Fani w Philly czekali na ten moment. Choć to nadal nieoficjalny debiut LeBrona Jamesa w barwach nowej drużyny, to jego występ w sparingowym graniu przeciwko Brooklyn Nets cieszył się dużym zainteresowaniem. Dla Jamesa to zupełnie nowy rozdział, choć cel pozostaje ten sam – jeszcze jedno mistrzostwo. Mimo 41 lat na karku, na parkiecie nadal dzieli i rządzi.
LeBron James nie krył swojego zadowolenia z gry w barwach Philadelphia 76ers po tym, jak w czwartkowy wieczór zadebiutował dla Sixers podczas przedsezonowego spotkania z Brooklyn Nets. Przed nim 24. sezon w NBA, a zarazem pierwszy w barwach Sixers. Po ośmiu latach spędzonych w Los Angeles Lakers doświadczony zawodnika zdecydował się podpisać dwuletni kontrakt w Philly, by przed zakończeniem kariery spróbować jeszcze raz powalczyć o mistrzostwo NBA.
James spędził na parkiecie 18 minut, występując w pierwszej piątce u boku Joela Embiida, Jaylena Browna, Tyrese’a Maxeya i VJ Edgecombe’a. Po spotkaniu pozytywnie ocenił pierwsze doświadczenia z nowymi kolegami z drużyny. – Mecz to mecz i trzeba go rozegrać na parkiecie. Wspaniale było wreszcie spędzić trochę czasu na boisku z zawodnikami, o których wiemy, że będą ważną tego zespołu – powiedział James.
LeBron James i 76ers będą teraz kontynuować wspólną drogę, jednak ich pierwszy występ w okresie przygotowawczym zakończył się przegraną. Nets pokonali rywala 114:108. Przez większą część spotkania obie drużyny toczyły wyrównaną walkę, a przed rozpoczęciem czwartej kwarty na tablicy wyników widniał remis 97:97. W decydującej odsłonie lepsi okazali się koszykarze Brooklynu, którzy wygrali ją 27:21.
W zespole z Filadelfii czterech zawodników zdobyło dwucyfrową liczbę punktów, w tym James. LeBron zakończył spotkanie z dorobkiem 10 punktów, pięciu asyst, czterech zbiórek i jednego przechwytu. Zagrał tylko w pierwszej połowie. Trafił jedyną próbę z gry oraz wszystkie osiem rzutów wolnych. Zakończył występ ze wskaźnikiem plus/minus +10.
Wszystkie pięć asyst zanotował już w pierwszej kwarcie, a kilka podań przypomniało, że przy takiej liczbie strzelców James nie musi co wieczór być głównym zdobywcą punktów. Może sprawić, że partnerzy dostaną piłkę w lepszym momencie i w lepszym miejscu. Dobrze korzystał z tego VJ Edgecombe. LeBron znajdował go zarówno przy szybkim przejściu do ataku, jak i przy ruchu w stronę obręczy przeciwko ustawionej obronie.
LEBRON NO-LOOK PASS TO VJ 😳🔥 76ERS BALL MOVEMENT 😮💨💯 https://t.co/KPD5zXLX6z
— Bleacher Report (@BleacherReport) October 8, 2026
To ważna wskazówka dla Nicka Nurse’a. Przy Maxeyu, Brownie i Embiidzie nie chodzi wyłącznie o to, kto będzie miał piłkę najdłużej. Równie istotne jest, czy pozostali zawodnicy będą odpowiednio reagowali na ruch obrony i wykorzystywali przewagę stworzoną przez partnera. W jednym z takich zagrań James oddał piłkę do Embiida, a środkowy przekazał ją dalej do Browna. Czasami najważniejsze jest pierwsze podanie, po którym obrona nie zdąży już wrócić na swoje miejsca. LeBron znalazł również podaniem Jabariego Walkera.
"Another no-look pass." 👌 LeBron drops another crafty dime in his @sixers preseason debut! https://t.co/sXxppvjv2v
— NBA (@NBA) October 9, 2026
Najskuteczniejszym zawodnikiem Sixers był Jaylen Brown, który zanotował 18 punktów i dwie zbiórki. Tyrese Maxey dołożył 14 punktów i dwie asysty, natomiast VJ Edgecombe zakończył mecz z 11 punktami i pięcioma zbiórkami.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Sprawdź też kanał PROBASKET na WhatsAppie! Dołącz do obserwowania go, aby nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA. A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam. Zapraszamy!










