8 meczów w nocy oznaczało sporo emocji. Wizards pokonali Pistons, Raptors rozgromili Nets, a w strzeleckim pojedynku pomiędzy Pelicans, a Heat lepsi okazali się zawodnicy z Miami. Na koniec czekała nas gratka: starcie Golden State Warriors z Los Angeles Lakers.

Detroit Pistons – Washington Wizards 97:102


STATYSTYKI

– John Wall wraca do formy. Rozgrywający Wizards w 32 minuty rzucił 32 punkty. Do tego dołożył 9 asyst, 3 przechwyty, a nawet 1 blok.

– Andre Drummond to zawodnik, który robi wszystko, by na koniec kariery mieć więcej zbiórek, niż punktów. Podkoszowy Detroit zdobył 17 punktów, a do tego dorzucił 20 zbiórek.

– Pistons przegrali przede wszystkim przez mniejszą liczbę asyst. Najwięcej miał Blake Griffin, ale cztery kluczowe podania to za mało, by wygrać z szybko grającym Washingtonem.

Orlando Magic – Memphis Grizzlies 102:86

STATYSTYKI

– Mike Conley wraca. Doświadczony rozgrywający zagrał aż 31 minut, w których zdobył 24 punkty (9-14 z gry).

– Zawiodła jednak pozostała czwórka starterów. Marc Gasol rzucił 10 punktów, Chandler Parsons 4, Wayne Selder Jr. 4 i JaMychal Green 0.

– Aaron Gordon i Jonathan Isaac zdobyli po 15 punktów.

Toronto Raptors – Brooklyn Nets 118:91

STATYSTYKI

– Toronto wygrało przede wszystkim rzutami zza łuku. Raptors rzucili 16-35 za trzy, Nets jedynie 6-27. Gospodarze notowali też znacznie mniej strat.

– Kyle Lowry zdobył 5 punktów, 6 asyst, 3 zbiórki i 2 przechwyty w 20 minut na boisku i…został wyrzucony z parkietu.Rozgrywający najpierw dostał technicznego, ale zawodnik nie zgodził się z decyzją arbitrów i poszedł się o nią kłócić. Sędziowie postanowili go więc wyrzucić.

– Kawhi Leonard zagrał dobry mecz. Linijka statystyczna tego nie oddaje (11 pkt, 7 asyst, 5 zbiórek, 4 przechwyty), ale skrzydłowy był wszędzie, był bardzo aktywny w obronie i kreował dużo akcji swoim kolegom z drużyny. Danny Green też zagrał bardzo dobre spotkanie. Obrońca rzucił 22 punkty w 21 minut.

– W Nets najlepszy był Jarett Allen. Center w 30 minut rzucił 26 punktów i zaliczył 6 zbiórek.

Atlanta Hawks – San Antonio Spurs 130:127

STATYSTYKI

– Spurs do końca meczu gonili wynik. Ostatecznie nie zdołali dorwać Hawks. Atlanta była lepsza na tablicach i dzięki temu wygrała.

– Kapitalny mecz zaliczył Rudy Gay. Skrzydłowy zdobył aż 28 punktów (10-15 z gry), 5 asyst i 4 zbiórki.

– Pau Gasol był blisko…tripple-double. Doświadczony center miał 14 punktów, 10 asyst i…tylko 6 zbiórek. Z ławki dla Spurs rzucił Bryn Forbes – kolejny wynalazek Gregga Popovicha.

– Liderem Hawks był Trae Young. Młody rozgrywający w 31 minut rzucił 22 oczka i dołożył 7 asyst. Young popisał się też rzutem na zwycięstwo dla swojego zespołu.

Miami Heat – New Orleans Pelicans 140:128

STATYSTYKI

– To był prawdziwy festiwal strzelecki. Heat miało 50-106 z gry! Drużyna z Florydy wygrala w zbiórkach (45 do 35 NOP) i przechwytach (17 do 5).

– Julius Randle rzucił 23 punkty i był najlepszym zawodnikiem na parkiecie. Anthony Davis nie zagrał.

– Bam Adebayo w 27 minut zdobył 26 punktów, 12 zbiórek i 5 przechwytów.

Chicago Bulls – Indiana Pacers 104:89

STATYSTYKI

– Bulls byli zespołem zdecydowanie lepszym. Dopiero w końcówce nieco odpuścili i pozwolili odrobić Pacers nieco ze strat.

– Zach LaVine rzucił 22 punkty. Tyle samo dołożył Justin Holiday.

– Victor Oladipo był bardzo nieskuteczny. W 29 minut zdobył 12 punktów, “popisując” się 4-15 z parkietu.

Portland Trailblazers – Phoenix Suns 116:83

STATYSTYKI

– Amerykanie nazywają taki wynik określeniem “blow out”.

– W Suns zawiedli przede wszystkim Trevor Ariza i Ryan Anderson. Ten pierwszy ani razu nie znalazł drogi do kosza, drugi rzucił 3 punkty.

– Wynik jest tym gorszy dla Phoenix, bo w Portland nie zagrały dwie największe gwiazdy: Damian Lillard i CJ McCollum.

Los Angeles Lakers – Golden State Warriors 123:113

STATYSTYKI

– Był to bez wątpienia hit całego pre-sezonu. Mistrzowie NBA mierzyli się w Las Vegas z zespołem, który w opinii wielu może pokonać GSW. W pierwszym starciu drużyna z LA wypadła lepiej.

– Warriors przegrali przez faule. Lakers podchodzili na linię rzutów osobistych aż 46 razy, zawodnicy Golden State tylko 36.

– Brandon Ingram rzucił 26 punktów w 26 minut. LeBron James w 18 minut trafił 15 punktów, dołożył 10 zbiórek i 5 asyst. Rajon Rondo nie zdobył ani jednego punktu w 19 minut gry.

– Steph Curry był najbardziej aktywnym zawodnikiem GSW. Rozgrywający rzucił 23 punkty, 20 dołożył Klay Thompson, a 18 Kevin Durant. W meczu nie zagrał Draymond Green.

7
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
klej kuryOloGrizzfanArtiundrafted Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mordor
Gość
Mordor

I znowu zaczyna się, Lakers + sędziowie vs. Reszta NBA. Lebron zawitał, nie może być inaczej. Sędziowie zastopowali wcześniej, bo nie było w LA żadnej gwiazdy. Znowu wracają

klej kury
Gość
klej kury

W sumie, takich jak ty, czeka jeszcze 4-5 lata ciągłego płaczu i co dziennych depresji 🙂 (o ile LBJ nie będzie chciał grać jeszcze dłużej). Nie zazdroszczę.

undrafted
Gość
undrafted

“Mistrzowie NBA mierzyli się w Las Vegas z zespołem, który w opinii wielu może pokonać GSW.”

Olo
Gość
Olo

Co by to się działo jakby Mistrzowie zmierzyli się z GSW. Szok!

undrafted
Gość
undrafted

“Mistrzowie NBA mierzyli się w Las Vegas z zespołem, który w opinii wielu może pokonać GSW.”
Którzy to? Pokażcie mi ich! 😀

Arti
Gość
Arti

No cóż wydaję się, że największe szanse na to mają panowie z gwizdkami podobno bardzo mocno pracowali w okresie przygotowawczym aby wreszcie pokonać GSW. Pytanie tylko czy starczy im sił? 😉

Grizzfan
Gość
Grizzfan

Dżisaz japierdu Parsons co Ty robisz jeszcze w tej lidze tudzież co Ty robisz GM Memphis że jeszcze cię trzyma….