Oczekiwanie na kolejny sezon NBA powoli dobiega końca. Władze ligi na pierwszy dzień meczowy przygotowały dla kibiców trzy spotkania i przynajmniej na papierze każde z nich zapowiada się niezwykle emocjonująco. Będziemy mieć rewanż za ostatni finał Konferencji Zachodniej, zobaczymy kandydatów do mistrzostwa walczących z obrońcami tytułu, a emocje zaczniemy w dogodnej dla nas porze od starcia dwóch potentatów Konferencji Wschodniej. Startujemy we wtorek 20 października o godz. 21.00! Podpowiadamy, gdzie obejrzeć poszczególne starcia.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Artykuł sponsorowany
Detroit Pistons — Boston Celtics, 20 października godz. 21.00
Transmisja: Eurosport 3, HBO Max, Player oraz Superbet
- Za Pistons gorętsze lato niż mogłoby się wydawać tuż po zakończeniu ich udziału w play-offach. Wszystko przez długie negocjacje z Jalenem Durenem, który niemal do końca nie chciał zgodzić się na składane mu oferty. Niższe propozycje ze strony klubu były efektem jego występów w play-offach, które poziomem znacznie odbiegały od tego, co prezentował w sezonie zasadniczym. Ostatecznie środkowy podpisał pięcioletnią umowę wartą 200 mln dol. i wraz z Cade’em Cunninghamem i Ausarem Thompsonem ma przez kolejne rozgrywki stanowić o sile drużyny z Michigan.
- Pistons przeszli w zeszłym sezonie ogromną metamerofezę – z jednej z najgorszych drużyn w NBA przekształcili się w najlepszy zespół Konferencji Wschodniej w sezonie zasadniczym. W play-offach wyglądali już nieco słabiej – najpierw z trudem ograli Orlando Magic, a później nie dali rady Cleveland Cavaliers. Zawodnicy z Michigan są jednak wciąż na fali wznoszącej i nic nie wskazuje na to, by mieli mieć gorszy sezon niż ten poprzedni.
- Dla Celtics z kolei ten sezon będzie pierwszym, w którym uwaga skupi się w pełni na Jaysonie Tatumie. Zespół pożegnał się latem z Jaylenem Brownem, który przez lata tworzył ze skrzydłowym mistrzowski duet. W Bostonie po cichu liczą, że uda się jeszcze odbudować formę i zdrowie Paula George’a i sprawić, że będzie ważnym uzupełnienia rotacji. Do drużyny dołączył też Mitchell Robinson, który ma z kolei stanowić wzmocnienie pod koszem w miejsce Nikoli Vucevicia. Dużo będzie też zależeć od postawy Derricka White’a i Paytona Pritcharda – ich rola w zespole powinna jeszcze wzrosnąć.
- Ciekawostką wartą śledzenia jest rozwój Neemiasa Quety. Środkowy, który w pierwszych pięciu sezonach na parkietach NBA oddał zaledwie 11 rzutów za trzy, miał znacznie poprawić się w tym elemencie. – Sztab szkoleniowy widzi, że z roku na rok robię postępy. Zaufanie działa w obie strony. Latem lepiej radziłem sobie z rzutami z dystansu, dlatego trenerzy pozwalają mi je oddawać. Teraz muszę po prostu je wykorzystywać – mówił środkowy po jednym z meczów przygotowawczych środkowy Celtics.
- Według ekspertów Superbet trudno wskazać w tym spotkaniu faworyta. Na wygraną Pistons razem z dogrywką kurs wynosi 1,87, a na zwycięstwo Celtics 1,92.

New York Knicks — Phildelphia 76ers, 21 października godz. 1.00
Transmisja: Eurosport 3, HBO Max, Player oraz Superbet
- Spotkanie poprzedzi ceremonia wręczenia mistrzowskich pierścieni graczom Knicks, którzy zdominowali zeszłoroczne play-offy i w pełni zasłużyli na pierwszy od ponad 50 lat tytuł dla Nowego Jorku. Zawieszaniu baneru pod dachem Madison Square Garden i świętowaniu będą przyglądać się gracze Philadelphia 76ers, którzy są stawiani jako jedni z głównych faworytów do mistrzostwa w najbliższych rozgrywkach.
- Losy Sixers w tym sezonie będą uważnie śledzić nie tylko kibice w Filadelfii. Można zastanowić się nawet, czy bardziej zainteresowani ich wynikami nie będą osoby życzące im źle. Do klubu przyszli Jaylen Brown i LeBron James, który po odejściu z Los Angeles Lakers szukał miejsca, gdzie będzie miał największe szanse na piąte mistrzostwo. Oprócz nich w Filadelfii pojawili się Kentavious Caldwell-Pope, Anfernee Simons, Dean Wade i Tacko Fall. Dodając do nich Joela Embiida, Tyrese’a Maxeya i VJ-a Edgecombe’a dostajemy, przynajmniej na papierze, bardzo silną rotację. Kluczowym elementem będzie w tym przypadku zdrowie.
- Knicks utrzymali trzon mistrzowskiego zespołu i tutaj zmian było znacznie mniej. Z klubem pożegnali się Mitchell Robinson i Ariel Hukporti. W ich miejsce sprowadzeni zostali m.in. Andre Drummond i James Wiseman. Siłą drużyny będzie zgranie, które powinno im zapewnić miejsce w czołówce Wschodu na koniec sezonu zasadniczego.
- Historią najbliższych miesięcy w Knicks mogą być przedłużające się negocjacje kontraktowe Karla-Anthony’ego Townsa i Josha Harta. Mimo zdobytego tytułu władze klubu z Nowego Jorku nie chcą zapłacić zawodnikom tyle, ile ci by chcieli. Środkowy ma zapisaną na sezon 2027/2028 opcję zawodnika, z której może zrezygnować i poszukać nowego miejsca pracy. Ostatnie doniesienia sugerują, że Knicks zawiesili z nim rozmowy. To może negatywnie wpłynąć nie tylko na morale Townsa, ale i całego zespołu, który jest z sobą mocno zżyty.
- Według ekspertów Superbet faworytem są obrońcy tytułu. Za wygraną Knicks razem z dogrywką bukmacher płaci 1,51, podczas gdy zwycięstwo Sixers wyceniane jest na 2,50. Obie ekipy zmierzyły się ze sobą w meczu przedsezonowym – Sixers wygrali 120:97.

San Antonio Spurs — Oklahoma City Thunder, 21 października godz. 3.30
Transmisja: Eurosport 3, HBO Max, Player oraz Superbet
- Ostatni raz obie drużyny mierzyły się ze sobą w meczu nr 7 finałów Konferencji Zachodniej. Wówczas wydawało się, że lepszy z tej pary, będzie miał już znacznie łatwiejsze zadanie w wielkim finale. Ostatecznie górą byli Spurs, choć grali na wyjeździe. W rywalizacji z New York Knicks nie byli jednak w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę.
- W pierwszym dniu sezonu dostajemy starcie drużyn, które powinny być najlepsze na Zachodzie także w najbliższych rozgrywkach i kolejny odcinek zażartej rywalizacji tych ekip. Składy Spurs i Thunder przesadnie się nie zmieniły, a ich trzony, dzięki naturalnemu rozwojowi, powinny być tylko lepsze. Do Thunder przyszli debiutanci, z Adayem Marą na czele. Z klubem pożegnali się z kolei Lu Dort, Aaron Wiggins i Isaiah Joe. Nie byli to jednak gracze robiący ogromną różnicę.
- Z kolei do Spurs przyszedł Tobias Harris, który wzmocni rotację na skrzydłach. Oprócz tego drużyna z Teksasu wybrała w drafcie kilku graczy, na czele z Jaydenem Quaintancem i Tarrisem Reedem Jr. Z drużyną pożegnali się Harrison Ingram, Emanuel Miller, Bismack Biyombo, Kelly Olynyk, Mason Plumlee i Lindy Waters III.
- Jednym z ważniejszych pytań, które stawiają sobie kibice Thunder, jest to, czy Chet Holmgren będzie w stanie nawiązać rywalizację z Victorem Wembanyamą, który całkowicie zdominował środkowego OKC w najważniejszej serii poprzedniego sezonu. Dość powiedzieć, że w Game 7 Holmgren oddał zaledwie dwa rzuty z gry i zupełnie nie przypominał swojej wersji z rozgrywek zasadniczych. Pojawiły się nawet głosy, że Thunder powinni oddać zawodnika, który był drugim najlepszym obrońcom poprzedniego sezonu.
- – Potrzebujemy Cheta. Potrzebujemy Cheta Holmgrena. Zanim pojawił się Chet, nie byliśmy tą drużyną, którą jesteśmy teraz. Nie mieliśmy tych sukcesów. Kiedy jest swoją najlepszą wersją, my jesteśmy najlepszą wersją samych siebie, to żadna tajemnica – mówił Shai Gilgeous-Alexander. Przed Holmgrenem poważny sprawdzian już w pierwszym meczu.
- Sztab szkoleniowy Spurs musi sobie z kolei odpowiedzieć na pytanie, czy jest w stanie pomieścić na boisku trzech obrońców – De’Aarona Foxa, Stephona Castle’a i Dylana Harpera. Ten ostatni pokazał się ze znakomitej strony w debiutanckim sezonie, szczególnie w play-offach, i wiele osób podkreśla, że należy się mu miejsce w pierwszej piątce. Najnowsze doniesienia wskazują na to, że Mitch Johnson planuje wystawiać całą trójkę razem. Będzie to jedna z kwestii, której warto przyglądać się na początku sezonu – jak będzie funkcjonowała defensywa Spurs, czy takie rozwiązanie będzie do utrzymania w dłuższej perspektywie? Odpowiedzi poznamy już po kilku meczach.
- Według ekspertów Superbet minimalnymi faworytami są gracze Spurs. Kurs na ich zwycięstwo z dogrywką wynosi 1,71, podczas gdy za zwycięstwo Thunder bukmacher płaci 2,12.

Rano na PROBASKET relacja, skróty i najciekawsze informacje.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie?










