Jeśli Karl-Anthony Towns nie dogada się z New York Knicks w sprawie nowej umowy, będzie mógł już po zakończeniu najbliższego sezonu zmienić barwy klubowe. Amerykańscy dziennikarze już teraz spekulują, że po środkowego mistrzów NBA ustawi się kolejka chętnych, w tym Los Angeles Clippers i Chicago Bulls.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Tuż po zakończeniu mistrzowskiego sezonu w wykonaniu New York Knicks pojawiły się informacje, że właściciel drużyny nie będzie chciał przekroczyć drugiego progu podatkowego apron dotyczącego wynagrodzeń zawodników. To postawiło pod dużym znakiem zapytania przyszłość w klubie Karla-Anthony’ego Townsa, który ma zapisaną w kontrakcie opcję zawodnika na rozgrywki 2027/2028.
Do tej pory strony nie potrafiły się dogadać. Towns może podpisać czteroletnie przedłużenie warte 276 mln dol., ale jest gotowy zgodzić się na mniej. Jednak oferta składana mu przez Knicks nie jest wystarczająca. Dziennikarz ESPN Brian Windhorst twierdzi, że kilka zespołów NBA analizuje ruchy zespołu z Nowego Jorku, by wiedzieć, czy drzwi do odejścia środkowego są otwarte.
– Jeśli Towns nie zostanie przedłużony, może zrezygnować z opcji i wejść na rynek wolnych agentów. Z pewnością znajdą się drużyny, zaczynając od Golden State Warriors, Atlanta Hawks i Los Angeles Clippers, które ustawią się w kolejce i złożą wysokie oferty – przekazał Windhorst, cytowany przez serwis Bleacher Report.
Z kolei Stefan Bondy z „New York Post” donosi, że wśród najpoważniejszych kandydatów do ewentualnego ściągnięcia Towns wymienia się Chicago Bulls i Clippers. – Widzę tylko kilku potencjalnych chętnych, którzy mieliby miejsce w salary cap, a Towns by tam pasował. Chicago i Clippers mają najłatwiejszą drogę. Brooklyn Nets mogą mieć tyle pieniędzy, ale on tam nie pasuje. Golden State i Dallas Mavericks mogą wypracować mniej więcej 50 mln dol. – napisał.
Towns trafił do Knicks w 2024 r. w dużej wymianie z Minnesota Timberwolves. Z miejsca stał się jednym z kluczowych graczy Nowojorczyków. W ciągu dwóch sezonów notował średnio 22,2 punktu, 12,3 zbiórki i trzy asysty na mecz. W najbliższych rozgrywkach środkowy zarobi 57 mln dol., a na kolejne ma zapisaną opcję zawodnika wartą 61 mln dol.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie?










