W najciekawszym meczu dnia, Jazzmani odnieśli 10 zwycięstwo z rzędu ogrywając u siebie Spurs. Bulls z kolei wygrali u siebie z Magic za 18 punktami Zacha LaVine’a i 21 oczkami Lauri Markkanena. Nets nie sprostali na własnym parkiecie Clippers i DeAndre Jordanowi, a Sixers rozbili Knicks. Tymczasem dla Pistons po serii zwycięstw, przyszła seria porażek. Poprzedniej nocy lepsi od ekipy z Mo-Town byli gracze Pelicans. Na koniec dnia Warriors pewnie poradzili sobie z Suns.

NEW ORLEANS PELICANS – DETROIT PISTONS 118:103


STATYSTYKI

– Bez względu na to, kto bronił Anthony’ego Davisa, ten skupił się tylko i wyłącznie na zdobywaniu punktów. Wysoki New Orleans Pelicans zdominował przeciwnika i zapewnił swojej drużynie cenne zwycięstwo. Obie ekipy walczą o play-offy w swoich konferencjach, więc każdy z pozostałych meczów do końca sezonu będzie na wagę złota.

– Davis był fenomenalny. Skończył noc z dorobkiem 38 punktów (14/24 FG, 3/6 3PT), 10 zbiórek i 2 bloków. W trzeciej kwarcie w ucieczce Pelicans pomógł mu Nikola Mirotić. Czarnogórzec dołożył od siebie 21 punktów i 12 zbiórek. Stan Van Gundy po meczu narzekał na obronę swojej drużyny – nie pierwszy raz w tym sezonie.

– Pels po raz pierwszy od kontuzji DeMarcusa Cousinsa wygrali dwa mecze z rzędu. Tymczasem dla Tłoków to trzecia porażka z rzędu. 22 punkty (8/17 FG), 6 zbiórek, 3 asysty Blake’a Griffina. 13 oczek, 21 zbiórek Andre Drummonda. Pistons czekają na Atlantę Hawks. Pelicans wracają do siebie na mecz z Los Angeles Lakers.

[ot-video][/ot-video]

NEW YORK KNICKS – PHILADELPHIA 76ERS 92:108

STATYSTYKI

[ot-video][/ot-video]

LOS ANGELES CLIPPERS – BROOKLYN NETS 114:101

STATYSTYKI

[ot-video][/ot-video]

ORLANDO MAGIC – CHICAGO BULLS 101:105

STATYSTYKI

– Zach LaVine dostarczył pomoc w momencie, w którym jego zespół najbardziej tego potrzebował. Krok po kroku wychowanek UCLA wraca do formy, jaką prezentował przed kontuzją. Wcześniej jednak Chicago Bulls potrafili stracić w czwartej kwarcie 18-punktową przewagę. Ostatecznie jednak zdołali się obronić i to ich druga wygrana w ostatnich trzech meczach.

– Na 15 sekund przed końcem, LaVine ukradł piłkę Jonathonowi Simmonsowi i skończył kontrę wsadem, który zapewnił Bulls prowadzenie. Po spudłowanej trójce Mario Hezonji, Zach dodał dwa trafienia z linii rzutów wolnych, które przypieczętowały zwycięstwo. Skończył z dorobkiem 18 punktów (7/16 FG, 2/4 3PT), 7 zbiórek, 5 asyst.

– 21 punktów (9/19 FG), 8 zbiórek i blok dołożył od siebie Lauri Markkanen. Z ławki 19 oczek zanotował Bobby Portis. Dla Orlando Magic 24 punkty (8/14 FG, 3/4 3PT), 6 zbiórek i 4 przechwyty Hezonji. 22 oczka z 15 rzutów Evana Fourniera.

– Poza grą nadal jest Kriss Dunn. Zawodnik opuścił już 11 meczów z powodu wstrząśnienia mózgu. Nie wiadomo, czy wróci na mecz z Toronto Raptors. Magic jadą do siebie na starcie z Charlotte Hornets.

[ot-video][/ot-video]

SAN ANTONIO SPURS – UTAH JAZZ 99:101

STATYSTYKI

– Donovan Mitchell umacnia swoją kandydaturę w wyścigu po nagrodę dla najlepszego pierwszoroczniaka. Debiutant Utah Jazz poprzedniej nocy wygrał swojej drużynie mecz, trafiając kluczowy rzut na 39 sekund przed końcem spotkania. W konsekwencji drużyna z Utah wygrała dziesiąte spotkanie z rzędu i mocno zbliżyła się do najlepszej ósemki zachodu.

– Jazz w czwartej kwarcie przegrywali już 13 punktami. W finałowej minucie bohaterem był Mitchell zapewniając swojej drużynie punkty, które przechyliły szalę na stronę gospodarzy. Donovan rozgrywa znakomity pierwszy sezon w lidze. W Salt Lake City sami nie potrafią uwierzyć w to, że mieli aż takiego nosa podczas ostatniego draftu.

– Po raz pierwszy od dwóch miesięcy Jazz są powyżej 50% zwycięstw. Dla San Antonio Spurs to trzecia porażka w tym sezonie w bezpośredniej rywalizacji z Jazz. Na 4:53 przed końcem, Mitchell trafił trójkę na remis. Zespoły wymieniały się ciosami, ale ostatnie słowo należało do debiutanta. Zanotował 25 punktów, choć potrzebował do tego aż 28 rzutów. Dołożył 7 zbiórek, 5 asyst i 3 przechwyty.

– Kolejnych 20 oczek (7/13 FG, 4/6 3PT), 7 zbiórek i 5 asyst Joe Inglesa. Po stronie gości wyróżniał się Pau Gasol notując 15 punktów (6/14 FG), 15 zbiórek i 6 asyst. Drużyna Gregga Popovicha grała w tym meczu bez LaMarcusa Aldridge’a, z powodu obolałego prawego kolana zawodnika. Na kolejny mecz jadą do Denver i LMA również tam nie zagra. Jazz czekają na Phoenix Suns.

[ot-video][/ot-video]

PHOENIX SUNS – GOLDEN STATE WARRIORS 83:129

STATYSTYKI

– Łatwo i przyjemnie. Po wyrównanej pierwszej kwarcie, którą Golden State Warriors wygrali tylko 25:24, w kolejnych Phoenix Suns nie mieli już nic do powiedzenia. Przewaga mistrzów ostatecznie sięgnęła… 46 punktów. Nie mieli litości dla rywala.

– 22 punkty (8/17 FG, 3/9 3PT), 9 zbiórek, 7 asyst i blok Stephena Curry’ego. 19 punktów (7/10 FG, 4/5 FT), 10 zbiórek, 2 asysty Omriego Casspi, który w pierwszej piątce zastępował Draymonda Greena. Silny skrzydłowy nie zagrał z powodu zwichniętego palca.

– Na pewnym etapie spotkania, Steve Kerr pozwolił zawodnikom przejąć kontrolę nad meczem – dosłownie. Green, Andre Iguodala i David West chwycili tablicę do ręki i tłumaczyli kolegom, co jeszcze mogą robić lepiej i jak mają egzekwować zagrywki.

– Tymczasem dla Phoenix Suns bardzo dobre zawody rozegrał Elfrid Payton. Nowy nabytek ekipy z Arizony skończył mecz notując na swoje konto 29 punktów (11/18 FG, 2/4 3PT), 8 zbiórek i 5 asyst. Payton dostał od trenera Jaya Triano zielone światło i chętnie z niego korzysta. Przed Suns mecz z Jazz. Warriors zagrają jeszcze z Portland Trail Blazers. 

[ot-video][/ot-video]

Stevens: Nie było tematu powrotu Haywarda


9
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
OloDale.DavisADAM_MAŁYSZMATTXXX Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
K-Pax
Użytkownik

Na miejscu zawodników Phoenix przeprosił bym swoich kibiców za ten mecz.Rozumiem że to mecz z mistrzami ale prawie 50 punktów różnicy…masakra.

ADAM_MAŁYSZ
Gość
ADAM_MAŁYSZ

Ty przeproś czytelników probasket, że muszą czytać twój bełkot. Najgorszy sort “fana”..

Dale.Davis
Gość
Dale.Davis

To nawet nie jest fan tylko chińska podróbka.Chce być groźny a krzykniesz knebel w usta i do mamy.Gsw tez niech przeproszą fanów za finały jak prowadzili 3-1 i w plecy

Jerzu
Gość
Jerzu

W ocenianiu koszykówki trzymam się kilku sztywnych zasad. Skuteczność rzutowa jest jedną z kluczowych. Na pewno nie trafię do wielu forumowiczów, ale cóż. Bardzo podoba mi się gra D.Mitchella. Obok Simmonsa jest dla mnie pewnym kandydatem do walki o ROTY. Nie oglądałem meczu. Nie wiem jak wiele wsadów wykonał Donovan. Na miejscu trenera też oddałbym losy meczu w jego ręce. ALE! Jeśli trafiasz w meczu co trzeci rzut, nie dokładając do tego zawrotnej liczby pkt z rzutów osobistych, albo znakomitej gry w obronie, to w moim rozumieniu nie jesteś sprawcą zwycięstwa. Przeciwnie – byłeś bliski pozbawienia się szans na wygraną,… Czytaj więcej »

Kobra
Gość
Kobra

Jako fan Utah Jazz bardzo doceniam i dziękuję! Tak ta seria jest niesamowita i niewiarygodna, to jak Jazz graja obecnie w obronie przypomina stara ekipe Jazz ze Stocktonem i Malonem lub Detroit z czasów Bena Wallesa. Cała drużyna broni niesamowicie, nawet pierwszoroczniak taki jak O’Neale a to co wyprawia rookie Mitchell to już przechodzi wszelkie pojęcie ! To sie może okazac steal tego draftu. Gobert broni pod deską tak że jazdy boi sie wjechac pod kosz, do tego obwodowi odcinaja od rzutów za trzy. Trener Sbyder mimo straty Haywarda wykonuje kawał roboty i okazuje się że drużyna bez wielkich nazwisk… Czytaj więcej »

MATT
Gość
MATT

Ja też mam identyczne zdanie. Ale oglądałem zbyt mało meczy Jazz żeby mieć miarodajny obraz Mitchella. W każdym ze spotkań, które widziałem rzucał tyle cegieł, że aż nie mogłem uwierzyć, że trener wciąż trzyma go na boisku. Dostaje piłkę, biegnie, cegła i tak w kółko. Tylko dobra gra kolegów uratowała część z tych spotkań. Ale nie wiem czy tak jest zawsze.

sylas
Gość
sylas

Bez dwoch zdań Jazz to obecbie najgorętsza (bardziej niż Miami Heat 😉 ekipa w lidze, na chwile obecna obrona nr 1 w NBA i oglada sie ich niesamowicie, bo nie tylko swietnie bronią ale sa też bardzo kreatywni i skuteczni w ataku! Swietnie ułozony zespól , widać że trener Snyder był uczniem Popovica (uczeń pokonał mistrza) a to co wyprawia Mitchell to kosmos, rosnie chyba godny następca D. Wade ! 10 zwycięstw z rzędu dla Jazz, no, no kto by to pomyślał, a wydawało się że już nie mają szans na playoffs. 😲👍

XXX
Gość
XXX

M. Beasley wreszcie gra :):):)

Olo
Gość
Olo

To co robi GSW jest nieuczciwe! Ja chcę oglądać pierwszą piątkę przynajmniej przez 3 kwarty! Curry nigdy nie pobije już żadnych rekordów jeśli będzie grał pół meczu.