Przez niemal osiem lat Trae Young był niekwestionowanym liderem i twarzą Atlanta Hawks. Jego niedawna przeprowadzka do Washington Wizards wywołała spore poruszenie w całej lidze NBA, a późniejsze podpisanie przez niego czteroletniego, wartego 212,8 miliona dolarów kontraktu tylko dolało oliwy do ognia. Czterokrotny uczestnik Meczu Gwiazd postanowił wreszcie przerwać milczenie i w rozmowie z Michaelem Porterem Jr-em w podcaście „Curious Mike” wyjaśnić, dlaczego zdecydował się zmienić klub oraz jak historia Kevina Duranta pomogła mu odejść z Atlanty z klasą i bez medialnego konfliktu.



Kiedy uznał, że nadszedł odpowiedni moment na zmianę otoczenia, Trae Young odwołał się do wspomnień z młodości spędzonej w Oklahoma City. Obserwując z bliska rozwój tamtejszej drużyny Thunder, rozgrywający doskonale pamiętał, jak dużą krytykę wywołało odejście Kevina Duranta do Golden State Warriors w 2016 roku. Widział również, w jakich okolicznościach z klubem żegnał się Russell Westbrook. Young za wszelką cenę chciał uniknąć powtórki tamtych wydarzeń i rozstać się z Atlanta Hawks w cywilizowany sposób.

– Wiedziałem, że nadszedł odpowiedni moment, a dla mnie ważne było, żeby odejść we właściwy sposób. Nigdy nie chciałem robić z tego wielkiej sprawy. Dorastałem w Oklahoma City, gdzie widziałem, jak mocno krytykowano KD za to, że odszedł w taki, a nie inny sposób. Nie chciałem, żeby moje odejście wyglądało podobnie. Widziałem też, jak potraktowano Russa, kiedy ostatecznie odchodził z Oklahoma City – stwierdził.

Mimo że koszykarz podkreśla swój ogromny szacunek do właściciela, Tony’ego Resslera, oraz całej organizacji, z czasem jego relacje z klubem zaczęły się komplikować. Duże znaczenie miały w tym kolejne zmiany w strukturach zespołu. Gdy Hawks zatrudnili trzeciego z kolei generalnego menedżera, Onsiego Saleha, Young nie czuł się już w klubie tak swobodnie jak wcześniej.

Rozgrywający przyznał jednak, że zależało mu na spokojnym rozstaniu i zachowaniu dobrych relacji z ludźmi, z którymi przez lata współpracował w klubie:

– Chciałem więc przede wszystkim przemyśleć, jak chcę odejść, bo nigdy nie wiadomo, jak potoczą się sprawy w NBA. Kto wie, czy w przyszłości nie wrócę do Atlanty. Bardzo cenię właściciela, Tony’ego, całą grupę właścicielską i wszystkich ludzi w klubie. Mam mnóstwo sympatii do wielu osób w Atlancie, dlatego nigdy nie chciałem odchodzić w złej atmosferze.

– Kiedy jednak pojawił się już trzeci generalny menedżer, a stanowisko objął Onsi, nie czułem się już tak komfortowo jak wcześniej. Nie był to dla mnie jakiś wielki problem… Jest mnóstwo rzeczy, o których na razie nie będę mówił. Czasami po prostu lepiej odpuścić i zostawić pewne sprawy za sobą – dodał Trae.

Przejście do Washington Wizards ma być dla 28-letniego zawodnika szansą na nowy początek i powrót do absolutnej czołówki rozgrywających ligi. Już po transferze, w styczniu 2026 roku, Young zdążył rozegrać w nowych barwach zaledwie pięć spotkań, zanim problemy zdrowotne przedwcześnie zakończyły jego sezon. Także z tego powodu osłabiony zespół ze stolicy USA zakończył rozgrywki na ostatnim miejscu w Konferencji Wschodniej z bilansem 17-65.

Mimo trudnego startu w Wizards i słabszych średnich z ubiegłego sezonu (17,9 punktu i 8,0 asysty na mecz w porównaniu do 25,1 punktu i 9,8 asysty w całej karierze), koszykarz z optymizmem patrzy w przyszłość. W Waszyngtonie ma współtworzyć trzon zespołu u boku Anthony’ego Davisa oraz utalentowanego debiutanta, AJ-a Dybantsy.

– Dla mnie najważniejsze jest oczywiście to, żeby pozostać zdrowym, ale zupełnie się o to nie martwię. Ubiegły sezon to już przeszłość. Jestem gotowy do gry i chcę wrócić do poziomu, który prezentowałem przez całą swoją karierę, a jednocześnie wejść jeszcze poziom wyżej. Cały czas staram się robić kolejny krok i wnieść swoją grę na wyższy poziom – zadeklarował 28-latek.

– Tym razem nie będzie inaczej. Zmiana klubu i otoczenia daje mi nowe otwarcie i świeżą energię, a ja jestem gotowy to wykorzystać. Mam wokół siebie świetnych ludzi, którzy będą mi pomagać. Nie jestem w stanie zrobić tego w pojedynkę i zdecydowanie nie jestem teraz sam… Dlatego bardzo się z tego cieszę – zakończył.

Historia Duranta i Westbrooka pokazała Youngowi, że sposób odejścia może na długo pozostać częścią spuścizny zawodnika. Teraz sam dostał szansę, by napisać ten fragment swojej kariery zupełnie inaczej.


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL



  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany