Najciekawiej zapowiadający się mecz ósmej kolejki będzie miał miejsce w Warszawie. Max Elektro Sokół Łańcut powalczy o ósme  zwycięstwo, a Legia o zbliżenie się do rywala w ligowej tabeli.


# W Warszawie zobaczymy rewanż za półfinał minionego sezonu w którym górą była Legia. Teraz, podobnie jak przed rokiem, Sokół zaliczył doskonały start sezonu, a warszawianie mają już na koncie dwie porażki i od początku muszą gonić łańcucian. Po słabszym meczu ze Spójnią, legioniści rozgromili na wyjeździe Kotwicę Kołobrzeg. Forma zespołu jest więc sporą zagadką i w dużej mierze decyduje o niej dyspozycja dnia. Max Elektro Sokół Łańcut póki co pokonuje kolejne przeszkody, w czym pomaga świetna gra podkoszowych. Na tych pozycjach właśnie to goście zapewne będą mieć więcej do powiedzenia. Marcin Sroka notuje średnią 16 punktów i 5 zbiórek, Maciej Klima daje zespołowi 13 punktów i 9 zbiórek. Gospodarze powinni lepiej prezentować się na obwodzie, gdzie nie brakuje im doświadczenia w osobach Łukasza Wilczka, Łukasza Pacochy, czy Grzegorza Kukiełki. Jest też wracający po urazie Michał Aleksandrowicz i coraz lepiej grający Piotr Robak. Własny parkiet nie jest dla Legii wielkim atutem, przegrała na Bemowie już dwukrotnie, ale licznie zgromadzeni w hali kibice i dobry początek sobotniego starcia mogą mieć spory wpływ na rozstrzygniecie spotkania.

# Niepokonana Spójnia Stargard z trudem poradziła sobie tydzień temu z KSK Notecią Inowrocław. Tym razem podopieczni trenera Krzysztofa Koziorowicza udadzą się do Siedlec, gdzie SKK spróbuje przerwać dobrą serię stargardzian. Zespół pod wodzą trenera Teohara Mollova dość dobrze radzi sobie na własnym parkiecie, ostatnio wyraźnie przegrała tam Polonia Leszno. W coraz lepszej dyspozycji zdaje się być Rafał Rajewicz, który wrócił do gry w meczu z Legią, a tydzień temu zdobył 10 punktów i zebrał 8 piłek. Aby pokonać rozpędzoną Spójnię, w SKK lepiej punktować muszą także Kamil Czosnowski czy Aaron Weres. Inowrocławianie pokazali, jak skutecznie rywalizować z wiceliderem tabeli, dobrze dobrana taktyka i konsekwencja w grze przez pełne spotkanie mogą przynieść w Siedlcach niespodziankę.

# Dzielnie walcząca w Łańcucie Astoria Bydgoszcz podejmie meritumkredyt Pogoń Prudnik, a więc kolejną ekipę typowaną do zajęcia wysokich lokat w ligowej rywalizacji. Bydgoszczanie mają już jedno zwycięstwo na koncie, ale wciąż pozostają z takim bilansem na szarym końcu tabeli. Bolączką Astorii były końcówki spotkań w których zespół nie potrafił utrzymać korzystnego wyniku. Mecz z Kotwicą pokazał, że ten problem może być już przeszłością, ale w meczu Pogonią może być trudno o udowodnienie tej tezy. Prudniczanie rozbili Biofarm Basket Poznań na własnym parkiecie i na pewno chcą pójść za ciosem pokonując kolejnego rywala z dolnych rejonów ligowej stawki. Pewnymi punktami ekipy trenera Tomasza Michalaka są m.in. Tomasz Prostak i Adrian Mroczek – Truskowski do których każdorazowo dołączają inni zawodnicy Pogoni. Ostatnio błysnął Norbert Kujon, wcześniej był to Mateusz Moczulski. Faworytem spotkania będą prudniczanie, ale Astoria na pewno jest w stanie sprawić niespodziankę – Pogoń słabiej spisuje się na obcych parkietach.

# GTK Gliwice opromienione sukcesem w meczu z GKS-em Tychy ruszy po kolejną wygraną do Kłodzka. Tamtejsza Zetkama Doral Nysa świetnie rozpoczęła mecz w Pruszkowie, ale w kolejnych minutach było już tylko gorzej. Własny teren dla ubiegłorocznego beniaminka również nie jest już największym atutem, dlatego zespól trenera Marcina Radomskiego musi mocno postawić się rywalowi. Gliwiczanie grają na miarę swoich możliwości, choć czasem ich zwycięstwa nie są przekonujące. Trener Paweł Turkiewicz mówi jednak o zdobywaniu kolejnych dwóch punktów, bez względu na styl, a taki plan na pewno się udaje. Kadrowo lepiej prezentuje się GTK, ale Zetkama nie raz udowadniała, że twardą walką i determinacją potrafi pokonywać wyżej notowanego rywala.

# Do hali Trapez wraca Jamalex Polonia Leszno. Kibice beniaminka w końcu zobaczą swoich ulubieńców w miejscu, gdzie świętowano awans do I ligi. Lesznianie podejmą GKS Tychy, który zdawało się, że wrócił na dobre tory po trzech wygranych z rzędu, ale pojedynek z GTK nie padł ich łupem. Tyszanie nie mogą złapać odpowiedniego rytmu, w ich grze wciąż jest sporo do naprawy. Mankamenty w grze gości może wykorzystać Polonia, która wciąż utrzymuje się w czołówce ligi. Podopieczni trenera Łukasza Grudniewskiego muszą jednak popracować nad defensywą, teraz są jedną z ekip trącących największą ilość punktów (76), ale póki co zawodnicy nadrabiają to dobrą formą w ataku. Zagadką jest też dyspozycja Polonii w hali Trapez w której drużyna nie grała od kilku miesięcy. Kilka treningów jednak już za zawodnikami więc przestawienie się na inne niż w Rydzynie kosze nie powinno być dla lesznian wielkim problemem.

# Kołobrzeżanie otrzymali kilka dni temu solidną lekcję koszykówki od Legii. Wysoka porażka na własnym terenie na pewno wzbudziła w zawodnikach Kotwicy sportową złość, ale podobne nastroje zapewne panują w KSK Noteci Inowrocław, która po dogrywce uległa Spójni. Noteć miała rywala na widelcu, ale słaba kocówka czwartej kwarty doprowadziła do dogrywki w której lepsza była Spójnia. Nie jest tajemnicą dużo lepsza postawa i wyniki Noteci we własnej hali i m.in. ten czynnik powinien przynieść zespołowi trenera Łukasza Żytki dwa punkty. Kotwica zanotowała dobry start sezonu, ale kontuzje w zespole i nieco słabsza postawa na boisku każą sądzić, że beniaminek może ulec Noteci. Pierwszoplanowa do niedawna postać Kotwicy, w osobie Adriana Sulińskiego, od trzech spotkań nie dostarcza już tak dużej ilości punktów, a wciąż nie w pełni sił jest Maciej Strzelecki.

# Biofarm Basket Poznań długo czeka na trzecie zwycięstwo w lidze. Po zaskakująco dobrym początku sezonu, poznanianie wyraźnie stracili dobry rytm. Okazja do przełamania złej passy już w sobotę, kiedy to do Poznania przyjedzie ACK UTH Rosa Radom. Piotr Wieloch, Adam Metelski, Filip Struski i spółka powinni poradzić sobie z radomianami. Rezerwy Rosy nie będą mogły liczyć na pomoc zawodników z podwójnymi licencjami, pierwszy zespół również zagra tego samego dnia w PLK.

# Kolejny mecz przed własną publicznością dla Znicza Basket Pruszków. Po pokonaniu Zetkamy Doralu, pruszkowianie ponownie zmierzą się z nisko notowanym rywalem. AZS AGH Kraków walczył z radomianami, ale dwóch punktów nie zgarnął. Tomasz Zych był autorem aż 20 oczek, ale krakowianie aż 20 razy tracili piłkę. Znicz natomiast tydzień temu zaczął fatalnie, ale dał radę odwrócić losy meczu. Tym razem drużyna trenera Marka Zapałowskiego musi utrzymać koncentrację przez cały mecz, a dwa punkty powinny zostać w Pruszkowie.

Zestaw par 8. kolejki:

05.11.2016 15:00 BIOFARM BASKET POZNAŃ – ACK UTH ROSA RADOM
05.11.2016 17:00: JAMALEX POLONIA 1912 LESZNO – GKS TYCHY
05.11.2016 17:00: ZETKAMA DORAL NYSA KŁODZKO – GTK GLIWICE
05.11.2016 17:00: LEGIA WARSZAWA – MAX ELEKTRO SOKÓŁ ŁAŃCUT
05.11.2016 18:00: KSK NOTEĆ INOWROCŁAW – KOTWICA KOŁOBRZEG
05.11.2016 19:00: ASTORIA BYDGOSZCZ – MERITUMKREDYT POGOŃ PRUDNIK
06.11.2016 17:00: MKS ZNICZ BASKET PRUSZKÓW – AZS AGH KRAKÓW
06.11.2016 18:00: SKK SIEDLCE – SPÓJNIA STARGARD


Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments