Kontuzja lidera drużyny wywraca przeważnie cały sezon jego drużyny do góry nogami. Czasem jednak zmusza klub do transferu, albo przyspiesza rozwój młodszych zawodników. Teraz niektóre gwiazdy NBA muszą walczyć o ponowne zainteresowanie sobą mediów i kibiców. Inni wracają do zupełnie odmienionych zespołów, a jeszcze inni zaczynają nowy rozdział w nowym klubie. Sezon 2026/27 będzie ciekawy nie tylko dlatego, że dzięki transferom powstały nam nowe duety czy tercety, ale też dlatego, że kilku zawodników będzie chciało udowodnić, że nadal może grać na najwyższym poziomie. Czy im się to uda?


NBA ma krótką pamięć. Nikt już nie pamięta, że Tyrese Haliburton grał z Pacers w finale NBA. Pisałem o tym w połowie sierpnia, kiedy to sam Haliburton dziwił się, że liga nie eksponuje w żaden sposób jego powrotu. Taka jest niestety NBA. Wszystko trzeba sobie wywalczyć i nic co udało nam się uzyskać, nie jest nam dane raz na zawsze.

Przyjrzyjmy się ośmiu zawodnikom, którzy wracają po kontuzjach, a o których część kibiców już zapomniała.

Tyrese Haliburton (Indiana Pacers) – ostatni mecz rozegrał 22 czerwca 2025 roku. To było siódme spotkanie finałów NBA. W pierwszej kwarcie zerwał ścięgno Achillesa, a Pacers przegrali walkę o pierwsze mistrzostwo w historii klubu. Haliburton stracił cały sezon 2025/26, ale przed urazem w 73 meczach notował średnio: 18,6 punktu, 3,5 zbiórki i 9,2 asysty (trzeci wynik w całej lidze). Trafiał też 47% rzutów z gry i 39% „trójek”.

Haliburton dwa razy z rzędu poprowadził Indianę do finału konferencji. W play-offach brał na siebie ciężar gry i wychodziło mu to znakomicie. Do Pacers w trakcie sezonu dołączył środkowy Ivica Zubac. Jest też oczywiście Pascal Siakam, dlatego zespół z Indianapolis znów powinien mocny. Pytanie jednak jak poradzi sobie Haliburton po tak długiej przerwie? Czy wróci do pełnej sprawności? Czy nie straci na szybkości? Wiele osób pamięta jego niesamowite rzuty z dystansu, ale jego największą przewagą jest umiejętność prowadzenia gry drużyny i narzucenie rywalom ich tempa i stylu gry. Szczególnie współpraca z Zubacem wydaje się być ciekawa i perspektywiczna.

Damian Lillard (Portland Trail Blazers) – zerwał ścięgno Achillesa 27 kwietnia 2025 roku, w czwartym meczu serii Milwaukee Bucks z Indiana Pacers. Wcześniej w 58 spotkaniach sezonu zasadniczego zdobywał 24,9 punktu, 4,7 zbiórki i 7,1 asysty. Trafiał też 37,6% rzutów za trzy. Potem stracił całe rozgrywki 2025/26, ale ponieważ Bucks wykupili jego kontrakt, to ten postanowił wrócić do Portland po trzech latach rozłąki z klubem, w którym jest żywą legendą.

Blazers mają dziś Ja Moranta (o którym więcej poniżej), Jrue Holidaya, Deniego Avdiję, młodego Donovana Clingana i znacznie bardziej defensywną tożsamość, niż w ostatnich sezonach pierwszej ery Lillarda. W wieku 36 lat nie będzie musiał prowadzić każdej akcji i rzucać po 30 punktów. Ma dać drużynie rzut, doświadczenie, zimną krew w końcówkach i pokazać, że obok Moranta można zbudować funkcjonujący, a nie tylko efektowny obwód. To właśnie jest największa zagadka Blazers, bo mają kilku bardzo dobrych zawodników, ale może być nam trudno sobie wyobrazić jak oni będą razem działać na boisku. Nowy trener ma przed sobą ciekawe wyzwanie – jak wykorzystać atuty każdego z tych graczy i żeby nie ucierpieli na tym inni?

Ja Morant (Portland Trail Blazers) – ostatni raz zagrał 21 stycznia 2026 roku. W drugim meczu po przerwie spowodowanej problemami z łydką doznał skręcenia więzadła UCL w lewym łokciu, a w marcu Memphis Grizzlies podjęli decyzję o zakończeniu jego sezonu. W zaledwie 20 meczach miał średnie 19,5 punktu, 3,3 zbiórki i 8,1 asysty, ale przy bardzo słabej skuteczności 23,5% za trzy.

Morant ma dopiero 26 lat, ale w ostatnich trzech sezonach zagrał tylko w 79 meczów! Transfer do Portland za Jeramiego Granta i Krisa Murraya ma być dla niego pełnym resetem, nową szansą. Jego kontrakt jest ważny jeszcze dwa sezony. Jeśli w Portland się nie odnajdzie, nie wróci do dawnej dyspozycji, to równie dobrze może się okazać, że w najlepszej lidze świata nie będzie dla niego miejsca…

Kyrie Irving (Dallas Mavericks) – 3 marca 2025 roku zerwał więzadło krzyżowe w kolanie. Mavericks nie przyspieszali jego rehabilitacji i od tamtej nocy nie zagrał w NBA. Przed urazem grał znakomicie. W 50 spotkaniach notował średnio 24,7 punktu, 4,8 zbiórki i 4,6 asysty. Trafiał 47% rzutów z gry i 40% „trójek”.

Od jego ostatniego meczu w NBA minęły jednak wieki, a w Dallas doszło do totalnej rewolucji. Zamiast Luki Doncicia jest Mavs budują drużynę wokół Coopera Flagga. To oznacza zupełnie inną rolę dla Irvinga – rozgrywającego, kreatora, ale i mentora dla młodszych kolegów. Irving będzie musiał udowodnić, że nadal jest w stanie grać na najwyższym poziomie. W końcu był jednym z najszybszych zawodników w NBA. Pamiętajmy jednak, że ma już 34 lata i nie wiadomo do jakiej dyspozycji wróci urazie kolana. Zdrowy nadal może błyszczeć i być ważną postacią drużyny. Jeśli jego pierwszy krok, który był nie do zatrzymania, osłabnie, to może się okazać, że Mavs wybiorą inną drogę rozwoju dla Flagga.

Jimmy Butler (Golden State Warriors) – zerwał więzadło w kolanie 19 stycznia. W 38 spotkaniach przed kontuzją notował średnio 20 punktów, 5,6 zbiórki i 4,9 asysty. Trafiał 52% rzutów z gry i 37,6% za trzy punkty. Po przyjściu do Warriors stał się drugim liderem drużyny, grał twardo i świetnie współpracował ze Stephem Currym.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy Butler wróci do gry. Anthony Slater z ESPN uważa, że bezpiecznie jest mówić o styczniu lub lutym, a więc w połowie lub w drugiej połowie sezonu. Dla 37-letniego zawodnika powrót po takiej kontuzji może być trudniejszy, niż dla graczy przed 30-stką. Warriors natomiast nie mają czasu, żeby czekać cierpliwie aż wróci do formy. Możliwe więc, że w trakcie sezonu klub zdecyduje się na jego transfer. Ma ważną umowę przez jeszcze rok o wartości 56,8 mln dolarów. Taka umowa ma wartość, kiedy klub oddający przejmie zobowiązania na więcej lat. Jeśli Warriors chcą myśleć o jeszcze jednej próbie „zaatakowania mistrzostwa” ze Stephem, to muszą się pospieszyć.

Z każdym tygodniem wartość umowy Butlera będzie rosła, bo w połowie sezonu jego nowy klub będzie musiał mu zapłacić już tylko połowę jego pensji. Może się jednak okazać tak, że Golden State nie będą go ani pospieszać, ani niczego kombinować. Po prostu poczekają, aż umowa wygaśnie, a za rok bez ważnych kontraktów będą zarówno Butler, Steph jak i Draymond Green.

Fred VanVleet (Houston Rockets) – zerwał więzadło krzyżowe w kolanie we wrześniu 2025 roku. Kontuzja wydarzyła się przed startem sezonu i kosztowała go całe rozgrywki 2025/26. We wcześniejszym sezonie notował średnio 14,1 punktu, 3,7 zbiórki i 5,6 asysty, trafiał 35% rzutów z dystansu.

To on pomógł Rockets wyjść z dołka. Najpierw z 22 do 41 zwycięstw, a później do 52 wygranych i 2. miejsca na Zachodzie. Bardzo liczono na jego mądre prowadzenie gry także w poprzednim sezonie. VanVleet ma 32 lata, a jego kontrakt kończy się po tym sezonie. Będzie więc podwójnie zmotywowany, aby pokazać się z jak najlepszej strony. Jego zadaniem będzie prowadzenie gry i uporządkowanie jej, aby zespół łapał odpowiedni rytm, w którym odnajdzie się zarówno Kevin Durant, Alperen Sengun, jak i Amen Thompson.

Anthony Davis (Washington Wizards) – ostatni mecz rozegrał 8 stycznia, jeszcze jako zawodnik Dallas Mavericks. Uszkodził więzadła w lewej dłoni, a po lutowym transferze do Wizards nie zadebiutował jeszcze w barwach nowej drużyny. W 20 spotkaniach dla Dallas notował średnio 20,4 punktu, 11,1 zbiórki, 2,8 asysty i i 1,7 bloku. Trafiał 50,6% rzutów z gry, ale tylko 27% z dystansu.

Teraz razem z Trae Youngiem mają być nową bronią Wizards. Mają sprawić, że zespół z Waszyngtonu stanie do walki o play-offy, ale przy tym da szansę na rozwój jedynce tegorocznego draftu – AJ’owi Dybantsie. Problem polega jednak na tym, że Davis ma już 33 lata i w ostatnich dwóch sezonach zagrał w sumie w 71 meczach. Dla Wizards ma to być początek nowego projektu, a dla Davisa sezon, w którym udowodni, że nadal potrafi grać na wysokim poziomie i nie opuszcza wielu spotkań z powodu kontuzji.

Zwłaszcza, że na sezon 27/28 ma opcję zawodnika wartą 62,8 mln dolarów. To kwota gigantyczna, więc jeśli liczy na jej przedłużenie, to musi nie tylko grać dobrze. Musi przede wszystkim GRAĆ!

Walker Kessler (Los Angeles Lakers) — w sezonie 2025/26 zagrał tylko w pięciu meczach w barwach Utah Jazz. Doznał urazu lewego barku i musiał przejść operację. W tych pięciu spotkaniach miał średnie 14,4 punktu, 10,8 zbiórki, 3 asysty, 1,8 bloku przy 70% skuteczności rzutów z gry. Ważniejszy pod tym kątem jest jego pełny sezon 2024/25, kiedy to w 58 meczach zdobywał 11,1 pkt i notował: 12,2 zbiórki, 1,7 asysty, 2,4 bloku przy 66% z gry.

Ze średnią 4,6 zbiórek ofensywnych był wtedy najlepszy w całej NBA. Właśnie za to Lakers zapłacili ogromną cenę, bo oddali dwa niechronione wybory pierwszej rundy draftu, dwa prawa do zamiany picków, a następnie czteroletni kontrakt wart 130 mln dolarów. Kessler ma być naturalnym partnerem dla Luki Doncicia i Austina Reavesa. Mają grać razem pick-and-rolle, ma kończyć akcje nad obręczą, zbierać w ataku i chronić strefę podkoszową w obronie. W Lakers bardzo na niego liczą.

Szukasz ciekawych artykułów? Polecam ten: 7 nowych duetów i tercetów, wobec których są ogromne oczekiwania!

Więcej moich artykułów znajdziesz tutaj. Jestem też na Twitterze oraz Instagramie.

Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!

Spodobał Ci się jakiś artykuł na PROBASKET? Poleć go znajomym!

Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL



  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    2 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany