Toronto Raptors rozgromili New York Knicks, Orlando Magic pokonali Cleveland Cavaliers, Oklahoma City Thunder po dogrywce zwyciężyli z Indiana Pacers, a Golden State Warriors ograli Los Angeles Lakers. W ostatnim meczu Portland Trail Blazers okazali się lepsi od Sacramento Kings. Austin Reaves zdobył 28 punktów, a 26 oczek dołożył Deni Avdija.
Orlando Magic – Cleveland Cavaliers 132:116
- Koszykarze z Florydy od początku do końca kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Kluczowym momentem spotkania okazała się druga kwarta, w której gospodarze wygrali 13 punktami (37:24), po 24 minutach Magic prowadzili już 20 punktami (72:52).
- W drugiej połowie Cavs znacznie poprawili swoją grę, ale w żaden sposób nie wypłynęło to na końcowy wynik spotkania. Paolo Banchero zdobył 24 punkty, miał 8 zbiórek i 3 asysty. 23-letni skrzydłowy zagrał przy bardzo dobrej skuteczności rzutów z gry (10/13, 77%) i trafił 2 z 3 oddanych trójek.
- Równie skuteczny był Franz Wagner. Jeden z najważniejszych zawodników Magic zdobył 20 punktów (7/10 z gry), 8 asyst i 4 zbiórki. 18 punktów, 5 asyst i 3 zbiórki dołożył Tristan da Silva.
- W szeregach klubu z Ohio wyróżniał się Donovan Mitchell, zdobywca 15 punktów i 8 asyst. Nie była to jednak najwyższa zdobycz w zespole Cavs. 16 punktów w zaledwie 13 minut z ławki zanotował Meleek Thomas. Zaledwie 13 punktów dodał James Harden (3/12 z gry, 25%).
Toronto Raptors – New York Knicks 148:98
- Losy spotkania rozstrzygnęły się już w pierwszej kwarcie, w której Raptors rzucili aż 42 punkty, wygrywając z Knicks 20 punktami (42:22). Jeszcze więcej oczek koszykarze z Kanady rzucili w kolejnych 12 minutach (44 punkty). Do przerwy Raptors prowadzili 86:47.
- W drugiej połowie zwolnili tempo, ale przewaga nadal utrzymywała się w granicach 40 punktów. Ostatnią kwartę Raptors wygrali 12 oczkami (32:20), dzięki czemu mogli pochwalić się imponującą 50 punktową wygraną z aktualnymi mistrzami NBA.
- Toronto Raptors zagrali niezwykle zespołowo, gdyż sześciu graczy zanotowało dwucyfrową zdobycz punktową. 21 punktów i 5 zbiórek zdobył Kawhi Leonard. Gwiazdor Dinozaurów trafił 6 z 12 rzutów z gry, w tym 4 z 8 prób zza łuku.
- Po 19 punktów zdobyli Scottie Barnes (6 zbiórek, 4 asysty) i Collin Murray-Boyles (9 zbiórek). Ten ostatni trafił wszystkie siedem rzutów z gry, w tym 2/2 za trzy.
- Po stronie Knicks double-double zaliczył James Wiseman, a 13 punktów dołożył Mohamed Diawara. Warto zaznaczyć, że w meczu nie zagrało siedmiu aktualnych mistrzów NBA: OG Anunoby, Mikal Bridges, Jalen Brunson, Jordan Clarkson, Josh Hart, Landry Shamet i Karl-Anthony Towns.
Oklahoma City Thunder – Indiana Pacers 114:112 (po dogrywce)
- Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka, do której celnym layupem doprowadził Kobe Brown (100:100). W dodatkowych pięciu minutach lepsi okazali się gospodarze wygrywając 14:12.
- Najskuteczniejszym graczem Thunder okazał się Jared McCain, który wchodząc do gry jako rezerwowy zdobył 20 punktów, 2 zbiórki i 2 asysty. 16 oczek, 4 zbiórki i 3 asysty dołożył Jalen Williams. 15 punktów i 6 asyst zapisał na swoje konto Shai Gilgeous-Alexander.
- W szeregach Pacers brylował Tyrese Haliburton, zdobywca 24 punktów (9/14 z gry, 64%), 3 zbiórek, 3 asyst i 2 bloków. Pokaźną liniję statystyczną zanotował Ivica Zubac: 13 punktów, 13 zbiórek, 5 asyst i 3 przechwyty.
Los Angeles Lakers – Golden State Warriors 89:101
- Kluczowa dla losów spotkania okazał się druga połowa, którą Warriors wygrali zdecydowanie 51:26. Najwięcej punktów zanotowali Yaxel Lendeborg i Brandin Podziemski (po 17). W meczu zagrał Stephen Curry, który w niespełna 23 minuty zdobył 11 punktów, 2 zbiórki i 2 asysty.
- Po stronie Lakers najlepiej zaprezentował się Austin Reaves, autor 28 punktów (10/18 z gry), 4 zbiórek, 7 asyst ale też 7 strat. 11 punktów i 9 zbiórek dodał Walker Kessler.
Sacramento Kings – Portland Trail Blazers 98:110
- Koszykarze z Oregonu wygrali z zespołem z Kalifornii dzięki fantastycznej pierwszej połowie w której wypracowali 27 punktową przewagę (66:39). W dalszej części meczu utrzymali przewagę, ale w czwarta kwarta zecydowanie należała do Kings, którą wygrali 32:17, mimo znakomitego fragmentu, gracze z Sacramento wyraźnie przegrali spotkanie.
- Fantastyczne spotkanie rozegrał Deni Avdija, zdobywca 26 punktów, 9 zbiórek, 4 asyst i 2 bloków. Reprezentant Izraela trafił 9 z 13 rzutów z gry (69%).
- Po 14 punktów dołożyli Damian Lillard (3 zbiórki, 4 asysty) i Ja Morant (2 zbiórki, 6 asyst). Łącznie pięciu graczy Blazers zanotowało dwucyfrową zdobycz punktową.
- Jeremy Sochan spędził na parkiecie 7 minut. W tym czasie nie zdobył punktów, ale zaliczył 2 zbiórki, 2 asysty i 2 faule.










