Już dziś w nocy czasu polskiego San Antono Spurs rozegrają trzeci mecz swojej serii pierwszej rundy z Blazers. Strata Victora Wembnayamy i porażka w drugim spotkaniu utrudniły nieco sytuację Ostróg. Choć francuski środkowy wybrał się z zespołem do Portland, to jego występy stoją pod znakiem zapytania.



Pierwsza runda tegorocznych play-offów miała być dla San Antonio Spurs jedynie zapowiedzią „wielkiego grania”. Ostrogi od początku rozgrywek zasadniczych skupiały się przede wszystkim na starciu z Oklahoma City Thunder, mając w świadomości, że po drodze będzie trzeba wyeliminować zespół pokroju Denver Nuggets, Los Angeles Lakers, Minnesota Timberwolves czy Houston Rockets.

W pierwszej rundzie padło jednak na Portland Trail Blazers, którzy pod wodzą świetnie radzącego sobie trenera Tiago Splittera weszli do play-offów dzięki zwycięstwu w turnieju play-in. Pierwszy mecz wyraźnie pokazał różnicę klas pomiędzy zespołami, ale w drugim górą byli już Blazers. Spory wpływ miała na to jednak strata Victora Wembanyamy, który w drugiej kwarcie pojedynku uderzył głową w parkiet, doznał wstrząsu i został objęty specjalnym protokołem.

Nawet bez Francuza Spurs są solidnym zespołem, ale jego obecność może znacząco wpłynąć na losy każdej rywalizacji. Wiele wskazuje jednak na to, że w trzecim spotkaniu może go zabraknąć. Początkowo, z uwagi na przepisy obowiązujące zawodników w protokole, musiał odpoczywać on przez minimum 48 godzin, które już jednak minęły.

Powrót wygląda jednak nieco inaczej w praktyce. Według doniesień najwcześniej po tego typu niebezpiecznej sytuacji zawodników wrócił po ok. 4 dniach, co w przypadku tej serii wypada pomiędzy Game 3 i Game 4. Standardowe „okienko” powrotu zawodników po wstrząsach wypada jednak pomiędzy Game 5 a potencjalnym Game 7.

Kevin O’Connor z Yahoo! Sports potwierdził, że jeżeli sprawdziłby się najgorszy scenariusz, w którym Wembanyama wraca do gry dopiero 1 maja (czyli na zaplanowany na 2 maja Game 7), to Spurs musieliby wygrać bez niego jeszcze co najmniej dwa spotkania. Nie wykluczamy oczywiście sytuacji, w której Ostrogi nawet bez niego kończą serię w pięciu spotkaniach, wygrywając najbliższe trzy.

Znając podejście Wemby’ego do swojego zawodu, będzie on chciał jak najszybciej wrócić do rywalizacji na najwyższych obrotach. Byłby to jednak wyjątkowo szybki powrót, o którym wspominalibyśmy raz na jakiś czas w najbliższych latach. Spurs są inteligentną organizacją, która wie, że lepiej zaryzykować i przetrzymać go z dala od gry nieco dłużej, by mieć następnie pewność, że może grać bez żadnych obaw.

Wiemy już jednak, że Francuz wybierze się z zespołem do Portland, co jest świetną wiadomością nie tylko dla sympatyków Spurs, ale i fanów koszykówki w najlepszym wydaniu. Sztab medyczny San Antonio podejmie najprawdopodobniej decyzję co do dostępności 22-latka na krótki czas przed meczem. Realniejsza od gry już w piątek wydaje się nieobecność w Game 3, ale występ w Game 4.

Kiedy Wemby’ego zabraknie, stery będą musieli przejąć pozostali zawodnicy. Odpowiedzialność spada przede wszystkim na barki De’Aarona Foxa (17,0 punktów, 6,0 asyst, 3,5 zbiórki oraz 1,5 przechwytu na mecz w dwóch pierwszych starciach z Blazers), Stephona Castle’a (17,5 punktu, 7,0 zbiórek, 6,0 asysty, 1,0 przechwyt), a także Devina Vassella (15,5 punktu, 7,5 zbiórki, 2,0 asysty, 1,5 przechwytu, 1,5 bloku).


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL



  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    4 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany