Ile wart jest w dzisiejszej NBA obwodowy zawodnik dający od siebie dużo w obronie i całkiem nieźle radzący sobie w grze na koźle? Wygląda na to, że dokładnie 25 mln dolarów. Kolejnym na to dowodem – po Dysonie Danielsie i Christianie Braunie – ma stać się Cason Wallace. 22-letni obwodowy negocjuje przedłużenie kontraktu z Oklahoma City Thunder.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Według źródeł doświadczonego ligowego insajdera, Marca Steina, Oklahoma City Thunder i Cason Wallace negocjują kontrakt, który dawałby zawodnikowi pensję rzędu 25 mln dolarów rocznie. Wymiar umowy nie jest całkowicie umowny i arbitralny. Kluby NBA uczą się dopiero tego, jaka powinna być struktura kontraktów na liście płac po wejściu w życie drugiego apronu. Nic tak nie uczy jak precedens. Przy okazji negocjacji regularnie wspominane są umowy, jakie podpisali Dyson Daniels z Atlanta Hawks (100 mln za cztery lata) i Christian Braun z Denver Nuggets (125 mln za pięć lat). Wszystko wskazuje na to, że tak rynek NBA wycenia dziś two-way obwodowych z poziomu wyjściowego składu: 25 mln dolarów za sezon.
Gdyby Wallace przystał na takie warunki, stałby się kolejnym już zawodnikiem na tej pozycji i tego rodzaju profilu, który otrzyma zbliżoną roczną wypłatę. W ostatnich dniach 110 mln dolarów za 5 lat wynegocjował Golden State Warriors Brandin Podziemski. Nie jest to co prawda 25, a “tylko” 22 mln dolarów rocznie, ale to wciąż wypłata z podobnego pułapu.
Thunder znajdują się w trudnym położeniu, jeśli chodzi o Casona Wallace’a. Wydaje się jasne, że klub chce zatrzymać na dłużej i zainwestować w rozwój 22-latka. Zwłaszcza w obliczu faktu, że nie udało się zatrzymać Lu Dorta, Isaiah Joe i Aarona Wigginsa – bezpośrednich rywali Wallace’a do walki o minuty na parkiecie. OKC muszą jednak szybko podjąć decyzję. Jeśli nie podpiszą przedłużenia z Wallacem do 19 października, rozegra on sezon 2026/27 w ramach debiutanckiej umowy i za rok zostanie zastrzeżonym wolnym agentem. Według doniesień Bretta Siegela z Clutch Points, są przynajmniej dwa kluby skłonne zaoferować Wallace’owi na rynku wolnych agentów pieniądze przekraczające 30 mln dolarów rocznie. Czy jest to kwota, którą Thunder będą skłonni za rok wyrównać?
Klub z Oklahomy podpisał już wysokie przedłużenia z Gilgeous-Alexandrem, Chetem Holmgrenem i Jalenem Williamsen – każdy z nich zarobi przez kolejnych pięć lat po 240 mln dolarów. Ponad 20 mln rocznie zarobią też przez kolejne trzy lata Alex Caruso i Isaiah Hartenstein (ostatni rok tego drugiego jest niegwarantowany). W budżecie płac OKC jest więc naprawdę ciasno.
22-letni Wallace ma za sobą już trzeci sezon w NBA, który to sezon można uznać w dużej mierze za przełomowy. Suche liczby nie robią wrażenia, ale koszykówka to nie tylko punkty i zbiórki. Grając u boku MVP Shai Gilgeous-Alexandra i kilku innych topowych graczy, Wallace notował średnio 8,6 punktu, 2,6 asysty i 1,9 przechwytu. Jako etatowy gracz pierwszej piątki Thunder skończył jednak na 7. miejscu w głosowaniu do DPOY, oraz w drugiej piątce najlepszych obrońców sezonu. W playoffach bardzo skutecznie wszedł w rolę super-rezerwowego, trafiając aż 48,4% za trzy, notując po 2,1 przechwytu na mecz przy ograniczonym czasie gry (średnio 25 minut).
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Sprawdź też kanał PROBASKET na WhatsAppie! Dołącz do obserwowania go, aby nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA. A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam. Zapraszamy!










