Zapowiedź sezonu NBA 2017/2018: Houston Rockets – nowe połączenie

Zapowiedź sezonu NBA 2017/2018: Houston Rockets – nowe połączenie
Październik 09 19:31 2017 Print This Article

Nowy pretendent na zachodzie. O ile rok temu Houston Rockets byli ciekawą, widowiskowo grającą drużyną, o tyle w tym sezonie mają po prostu więcej argumentów do nawiązania walki z Golden State Warriors. Całe koszykarksie środowisko będzie bacznie obserwować to, jak rozwija się sytuacja pomiędzy Chrisem Paulem i Jamesem Hardenem.

Houston Rockets

Przyszło 9, odeszło 5 zawodników

Zostali: Ryan Anderson, Trevor Ariza, Clint Capela, Eric Gordon, James Harden, Nene Hilario, Chinanu Onuaku, Bobby Brown(niegwarantowany), Isaiah Taylor (niegwarantowany), Troy Williams (niegwarantowany)

Przyszli: Tarik Black (Lakers), Demetrius Jackson (Celtics), Shawn Long (76ers), Luc Mbah a Moute (Clippers), Cameron Oliver (debiutant), Chris Paul (Clippers), Zhou Qi (debiutant), Tim Quarterman (Blazers), P.J. Tucker (Raptors)

Niepodpisani zawodnicy z draftu: Isaiah Hartenstein (43. pick)

Odeszli: Patrick Beverley (Clippers), Sam Dekker (Clippers), Montrezl Harrell (Clippers), Louis Williams (Clippers), Kyle Wiltjer (Raptors)

Sezon 2016/2017:

55 zwycięstw i 27 porażek. Porażka 2-4 w półfinale konferencji z San Antonio Spurs.

Kluczowe zmiany

Doświadczenie Chrisa Paula będzie bardzo pomocne w kontekście dyscypliny gry podopiecznych Mike’a D’Antoniego. CP3 otworzy bardzo dużo miejsca Jamesowi Hardenowi. Panowie siłą rzeczy jednak będą zmuszeni podzielić się obowiązkami i w opinii niektórych jeśli nie będą się dogadywać, to zaczną sobie deptać po piętach, a to stworzy dla Rockets niebezpieczną sytuację. Trener D’Antoni zdaje się być przekonany, że wysokie IQ obu zawodników pomoże im rozwiązać wszelkie problemy. Obaj zdają sobie sprawę, że rywalizacja na zachodzie i pokonanie Golden State Warriors będzie dla nich jednym z największych wyzwań w karierze.

Z CP3 na piłce, Harden może kreować znacznie więcej bez niej, jako tzw. two-guard. Liczby Hardena wcale nie muszą spaść – nadal będzie siał spustoszenie swoim kozłem i agresywnymi penetracjami. Paul otworzy mu dodatkową przestrzeń, bo przecież sam stanowi ogromne zagrożenie. Kto wie, może nawet będziemy oglądać akcje dwójkowe pomiędzy zawodnikami z Hardenem odskakującym na obwód. Wszystko rzecz jasna musi kontrolować Mike D’Antoni. Rockets będą grać szybko, skupiając większość swojej egzekucji na rzutach za trzy punkty. Decyzje w 90% będą należały do Paula, albo do Hardena. Nie może dojść do sytuacji, w której coach przestanie któremuś z nich ufać.

Co z Andersonem?

Na transferowej liście pozostaje silny skrzydłowy drużyny i jedna z najlepszych stretch-czwórek w lidze – Ryan Anderson. Generalny menadżer Rockets – Daryl Morey próbował wykorzystać zawodnika w wymianie z New York Knicks za Carmelo Anthony’ego, ale w Big Apple nie byli zainteresowani. Anderson pasuje do filozofii trójek Rockets, ale zarząd ciągle traktuje go głównie jako swoją kartę przetargową. W poprzednim sezonie Anderson rozegrał 72 mecze i średnio notował na swoje konto 13,6 punktu i 4,6 zbiórki trafiając 40,3 3PT%. Jest w najlepszym momencie swojej kariery, a na rynek trafi dopiero w 2020.

Drugi plan

Mogą jednak zdarzyć się mecze, że to nie Harden czy Paul będą decydowali o zwycięstwie swojej drużyny. W rotacji D’Antoniego jest jeszcze co najmniej trzech graczy, którzy bez wątpienia zrobią dla Rox ogromną różnicę. Pierwszy z nich to Trevor Ariza. Niezwykle doświadczony zawodnik, który zapewnia rzut za trzy i silną defensywę. On już nie musi potwierdzać swojej wartości, ale kolejny sezon będzie dla niego bardzo ważny, bowiem latem 2018 Ariza trafi na rynek wolnych agentów. Trudno powiedzieć, czy Rockets będą gotowi na przedłużenie jego umowy.

Z gry na koźle All-Starów skorzysta także ciągle rozwijający się jako klasyczna piątką Clint Capela. Szwajcar ma doskonałe warunki fizyczne – centymetry plus zasięg ramion ułatwiają mu funkcjonowanie w akcjach dwójkowych i jako rim-protector. Będzie łapał mnóstwo piłek znad obręczy. Z ławki natomiast D’Antoni ciągle wypuszcza najlepszego rezerwowego poprzednich rozgrywek. Eric Gordon stara się dbać o swoje zdrowie, ale uderzenie, jakie zapewnia z ławki rezerwowych jest nie do przecenienia. W poprzednich rozgrywkach notował średnio 16,2 punktu, 2,7 zbiórki, 2,5 asysty trafiając 40,6 FG% i 37,2 3PT%.

Prognoza PROBASKET

Rockets latem zmienili także właściciela. Tilman Fertitta przejął drużynę za 2,2 miliarda dolarów. Przed nim bardzo ważny sprawdzian, który przy okazji pokaże, jak Fertitta podchodzi do kwestii płacenia podatku od luksusu. Co zrobi z umową dla Chrisa Paula, który może trafić na rynek jako niezastrzeżony gracz? Wraz z CP3, do Teksasu powędrowały jego prawa Birda, a to oznacza, że może podpisać w Houston na 5 lat za 205 milionów dolarów. Wcześniej już wspominaliśny, że wolnym graczem będzie również Ariza, natomiast Capela dostanie szansę przedłużenia debiutanckiej umowy. Rockets przygotowują się do walki o mistrzostwo, ale perspektywa off-season 2018 będzie nad nimi wisieć bezlitośnie.

Idą po mistrzostwo?

View Results

Loading ... Loading ...

NBA: McHale krytykuje Hardena, ale czy słusznie?

Zapowiedź sezonu NBA 2017/2018: Portland Trail Blazers – obwód All-Starów


  Tagi:
Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Zapowiedź sezonu NBA 2017/2018: Houston Rockets – nowe połączenie"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Fat
Gość

No na nie korzyść Rockets, działa zgranie w zagrywkach i doświadczenie GSW. Gdyby tak przegrali cały regularny sezon. Nie mniej to będzie ciekawie.

cormac
Gość

Paul przegrywał z GSW w Clippsach, Harden również, teraz przegrają grając w jednej ekipie… Pringless na ławce, ego Paula i Hardena kontra superzespołowość mistrzów, wynik takiej konfrontacji może być jeden, oczywiście HOU mogą wcześniej polec np. OKC czy Spurs…. w RS będą pewnie w top3 ale na żadne mistrzostwo niech nie liczą

wpDiscuz