Tej nocy na parkietach NBA rozegrano kilka naprawdę intersujących spotkań, ale na miano najważniejszego zasługuje tylko jedno z nich. Bam Adebayo zaskoczył absolutnie wszystkich, a starcie z Washington Wizards zakończył z szalonym dorobkiem 83 punktów, co jest drugim najlepszym wynikiem w historii NBA. Działo się w Filadelfii, gdzie Cameron Payne zdobył 32 oczka, trafiając osiem rzutów zza łuku i poprowadził Sixers do zwycięstwa nad Grizzlies. 33 punkty Kyle’a Kuzmy nie wystarczyły z kolei, by Bucks mogli pokonać Phoenix Suns. W starciu na szczycie San Antonio Spurs pokonali Boston Celtics, a kapitalnym występem popisał się Victor Wembanyama.   



Philadelphia 76ers – Memphis Grizzlies 139:129

Statystyki

  • Życie sympatyków Philadelphia 76ers znów nie należy do najłatwiejszych. Minionej nocy w składzie „Szóstek” zabrakło m.in. Joela Embiida, zawieszonego Paula George’a, a także Tyrese’a Maxeya, który – jak już wiemy – opuści co najmniej trzy kolejne tygodnie.
  • W meczu z osłabionymi kadrowo w podobny sposób Memphis Grizzlies (brak Ja Moranta, Santiego Aldamy, Scotty’ego Pippena Jr’a, Zacha Edeya, Kentaviousa Caldwell-Pope’a) kluczowa okazała się obecność duetu Cameron Payne (32 punkty, 10 asyst) – Kelly Oubre Jr. (30 punktów, 12 zbiórek). To właśnie oni byli tej nocy sercem i motorem napędowym zespołu.
  • Jeszcze na początku czwartej kwarty do przyjezdni utrzymywali się na prowadzeniu (98:106). Wspomniany wcześniej duetu wziął jednak sprawy w swoje ręce i w ostatnie 12 minut zdobył łącznie 24 oczka. Sixers trafiali 60% swoich rzutów z gry i zza łuku, dzięki czemu w zaledwie kilka minut byli w stanie odskoczyć na 10 punktów i sięgnąć ostatecznie po dopiero drugie zwycięstwo w sześciu ostatnich spotkaniach.
  • — Nie spodziewałem się tego, ale jestem wdzięczny. Wczoraj mówiłem o byciu efektywnym, a Bóg wysłuchał moje prośby. To było coś wielkiego. To szalone! Moją pierwszą reackją było „Tyrese nie zrobił tego g***na?!” — żartował na pomeczowej konferencji Payne, który zdobył tej nocy najwięcej trójek w historii 76ers bez spudłowanej próby (8/8).
  • Po stronie Niedźwiadków najlepiej wypadł Ty Jerome, autor 26 punktów i ośmiu asyst. Double-double w postaci 13 oczek i 16 zebranych piłek odnotował Cedric Coward.

Atlanta Hawks – Dallas Mavericks 124:112

Statystyki

  • Atlanta Hawks ustanowili właśnie najdłuższą bieżącą serię zwycięstw w NBA. Tym razem ich ofiarą padli Dallas Mavericks, a różnica klas widoczna była już w pierwszej kwarcie. Gospodarze błyszczeli pod względem skuteczności, a trafienia Onyeki Okongwu i Nickeila Alexandra-Walkera wyprowadziły ich na dwucyfrowe prowadzenie (40:26).
  • W drugiej odsłonie Jastrzębie zwolniły nieco tempo i choć tym razem to przyjezdni trafiali ponad 60% swoich prób, to przeciętnie prezentował się m.in. Cooper Flagg, autor zaledwie sześciu punktów do przerwy (64:53).
  • Nie dorzucił on również ani jednego oczka w trzeciej odsłonie, w której błysnęli za to Klay Thompson oraz Khris Middleton (po 10 oczek). Tym samym Mavs znów byli w grze (95:93). Wszystko rozstrzygnęło się w ostatniej „ćwiartce”, w której Jalen Johnson zdobył 13 punktów i poprowadził swój zespół do zwycięstwa.
  • To właśnie Johnson (28 punktów, 8 asyst, 7 zbiórek), a także Nickel Alexander-Walker (29 punktów, 3 asysty; 5/8 za trzy) byli kluczem do zwycięstwa Hawks. Double-double popisał się Dyson Daniels (14 oczek, 10 asyst, 3 asysty). Bliski podwójnej zdobyczy był również Onyeka Okongwu (18 punktów, 9 zebranych piłek).
  • Klay Thompson odnotował ostatecznie 21 punktów (5/11 za trzy). Inny rezerwowy, wspominany już Middleton, dorzucił 16 oczek, z kolei po 14 punktów zapisali na swoich kontach Cooper Flagg (do tego 12 zbiórek, 5 asyst), Naji Marshall oraz Daniel Gafford (10 zbiórek).

Brooklyn Nets – Detroit Pistons 100:138

Statystyki

  • Jalen Duren zanotował 26 punktów, cztery zbiórki, dwa przechwyty i dwa bloki, Cade Cunningham dołożył 21 punktów, 15 asyst i trzy zbiórki, a Detroit Pistons nie mieli najmniejszych problemów z pokonaniem tankujących Brooklyn Nets. Tym samym goście przerwali serię czterech porażek i zrewanżowali się drużynie z Nowego Jorku za niedawną przegraną. Duncan Robinson dorzucił 15 punktów, a Marcus Sasser 14.
  • W poprzednim spotkaniu pomiędzy tymi drużynami Pistons prowadzili 23 punktami w połowie trzeciej kwarty, ale później w zasakujących okolicznościach dali sobie wyrwać wygraną. Dziś nic takiego nie miało miejsca. Już po pierwszej kwarcie goście prowadzili 11 punktami, a do przerwy ich przewaga wzrosła do 33 „oczek”. Do końca Pistons utrzymali ogromny zapas punktowy nad rywalami.
  • Dla Nets tradycyjnie już najwięcej punktów zdobył Michael Porter Jr., który zakończył zawody z 19 punktami i dwiema zbiórkami. Jalen Wilson dołożył 14 punktów i trzy zbiórki, Danny Wolf miał 13 punktów i osiem zbiórek, a Ben Saraf 10 punktów i sześć asyst. To ich pierwsza porażka od dwóch spotkań.

Autor: Redakcja

Miami Heat – Washington Wizards 150:129

Statystyki

  • Jeszcze wczoraj wieczorem czasu polskiego nic nie wskazywało na to, by ten mecz miał wyróżnić się na tle pozostałych, zdecydowanie ciekawiej zapowiadających się pojedynków. Miami Heat podeszli do tego spotkania po serii pięciu kolejnych zwycięstw i bez większych problemów mieli ograć dużo niżej notowanych Washington Wizards.
  • Nikt nie mógł spodziewać się jednak tego, co zaprezentuje Bam Adebayo. Środkowy nie tylko pobił swój rekord kariery, ale ustanowił drugi najlepszy wynik w historii NBA, zdobywając zawrotne 83 punkty. Do swojego dorobku dołożył też dziewięć zbiórek, trzy asysty, dwa bloki i dwa przechwyty (20/43 z gry, 7/22 za trzy, 36/43 z linii).
  • Adebayo zaczął z wysokiego „C”, bo już po pierwszej kwarcie miał na swoim koncie 31 punktów (z 40 zdobytych przez Heat). Przyjezdni szybko stracili kontakt z rywalem, a ich strata wzrosła do pułapu 15-20 oczek. Bam nie miał zamiaru zdejmować nogi z gazu, a jego dorobek ustępuje ostatecznie tylko historycznym 100 punktom Wilta Chamberlaina.
  • —  Chciałbym móc przeżyć ten moment dwukrotnie. To zasługa Boga, mojej rodziny, moich partnerów z zespołu, tych kibiców. [Moi koledzy z zespołu] są dla mnie jak druga rodzina i nie mógłbym tego zrobić bez nich. Ktoś musiał podawać mi piłkę! Doceniam, że trener cały czas rozrysowywał na mnie akcje — mówił po meczu środkowy.
  • Heat odnieśli szóste z rzędu zwycięstwo, co jest obecnie drugą najlepszą serią w całej lidze. Dłużej smaku porażki nie zaznali jedynie Atlanta Hawks, którzy mają za sobą siedem kolejnych wygranych.
  • — Kiedy czułem, że ta noc będzie wyjątkowa? W momencie, w którym miałem 43 punkty do przerwy. To bez wątpienia najważniejszy moment mojej kariery, a to, że mogłem zrobić to w naszej hali sprawia, że jest to jeszcze słodsze — podsumował Adebayo.

Houston Rockets – Toronto Raptors 113:99

Statystyki

  • Kevin Durant zdobył 29 punktów, a Amen Thompson dołożył 23 i Houston Rockets pokonali Toronto Raptors. Durant trafił 12 z 16 rzutów z gry i dorzucił siedem zbiórek, z czego aż 22 punkty zdobył jeszcze w pierwszej połowie. Thompson przekroczył granicę 20 punktów już po raz piąty w ostatnich sześciu meczach.
  • Rockets zakończyli pierwszą połowę serią 14:4 i schodzili do szatni z prowadzeniem 58:49. W całym spotkaniu trafiali 49% rzutów z gry, wyraźnie wygrali walkę na tablicach 53:30 i zdobyli 22 punkty z ponowień, podczas gdy Raptors tylko pięć. Ostatnią kwartę Rockets wygrali 27:16 i kontrolowali końcówkę spotkania.
  • Najlepszym strzelcem Toronto był RJ Barrett z 25 punktami. Scottie Barnes dołożył 24, jednak Raptors trafili zaledwie 9 z 36 rzutów za trzy. W następnych meczach Raptors zagrają w środę na wyjeździe z New Orleans Pelicans, a Rockets tego samego dnia zmierzą się na wyjeździe z Denver Nuggets.

Autor: Michał Kajzerek

Milwaukee Bucks – Phoenix Suns 114:129

Statystyki

  • Devin Booker zdobył 27 punktów, Jalen Green dorzucił 25, a Royce O’Neale 21, dzięki czemu Phoenix Suns odskoczyli rywalom w czwartej kwarcie i pokonali Milwaukee Bucks. Suns trafili 53,9% rzutów z gry i ustanowili rekord sezonu, trafiając aż 24 rzuty za trzy na 51 prób. Bucks rzucali ze skutecznością 51,2% i trafili 16 z 38 rzutów z dystansu.
  • W meczu, w którym było aż 16 remisów i 12 zmian prowadzenia, O’Neale zapewnił Suns prowadzenie na dobre, trafiając rzut równo z syreną z około połowy boiska na zakończenie trzeciej kwarty. Phoenix rozpoczęło ostatnią część meczu od serii 7:0, powiększając przewagę do 107:97. Od tego momentu Suns kontrolowali spotkanie i utrzymywali co najmniej siedmiopunktowe prowadzenie do końca.
  • Najlepszym strzelcem Milwaukee był Kyle Kuzma z rekordowymi w tym sezonie 33 punktami. Giannis Antetokounmpo i Myles Turner zdobyli po 22 punkty. Bucks przegrali sześć z ostatnich siedmiu meczów i zakończyli serię spotkań bilansem 3–7, mimo że aż dziewięć z nich rozegrali u siebie. Kevin Porter Jr z Milwaukee opuścił czwarty kolejny mecz z powodu obrzęku prawego kolana. W składzie Bucks zabrakło również Bobby Portisa, który zmaga się ze stłuczeniem odcinka piersiowego kręgosłupa.

Autor: Michał Kajzerek

San Antonio Spurs – Boston Celtics 125:116

Statystyki

  • Jedno z najciekawiej zapowiadających się spotkań tej nocy zaczęło się zgodnie z oczekiwaniami, czy lid regularnej wymiany ciosów, choć z nieznacznym wskazaniem na utrzymujących prowadzenie przez dłuższą chwilę Boston Celtics (29:31).
  • Trudno powiedzieć, by inicjatywa była po stronie podopiecznych Joe Mazzulli, ale to oni cały czas mieli nad San Antonio Spurs przewagę. Victor Wembanyama robił co mógł, wspierał go też De’Aaron Fox, ale Ostrogi niemal cały czas musiały gonić wynik. Ostatecznie trafienia wspomnianego duetu, a także punkty Stephona Castle’a doprowadziły do remisu tuż przed przerwą (58:58).
  • Warto zaznaczyć, że w drugiej połowie Boston nie mógł liczyć już na wsparcie Jaylena Browna. Gwiazdor Celtics nie był zadowolony z gwizdka arbitra i wdał się w nim w intensywną dyskusję. Nie zatrzymał się jednak po przewinieniu technicznym i musiał być aż zatrzymany przez swoich partnerów, za co został ostatecznie wyrzucony z gry.
  • Po powrocie na parkiet świetny fragment zaliczył Wemby, który w samej trzeciej odsłonie zaaplikował rywalom 14 oczek, rozdając przy tym trzy asysty. Przewaga Spurs nad osłabionym rywalem zaczęła powoli wzrastać (97:90).
  • Kluczowa okazała się ostatecznie ich seria punktowa 12:0 w ostatniej części rywalizacji. Koniec końców przyjezdni zaliczyli następnie również swoją serię (8:0), która pozwoliła im zbliżyć się na pięć punktów. Wówczas jednak na 1:25 przed ostatnią syreną zza łuku odpowiedział Castle, co przesądziło o losach rywalizacji.
  • Victor Wembanyama dwoił się i troił, kompletując ostatecznie 39 punktów, 11 zbiórek, trzy asysty oraz dwa bloki, ale popełnił też sześć strat (11/20 z gry, 8/15 za trzy, 9/12 z linii). Wspierał go przede wszystkim De’Aaron Fox (25 punktów, 9 asyst).
  • Po stronie Celtics ofensywę napędzał Derrick White, którego łupem padły 34 oczka, a także siedem asyst i pięć zbiórek. Jayson Tatum w swoim trzecim meczu w tym sezonie zdobył 24 punkty.

Golden State Warriors – Chicago Bulls 124:130 (po dogrywce)

Statystyki

  • Nieobecność Jimmy’ego Butlera i Stephena Curry’ego nie oznacza, że w spotkaniach Golden State Warriors musi brakować emocji. Mecz z Chicago Bulls należał do tych wyjątkowo wyrównanych, które rozstrzygnęły się dopiero w ostatnich minutach.
  • W regulaminowym czasie gry wszystko sprowadziło się do ścisłej końcówki. Na 21,4 sekundy przed ostatnią syreną Leonard Miller zmniejszył stratę Byków do jednego oczka, na co jednak dwoma celnymi rzutami osobistymi odpowiedział LJ Cryer (117:114).
  • Następnie faulowany był Jalen Smith, który także wykorzystał dwie próby z linii (117:116). Strategia celowego faulowania przyniosła Bulls oczekiwane efekty, bo Cryer, który znów podszedł do dwóch osobistych, spudłował jedną próbę. Wtedy właśnie przyjezdni rozegrali swój ostatni atak, gdzie przy próbie Jalena Smitha przepisy przekroczył Draymond Green. Zawodnik z Wietrznego Miasta doprowadził do remisu, a zarazem dogrywki.
  • W tej zdecydowanie lepszym zespołem były Byki. W dalszym ciągu kluczowe trafienia zaliczał Matas Buzelis, który w końcowym rozrachunku skompletował 41 punktów i sześć zbiórek (16/28 z gry, 5/15 za trzy). Triple-double w postaci 21 punktów, 17 asyst i 13 zbiórek popisał się Josh Giddey.
  • Po stronie Warriors aż czterech zawodników zapisało na swoim koncie 17 punktów, z czego trzech to gracze wchodzący z ławki (Gui Santos oraz Kristaps Porzingis, LJ Cryer i Pat Spencer). Podwójną zdobycz zapisał na swoim koncie Gary Payton II (12 punktów, 11 zbiórek).

Portland Trail Blazers – Charlotte Hornets 101:103

Statystyki

  • Portland Trail Blazers mieli akcję, która mogła im zapewnić wygraną. Na 16 sekund przed końcem Deni Avdija wjechał na kosz i odrzucił piłkę do znajdującego się w rogu Jeramiego Granta. Ten ograł jednego obrońce i próbował wejść w pomalowane. Tam jednak naciął się na dobrze ustawionego Kona Knueppela i popełnił przewinienie ofensywne. Blazers przegrywali wówczas jednym punktem i musieli faulować rywali.
  • Na linii wolnych stanął Miles Bridges, który trafił dwukrotnie. W odpowiedzi gospodarze nie byli w stanie celnie wznowić gry po przerwie i Brandon Miller zamknął mecz celnymi osobistymi. Na osłodę z połowy boiska trafił jeszcze Scoot Henderson. Była to druga wygrana Hornets nad Blazers w tym sezonie.
  • Brandon Miller zanotował 23 punkty, dziewięć zbiórek i cztery asysty, Kon Knueppel dołożył 15 punktów i cztery zbiórki, a LaMelo Ball miał 15 punktów, cztery zbiórki i cztery asysty. Ryan Kalkbrenner miał 13 punktów i sześć zbiórek, a Charlotte Hornets wygrali po raz pierwszy od dwóch spotkań.
  • Dla Blazers 24 punkty, trzy zbiórki i trzy asysty miał Jerami Grant, Deni Avdija dołożył 22 punkty, cztery zbiórki i siedem asyst. Scoot Henderson zakończył mecz z 17 punktami, a Donovan Clingan z 11 punktami, 11 zbiórkami i trzema asystami.
  • Jeszcze w pierwszej połowie nic nie zapowiadało tak zaciętej końcówki. Po pierwszej kwarcie Blazers prowadzili 13 punktami, a w jeszcze przed przerwą ich przewaga urosła do 19 punktów. Hornets jednak sukcesywnie odrabiali straty — jeszcze przed przerwą zmniejszyli je do dziewięciu punktów.

Autor: Redakcja

Sacramento Kings – Indiana Pacers 114:109

Statystyki

  • Jeden z tych pojedynków, które należą do kategorii „dla koszykarskich koneserów”. Tej nocy zmierzyły się ze sobą najgorsze ekipy z obu konferencji. Lepsi okazali się ostatecznie gracze Sacramento Kings, dla których było to drugie z rzędu zwycięstwo, a zarazem czwarte w ośmiu ostatnich występach.
  • Jeszcze na początku czwartej kwarty Indiana Pacers prowadzili różnicą dziesięciu oczek. Gospodarze wrzucili jednak wyższy bieg, a kluczowe w ich powrocie okazały się trafienia rezerwowych. Wyróżniał się wówczas przede wszystkim Devin Carter, który w końcowym rozrachunku skompletował 24 punkty, pięć zbiórek i trzy asysty.
  • Podwójną zdobycz odnotował Maxime Raynaud (18 oczek, 11 zbiórek), z kolei bliski triple-double był Russell Westbrook (16 punktów, 9 asyst, 7 zbiórek). Po drugiej stronie prym wiódł Aaron Nesmith, zdobywca 29 punktów.

Los Angeles Lakers – Minnesota Timberwolves 120:106

Statystyki

  • Początek spotkania to istny popis nieskuteczności. Po ponad pięciu minutach gry Los Angeles Lakers mieli na swoim koncie zaledwie dwa oczka (1/9 z gry), podczas gdy Minnesota Timberwolves wcale nie prezentowali się zdecydowanie lepiej (5 punktów, 2/12 z gry). Obie strony zaczęły w końcu punktować, ale skuteczność, przede wszystkim zza łuku (0/11 oraz 1/12), nadal pozostawiała wiele do życzenia (16:21).
  • W drugiej odsłonie gra wyglądała już nieco inaczej. Przebudzili się Luka Doncić czy Deandre Ayton – który notabene do przerwy miał na swoim koncie double-double –  i choć Austin Reaves w dalszym ciągu nie mógł złapać optymalnego rytmu w ofensywie (1/8 z gry), to Jeziorowcy zdołali wyrównać stan rywalizacji (45:45).
  • Po powrocie na parkiet Słoweniec kontynuował swoje popisy, przebudził się też do Reaves, a podpieczni JJ Redicka całkowicie przejęli inicjatywę i zdominowali swojego rywala. Wilki musiały wówczas uznać wyższość rywala po obu stronach parkietu, co doprowadziło do straty na poziomie niemal 20 oczek (84:65).
  • Czwarta kwarta nie zmieniła obrazu rywalizacji. Gospodarze nie dominowali już tak, jak jeszcze w trzeciej odsłonie, ale nie pozwolili jednocześnie przyjezdnym z Minneapolis zbliżyć się z wynikiem.
  • Niezastąpiony był tej nocy duet Luka Doncić (31 punktów, 11 zbiórek, 11 asyst; 11/24 z gry) – Austin Reaves (31 punktów, 8 asyst, 7 zbiórek), który pod nieobecność LeBrona Jamesa zadbał o interesy zespołu. Po stronie Timberwolves najwięcej punktów – zaledwie po 14 – zdobyli Anthony Edwards (2/15 z gry, 1/10 za trzy) oraz Julius Randle.

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    12 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments