Takiego scenariusza obawiało się wielu kibiców Golden State Warriors. Z drużyną pożegna się Gary Payton II, który ma podpisać 3-letni kontrakt z Portland Trail Blazers. Mistrzom nie udało się więc koniec końców zatrzymać w drużynie bardzo wartościowego gracza.
Najpierw Juan-Anderson Toscano, który związał się z Los Angeles Lakers, a teraz także Gary Payton II, który porozumiał się z Portland Trail Blazers w sprawie 3-letniej umowy. Golden State Warriors w ciągu kilku godzin stracili dwóch ulubieńców kibiców. Ale tak jak odejście Toscano nie zaboli zbyt mocno w kontekście siły zespołu, tak utrata Paytona już na pewno, gdyż był to niezwykle wartościowy zawodnik w rotacji trenera Steve’a Kerra.
Blazers przekonali jednak Paytona wysokimi zarobkami. Zaoferowali mu bowiem około 28 milionów dolarów za trzy lata gry. W kontrakcie ma być też opcja zawodnika oraz dodatkowe bonusy. Tym samym 29-latek wreszcie zarobi za jeden sezon więcej, niż ligowe minimum, bo jak do tej pory grał w NBA tylko na tych najmniej wartych umowach. Co więcej, dla urodzonego w Seattle obrońcy przenosiny do Portland będą powrotem w rodzinne strony.
Payton ma za sobą najlepszy w karierze sezon, w którego trakcie nie tylko udowodnił, że jest fantastycznym defensorem, ale też notował 7.1 punktów na mecz, trafiając przy tym imponujące 61.6 procenta rzutów z gry. Odegrał jedną z kluczowych ról w finałach, a teraz będzie pomocnikiem Damiana Lillarda. Uwaga fanów Warriors przenosi się natomiast na Kevona Looneya, czyli kolejne ważne ogniwo, które może odejść tego lata z San Francisco.