Zapowiedź sezonu NBA 2017/18: New Orleans Pelicans – eksperymentalne połączenie

Zapowiedź sezonu NBA 2017/18: New Orleans Pelicans – eksperymentalne połączenie
Wrzesień 22 21:28 2017 Print This Article

New Orleanse Pelicans chcą rzucić wyzwanie swoim rywalom i włączyć się do walki o play-offy zachodniej konferencji. Mają w swojej rotacji sporo talentu, ale czy trener Alvin Gentry znajdzie sensowne rozwiązanie dla tak zbudowanego składu? Pels czeka sporo pracy. DeMarcus Cousins i Anthony Davis biorą na swoje barki sporo odpowiedzialności.

New Orleans Pelicans

Przyszło 6, odeszło 6 zawodników

Zostali: Alexis Ajinca, Omer Asik, DeMarcus Cousins, Jordan Crawford, Anthony Davis, Cheick Diallo, Solomon Hill, Jrue Holiday, E’Twaun Moore, Dante Cunningham

Przyszli: Ian Clark (Warriors), Charles Cooke (debiutant), Frank Jackson (debiutant), Jalen Jones (debiutant), Darius Miller, Rajon Rondo (Bulls)

Odeszli: Quinn Cook (Hawks), Dante Cunningham, Tim Frazier (Wizards), Donatas Motiejunas, Quincy Pondexter (Bulls), Axel Toupane

Sezon 2016/2017

34 zwycięstwa i 48 porażek, 10. miejsce w zachodniej konferencji

Kluczowe zmiany

Sprowadzenie Rajona Rondo było swego rodzaju elementem zaskoczenia. Chicago Bulls nie wykorzystali opcji w kontrakcie rozgrywającego, więc ten trafił na rynek wolnych agentów. Spędził tam trochę czasu w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca i w końcu zdecydował się na New Orleans Pelicans. Wybór zaskakujący z uwagi na obecność Jrue Holidaya, ale wkrótce trener Alvin Gentry potwierdził, że panowie będą występować razem. To interesujące rozwiązanie. Holiday jako dwójka kreująca bez piłki i Rondo jako generał gry.

Bardzo interesujące jest to, jak wyglądał będzie system. Zarówno Holiday, jak i Rondo mogą grać akcje dwójkowe z DeMarcusem Cousinsem i Anthonym Davisem. To de facto ta dwójka jest najmocniejszą ofensywną bronią w arsenale Pels. Wchodzą w rozgrywki z dwójką All-Starów i to rodzi zarówno szanse, jak i niebezpieczeństwa. Wysocy grali razem w ostatniej części poprzednich rozgrywek i trudno było im znaleźć grunt pod współpracę. Pelicans wyglądali lepiej, gdy na parkiecie był jeden z tej dwójki. Gentry nie może sobie pozwolić na to, by ich rozdzielić, jeśli chce wycisnąć maksa z potencjału, jaki zapewniają.

W Luizjanie muszą także pamiętać, że DMC gra na schodzącej umowie. W off-season 2018 center będzie niezastrzeżonym wolnym agentem i Pels nie mają żadnej gwarancji na to, że podpisze z nimi przedłużenie kontraktu. Posiadają do niego co prawda prawa Birda, ale to może niewiele zmienić, jeśli nie potwierdzą, że w Nowym Orleanie można walczyć o sukcesy. Cousins w kolejnych latach będzie grał najlepszą koszykówkę w karierze, więc zapewne skupi się na poszukiwaniu drużyny, która zapewni mu warunki do zwyciężania. W jego oczach, sezon 2017/2018 będzie dla Pels testem wiarygodności.

Kolejnym istotnym dodatkiem było wyciągnięcie z rynku wolnych agentów Iana Clarka – mistrza NBA z Golden State Warriors. Zespół z Oakland nie ukrywał, że nie przedłuży współpracy z wychowankiem Belmonte ponad sezon 2016/2017. GM Bob Myers oczekiwał, że Clark po dobrych rozgrywkach dla trenera Steve’a Kerra, będzie zasypany interesującymi ofertami pozostałych klubów. Okazało się, że zainteresowanie jest mocno ograniczone. Ostatecznie combo, z dobrym rzutem za trzy i energią w obronie, uzgodnił z Pels warunki rocznego kontraktu za jedyne 1,6 miliona dolarów. W off-season 2018 znów trafi na rynek.

Weteran na pomoc

Kilka tygodni temu, Pelicans dowiedzieli się, że przez kontuzję ścięgna podkolanowego, Solomon Hill zostanie odsunięty od gry na większą część sezonu regularnego. To oznaczało, że zespół nagle stanął przed problemem pozycji numer trzy. Kogo mają tam postawić w zamian za Hilla? Rozpoczęli poszukiwania i w końcu stanęło na defensywnym specjaliście i byłym zawodniku Memphis Grizzlies – Tonym Allenie. Gracz trafił w tym roku na rynek i Memphis nieszczególnie zależało na zatrzymaniu go w składzie.

Z Pelicans podpisał roczną umowę za minimum. Jako wyjściowa trójka, pomoże przede wszystkim wzmocnić pierwszą linię obrony. To uznany specjalista, ciągle jeden z najlepszych obwodowych obrońców w NBA. Obok Holidaya i Davisa, którzy również uchodzą za niezłych defensorów, stworzą w pierwszej piątce mocne ustawienie. Kibice podpisaniem Allena byli mimo wszystko zaskoczeni. Dlaczego Pels zdecydowali się na takiego gracza, skoro tak bardzo potrzebują na swój obwód strzelb? Skuteczność za trzy może być największym problemem Pelicans w kolejnym sezonie.

Gwiazda

To będzie również ważny sezon dla Anthony’ego Davisa. Wychowanek Kentucky może do niego podejść bardzo podobnie co DeMarcus Cousins. Niektórzy w kręgach Pels już snują przypuszczenia, że jeśli drużyna nie stworzy Davisowi warunków do wygrywania, to ten wkrótce Luizjanę opuści. W poprzednim sezonie Anthony rozegrał dla zespołu 75 meczów i średnio notował na swoje konto 28 punktów, 11,8 zbiórki, 2,1 asysty i 2,2 bloku trafiając 50,5 FG% oraz 29,9 3PT%. Kluczową kwestią dla Davisa jest unikanie problemów z urazami.

Jego kontrakt rozciąga się aż do 2021, ale kto wie, w jakim nastroju Davis będzie po kolejnym sezonie zakończonym rozczarowaniem. Nie zakładamy, że tak będzie, ale już podczas tego lata pojawiały się doniesienia, iż o zawodnika dopyta generalny menadżer Boston Celtics – Danny Ainge. W Bean-City z pewnością przez cały sezon będą przyglądać się nastrojom wokół Pelicans, by zwietrzyć swoją szansę i wyciągnąć Davisa.

Prognoza PROBASKET

Naprawdę trudno powiedzieć, co się stanie w Nowym Orleanie. Tak wiele rzeczy zależy od tego, czy duet Davis-Anthony zaskoczy i tak wiele rzeczy zależy od tego, czy Rondo dogada się z Holidayem. To bez wątpienia eksperyment, który może zaprowadzić Pelicans do play-offów zachodniej konferencji, albo skończyć się katastrofą, która może kosztować Gentry’ego posadę pierwszego szkoleniowca. Tak czy inaczej będą bardzo interesującą drużyną i z takimi nazwiskami na pewno przyciągną uwagę.

Co się stanie w Luizjanie?

View Results

Loading ... Loading ...

Zapowiedź sezonu NBA 2017/18: Orlando Magic – kto odczaruje Florydę?


Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

7 komentarzy do "Zapowiedź sezonu NBA 2017/18: New Orleans Pelicans – eksperymentalne połączenie"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Dżejkob
Gość

Gdy by przepisy były inne to faworyt do mistrzostwa!!!..a tak..hmmmm może ósme miejsce????strasznie lubię oglądać DMC – szajbus na maxa ale porusza się jak by miał z dwa metry., tyłem ,przodem, za trzy…AD też jest genialny tylko troszkę mi brak w nim takiej twardości. Reasumując chcę ich widzieć w play off!..po cichu liczę na Clarka i to może nawet w pierwszej piątce, bo Jru pewno nie dogra całego sezonu,a szkoda. Rondo , Clark, DMC, AD, i…?????brak mi trójki, ogromnie brak mi trójki!!!!!………………………jak eksperyment nie wypali może być słabo i transfery za kilka miesięcy.

Kacper
Gość

NA “3” Hill kontuzja, pozostaje Cunningham, chyba że w gre wchodzi debiutant, albo Moore.

Portland
Gość

Choć moge sie mylic, to wydaje mi sie, że kontuzji doznał Solomon Hill, a nie E’twan Moore

Portland
Gość

Melo przeniósł sie do Pelicans?! “Tak wiele rzeczy zależy od tego, czy duet Davis-ANTHONY zaskoczy..”

ReD
Gość

Bardzo ciekawy skład z dwoma wieżami DMC i A.D. Jeśli nie wejdą po play offów to będzie duże rozczarowanie. AD może być tylko lepszy (jeszcze przed swoim prime), natomiast DMC i Jrue wchodzą w swój prime. Nie pasuje mi jedynie DMC gdyż jest bardzo chimeryczny. Podsumowując, jeśli ich wspólna gra zaskoczy to mogą wygrać z każdym, jeśli nie to ich drogi po sezonie się rozejdą.

Daro
Gość
Realnie bez kontuzji w drużynie miejsce 5-8. Im wyższe tym większe szanse będą na podpisanie DMC, który rozegra bardzo dobry sezon. Zadbał w lato o formę i będzie z AD tworzył najgroźniejszy duet pod koszem. Trzymam kciuki za tą drużynę ponieważ jest to alternatywa dla stylu GSW, gdzie Durant lub Green mogą grać na 5. Co do pozycji niskiego skrzydłowego jest faktycznie luka ale nie dziura ( Tony Allen to ciągle top obrońców pomimo wieku, Darius Miller to ciekawa 3 ściągnięta z Europy gdzie się rozwinął, a jest jeszcze Etwaun Moore który może tam grać I Salomon Hill, który pomimo… Czytaj więcej »
cormac
Gość

świetni (ale czy dadzą radę grać razem i nie przeszkadzać sobie?) Boogie i AD, niezły Holiday, nieobliczalny (charakterek) Rondo. I tyle. Reszta to większe lub mniejsze odpady, startowym SF miał być E.Moore, litości… gość z potencjałem na polską ligę, Allen peselu nie przeskoczy, do tego większość towarzystwa kontuzjogenna, nie zdziwię się jak skończy się małą katastrofką i nie wejdą nawet do PO

wpDiscuz