43 punkty. Szóste zwycięstwo w sezonie odnieśli Pistons ogrywając Hornets. Z kolei Knicks po raz 15. z rzędu pokonali Nets w derbach Nowego Jorku. Zespół z Filadelfii zagrał natomiast w pełnym zestawieniu – z wszystkimi gwiazdami na parkiecie. Przełożyło się to na łatwe zwycięstwo z Bulls. Pierwsze zwycięstwo w sezonie zapisali na swoje konto gracze Kings, a pierwszą porażkę drużyna z Memphis, która przegrała po dogrywce z Pelicans. Nie pomogło 40 punktów Ty’a Jerome’a. Rockets ograli na własnym parkiecie Celtics, a Lakers rozbili Heat rzucając 138 punktów. Luka Doncić zakończył spotkanie z dorobkiem 43 “oczek”. Z kolei Stephen Curry poprowadził Warriors do kolejnego zwycięstwa.
Cleveland Cavaliers – Oklahoma City Thunder 112:117
STATYSTYKI
- Thunder przegrywali po pierwszej kwarcie, ale świetnie zakończyli drugą odsłonę meczu. Seria 16:6 w ostatnich pięciu minutach dała im prowadzenie 59:48 do przerwy.
- Shai Gilgeous-Alexander zdobył aż 43 punkty, trafił 14 z 35 rzutów z gry i wykorzystał 11 z 12 wolnych.
- W czwartej kwarcie było osiem remisów oraz osiem zmian prowadzenia. Najważniejszy rzut należał do SGA. Jego rzut za trzy na 32,6 sekundy przed końcem dał Thunder przewagę.
- Ajay Mitchell dołożył 20 punktów, a Isaiah Hartenstein zebrał 14 piłek. Oklahoma City Thunder wygrali mimo absencji kilku podstawowych zawodników.
- Dla Cavaliers po 17 punktów zdobyli Donovan Mitchell i debiutujący w pierwszej piątce Meleek Thomas. Mitchell miał też 11 asyst, a Evan Mobley dorzucił 16 punktów.
Philadelphia 76ers – Chicago Bulls 126:107
- Philadelphia 76ers zagrali pełnym gwiazdozbiorem, a ich piątka z LeBronem Jamesem, Jaylenem Brownem, Joelem Embiidem, Tyrese’em Maxeyem i VJ Edgecombe’em była razem na parkiecie po raz pierwszy od dwóch spotkań.
- Tyrese Maxey zdobył 26 punktów i rozdał 11 asyst, a aż 15 punktów wrzucił w czwartej kwarcie. Jaylen Brown skończył mecz z 25 punktami i 11 zbiórkami, natomiast VJ Edgecombe dołożył 21 punktów. Joel Embiid miał 15 punktów oraz osiem zbiórek i w zasadzie nie musiał wracać na czwartą kwartę.
- 76ers prowadzili 64:59 do przerwy, a w trzeciej kwarcie odjechali na 85:68 po akcji Jamesa. Bulls jeszcze zmniejszyli dystans, ale trójka Maxeya na 107:96 praktycznie zamknęła spotkanie.
- Caleb Wilson zdobył dla Chicago Bulls 24 punkty, Norman Powell 18, a Josh Giddey zanotował double-double: 13 punktów i 10 asyst. To piąta porażka z rzędu drużyny z Chicago.
Charlotte Hornets – Detroit Pistons 94:103
- Detroit Pistons wygrali trzeci mecz z rzędu i nie zostawili gospodarzom żadnych złudzeń po przerwie. Cade Cunningham zdobył 33 punkty, w tym 17 w trzeciej kwarcie. Dołożył siedem zbiórek i pięć asyst. Duncan Robinson trafił sześć razy zza łuku i zakończył spotkanie z 24 punktami.
- Po wyrównanej pierwszej połowie Pistons przejęli mecz w trzeciej kwarcie, wygranej 33:21, a później tylko powiększali przewagę. Hornets zdobyli zaledwie 16 punktów w ostatniej odsłonie. Ich najskuteczniejszy zawodnik nie przekroczył nawet granicy 20 punktów. Z 17 punktami i czterema zbiórkami spotkanie zakończył Brandon Miller.
Orlando Magic – Washington Wizards 94:103
- Orlando Magic rozpoczęli bardzo dobrze, prowadzili 59:58 do przerwy, ale kompletnie zatrzymali się po zmianie stron.
- Washington Wizards ograniczyli gospodarzy do zaledwie dziewięć punktów w trzeciej kwarcie i odwrócili losy meczu. Anthony Davis był najważniejszą postacią gości: 27 punktów i dziewięć zbiórek. AJ Dybantsa dorzucił 21 punktów, a Kyshawn George 22.
- Franz Wagner próbował jeszcze poderwać Magic i zmniejszył stratę do pięciu punktów na niespełna cztery minuty przed końcem. Wtedy George trafił z półdystansu, a Dybantsa oraz Bilal Coulibaly skończyli kolejne akcje wsadami. Wizards odskoczyli na 99:88 i dowieźli zwycięstwo.
New York Knicks – Brooklyn Nets 103:90
- New York Knicks wygrali z lokalnym rywalem po raz 15. z rzędu. Seria trwa od 2023 roku. Spotkanie długo nie miało wielkiego tempa, ale Knicks przejęli kontrolę w czwartej kwarcie i odjechali Nets.
- Landry Shamet zdobył najlepsze w sezonie 22 punkty, a ważny impuls dali także OG Anunoby i Josh Hart. Brooklyn Nets byli blisko przez trzy kwarty, lecz w decydującej części zdobyli tylko 18 punktów.
- Knicks wykorzystali przewagę własnego parkietu i poprawili sytuację po słabszym początku sezonu, natomiast Nets zostali z bilansem 1–6.
Indiana Pacers – Atlanta Hawks 104:108
- Indiana Pacers przystąpili do meczu w ekstremalnie osłabionym składzie: trener miał do dyspozycji tylko sześciu zawodników. Mimo tego gospodarze długo byli w grze i postraszyli Atlanta Hawks w końcówce.
- Nickeil Alexander-Walker zdobył dla gości 34 punkty i był najważniejszym zawodnikiem spotkania. Quenton Jackson zdobył 20 punktów dla Pacers, a Braden Smith dołożył 19 punktów oraz 10 asyst.
- Hawks uciekli po pierwszej połowie, ale Pacers nie odpuścili. Ostatecznie drużyna z Indiany przegrała piąty raz z rzędu.
Memphis Grizzlies – New Orleans Pelicans 134:135 OT
- New Orleans Pelicans przyczynili się do pierwszej porażki w sezonie dotąd niepokonanym Memphis Grizzlies. Zion Williamson zdobył 25 punktów i 11 zbiórek, z czego aż dziewięć punktów wrzucił w dogrywce.
- Ty Jerome miał kapitalny wieczór dla gospodarzy: 40 punktów. W ostatnich 1:43 czwartej kwarty zdobył dziewięć kolejnych punktów i sam doprowadził do remisu 124:124.
- W dogrywce Jerome zdobył 8 z 10 punktów Grizzlies, ale ostatnie słowo należało do Jeremiaha Fearsa, który trafił dwa wolne na 7,3 sekundy przed końcem. Ostatni rzut Jerome’a z półdystansu okazał się nieskuteczny. Karlo Matković zdobył rekordowe w karierze 25 punktów, a Derik Queen dołożył 20 dla Pelicans.
Minnesota Timberwolves – Milwaukee Bucks 112:100
- LaMelo Ball zdobył dla Minnesota Timberwolves 34 punkty, najwięcej w tym sezonie i trafił sześć rzutów za trzy.
- Ayo Dosunmu zanotował 19 punktów oraz 12 zbiórek, a Timberwolves mieli aż sześciu graczy z dwucyfrową zdobyczą.
- Mecz był wyrównany przez trzy kwarty, ale gospodarze rozpoczęli ostatnią odsłonę serią 11:3 i odskoczyli na 91:79. Kolejna trójka Balla dała Minnesocie prowadzenie 96:81. Bucks nie byli już w stanie odpowiedzieć.
- Dla gości 21 punktów zdobył Tyler Herro, 19 dołożył Jaime Jaquez Jr. Milwaukee Bucks trafiali z gry tylko na 38,4 proc. skuteczności.
Dallas Mavericks – Sacramento Kings 100:115
- Sacramento Kings odnieśli pierwsze zwycięstwo w sezonie po sześciu kolejnych porażkach. Debiutant Darius Acuff Jr zdobył 25 punktów i był najskuteczniejszym zawodnikiem gości.
- Kings przejęli kontrolę w drugiej kwarcie, wygranej 35:6, a po przerwie nie pozwolili Mavericks odrobić strat. Drużyna z Sacramento trafiła 19 z 43 rzutów za trzy i zagrała zdecydowanie lepiej po obu stronach parkietu niż wskazywał jej bilans przed meczem.
- Dallas Mavericks przegrali pierwszy raz po trzech zwycięstwach z rzędu i nie znaleźli odpowiedzi na energię młodego rozgrywającego Kings.
San Antonio Spurs – Utah Jazz 119:97
- San Antonio Spurs zagrali bardzo dojrzale, wypracowali przewagę już w pierwszej połowie i nie wypuścili jej do końca.
- Dylan Harper zdobył 17 punktów, miał siedem zbiórek i osiem asyst, będąc motorem napędowym gospodarzy.
- Victor Wembanyama nie musiał dominować w ataku: zakończył mecz z 12 punktami, 11 zbiórkami, pięcioma asystami i trzema blokami.
- Stephon Castle dołożył 16 punktów, a De’Aaron Fox miał 12 punktów mimo problemów z faulami. Utah Jazz zostali zatrzymani poniżej granicy 100 punktów, a Spurs wygrali czwarty mecz z rzędu.
Houston Rockets – Boston Celtics 109:93
- Houston Rockets przerwali serię pięciu zwycięstw Boston Celtics i wskoczyli na pierwsze miejsce w Zachodniej Konferencji. Alperen Şengün zdobył 26 punktów, rozdał 10 asyst i miał siedem zbiórek.
- Rockets nie przegrywali ani przez moment. Po trzech kwartach prowadzili 82:73, a w czwartej odsłonie przypieczętowali mecz serią 10:0.
- Gospodarze zdominowali rywali w szybkich atakach 18:2 oraz w punktach z pomalowanego 50:34. Celtics nie zdołali nawiązać do ofensywnego rytmu z pierwszych tygodni sezonu i zakończyli mecz zaledwie na 93 punktach. 19 punktów, dziewięć zbiórek i sześć asyst Jaysona Tatuma.
Denver Nuggets – Portland Trail Blazers 110:118
- Portland Trail Blazers wygrali w Denver i poprawili bilans na 5–1. Nuggets dobrze weszli w mecz, zdobyli 66 punktów w pierwszej połowie i prowadzili 66:58.
- Po przerwie Trail Blazers odwrócili spotkanie: wygrali trzecią kwartę 27:21, a w ostatniej odsłonie znaleźli sposób na obronę gospodarzy. Portland zdobyło 118 punktów na trudnym terenie i udowodniło, że bardzo dobry start sezonu nie jest przypadkowy.
- Denver Nuggets stracili prowadzenie z pierwszej połowy i nie wykorzystali atutu własnej hali. Dla Blazers 28 punktów i pięć asyst zanotował Deni Avdija. Kolejnych 20 punktów, sześć asyst i sześć zbiórek Damiana Lillarda. Po stronie Nuggets 35 punktów i sześć asyst Jamala Murraya oraz 26 punktów, dziewięć zbiórek, osiem asyst i cztery przechwyty Nikoli Jokicia.
Golden State Warriors – Phoenix Suns 116:113
- Phoenix Suns lepiej zaczęli spotkanie i po pierwszej kwarcie prowadzili 31:19. Do przerwy goście utrzymali przewagę 57:51. Warriors odpowiedzieli kapitalną trzecią kwartą, wygraną 42:36. Przed ostatnią odsłoną był remis 93:93.
- W końcówce gospodarze wygrali czwartą kwartę 23:20 i dowieźli trzypunktowe zwycięstwo. Stephen Curry zdobył 34 punkty, trafił pięć trójek i wykorzystał 11 z 12 rzutów wolnych. Dołożył siedem asyst.
- Brandin Podziemski miał 20 punktów, a Charles Bassey dorzucił 19 punktów i osiem zbiórek z ławki. Dla Suns 26 punktów zdobył Devin Booker, 21 dołożył Miles Bridges, a Jalen Green zanotował 11 punktów, osiem zbiórek oraz osiem asyst.
Los Angeles Clippers – Toronto Raptors 118:125
- Los Angeles Clippers prowadzili 63:52 do przerwy i 91:78 po trzech kwartach. Wydawało się, że przerwą serię porażek. Toronto Raptors zagrali jednak niezwykłą czwartą kwartę: zdobyli aż 47 punktów i wygrali ostatnią odsłonę 47:27.
- Immanuel Quickley poprowadził gości z 27 punktami, trafiając 8 z 13 rzutów z gry. RJ Barrett dołożył 26 punktów, a Scottie Barnes był o krok od triple-double: 22 punkty, 15 zbiórek i osiem asyst. Collin Murray-Boyles zdobył 18 punktów, zaś Jamison Battle trafił 4 z 6 rzutów za trzy i zakończył mecz z 12 punktami.
- Dla Clippers 26 punktów zdobył Kobe Sanders, 19 dołożył Isaiah Jackson, a Darius Garland miał 16 punktów oraz osiem asyst. Zespół z Los Angeles roztrwonił 13-punktowe prowadzenie i przegrał po raz szósty z rzędu.
Los Angeles Lakers – Miami Heat 138:117
- Los Angeles Lakers wygrali drugi mecz z rzędu i poprawili bilans na 6–2, kolejny raz opierając atak na znakomitym Luce Donciciu. Lider składu zdobył 42 punkty, miał siedem zbiórek i 13 asyst. Trafił 14 z 24 rzutów z gry oraz 6 trójek.
- Lakers prowadzili 79:72 do przerwy, a w trzeciej kwarcie odjechali Heat wynikiem 32:21. Austin Reaves dołożył 27 punktów, trafiając 10 z 15 rzutów z gry i 4 z 5 zza łuku. Walker Kessler zanotował double-double: 15 punktów i 15 zbiórek. Ważne wsparcie z ławki dali też Sandro Mamukelashvili – 13 punktów i cztery asysty oraz Ziaire Williams – dziewięć punktów.
- Dla Miami Heat 30 punktów, 12 zbiórek i siedem asyst miał Giannis Antetokounmpo. Klay Thompson zdobył 19 punktów, Bam Adebayo 16, a Davion Mitchell trafił wszystkie pięć rzutów z gry i skończył z 15 punktami.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Sprawdź też kanał PROBASKET na WhatsAppie! Dołącz do obserwowania go, aby nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA. A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam. Zapraszamy!









