Wyniki NBA: Będzie siódmy mecz! James nie do zatrzymania

23
193

Kolejny świetny mecz rozegrał LeBron James, który uzbierał 46 punktów, 9 asyst oraz 11 zbiórek. Tym samym jego Cleveland Cavaliers pokonali Boston Celtics 109:99 i przedłużyli serię do decydującego siódmego meczu, który rozpocznie się o godz. 2:30 w nocy z niedzieli na poniedziałek.

CLEVELAND CAVALIERS – BOSTON CELTICS 109:99 (3-3)


STATYSTYKI

– Drugim najskuteczniejszym graczem po LeBronie Jamesie w ekipie Cavs był George Hill, który zdobył 20 punktów. Dla Boston Celtics 28 oczek ustrzelił Terry Rozier, jede punkt mniej zdobył Jaylen Brown.

– W pierwszej kwarcie spotkanie było bardzo wyrównane ze wskazaniem na Boston Celtics, którzy wypracowali sobie kilkupunktową przewagę. Dobrze w tej części grał Jaylen Brown, który zdobył dla C’s 15 punktów.

– Na siedem minut przed końcem po przypadkowym zderzeniu głowami Kevina Love’a Jasona Tatuma, zawodnik Cleveland Cavaliers upadł na parkiet po czym musiał udać się do szatni. Love po tej sytuacji nie powrócił już do gry.

– Na początku drugiej kwarty całkowicie zatrzymali się goście. Szybkie kontry oraz skuteczna gra gospodarzy sprawiła, że Kawalerzyści objęli ponad dziesięciopunktowe prowadzenie. Aktywny w pierwszej połowie był szczególnie LeBron James, który po pierwszej połowie miał na swoim koncie aż 25 punktów. Król grał przez całe 24 minuty. Drugą część gospodarze wygrali 34:18, przez co ich prowadzenie wynosiło wówczas jedenaście oczek.

– Po długiej przerwie gospodarze w dalszym ciągu przeważali, choć już nie tak jak w drugiej kwarcie. Goście próbowali odrabiać straty jednak nieskutecznie. Dobry mecz z ławki rezerwowych rozgrywał Jeff Green, który na dwie minuty przed końcem trzeciej kwarty miał na koncie 14 oczek.

– Na minutę przed końcem przedostatniej kwarty po raz pierwszy na ławce rezerwowych usiadł LeBron James. Wówczas dwie celne trójki Terry’ego Roziera zmniejszyły straty gości do 10 punktów. Rozier w tym meczu świetnie czuł się na dystansie i po trzech kwartach miał na koncie pięć celnych rzutów za trzy.

– Goście w czwartej kwarcie powoli zaczęli odrabiać straty. po kolejnej trójce Roziera przewaga gospodarzy stopniała do 7 oczek. W kolejnych akcjach jednak znów do głosu doszli Cavs. Celtics mieli problemy na zbiórce. W połowie czwartej kwarty Kawalerzyści mieli o dziesięć zbiórek w ataku więcej niż Celtowie (14-4).

– W końcówce spotkania znów kilka punktów zdobyli goście i ponownie zbliżyli się na siedem oczek. Wówczas dwie trójki pod rząd trafił James, co praktycznie przesądziło o zwycięstwie Cavs. Na 1:40 do końca gospodarze prowadzili 107:96. Chwilę później niepodzielnie rządzący w tym meczu LeBron dołożył kolejne dwa oczka i już było po meczu.

– Decydujące spotkanie numer siedem w nocy z niedzieli na poniedziałek o 02:30 polskiego czasu.

– Dziś tzn. w nocy z soboty na niedzielę szósty mecz Warriors – Rockets. Houston prowadzą 3-2, ale grać będą na wyjeździe i bez Chrisa Paula. Początek spotkania o godz. 3:00.

NBA: Houston mamy problem! Lider Rakiet kontuzjowany!

23
Dodaj komentarz

avatar
13 Comment threads
10 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
16 Comment authors
AirjerseyCinekBiggiemailmanNBA Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Gość:)
Gość
Gość:)

LeBron jest monstrum. Ma 33 lata, a gra prawie 48 minut na kosmicznym poziomie. Przy całym szacunku do innych świetnych graczy jak Durant czy Harden, ale LeBron to inna półka. Tak samo jak w piłce nożnej jest Messi, CR7 i długo, długo nic. Nie wiem jak będzie w game7, ale jak wprowadzi Cavs do finału to radziłbym ich nie skreślać, bo to cały czas King James. Go Cavs.

Sugestywna Pompka
Gość
Sugestywna Pompka

Faktycznie gra kosmicznie – bez dwóch zdań, ale przypominam ze w tej serii we wszystkich dotychczasowych meczach w Bostonie Cavs łatwo przegrywali. Cavs to nie drużyna tylko zlepek innych zawodników wokół JBJ – czasem to wychodzi np gdy LBJ zagra nieco słabszy mecz i nie ma kto wziąć ciężaru na siebie, a wszyscy stoją sparaliżowani i nie wiedza co robić. Także nawet mimo tej niesamowitej formy Lebrona, tych regularnych wyników z ok 40 pkt i pozostałymi gdzies tam wokół triple double nie jestem przekonany ze Cavs to wygrają. 7. mecz wedle reguł tej serii powinen być łatwo dla Celtów ale… Czytaj więcej »

Biggie
Gość
Biggie

sugestywna taki jesteś fachowiec a piszesz ,że Drexler nie zdobył pierścienia.Sorry sezonowcu

na zawsze oddany poddany
Gość
na zawsze oddany poddany

O Królu największy o majestacie jedyny – rządź swymi poddanymi: kozami, mambami, tarantulami i innymi ptakami po kraniec świata. To bowiem Królestwo jest Twoje bo tyś jest KRÓLEM KRÓLÓW!!!

legoat
Gość
legoat

Love dostal strzal i padl. Boston nie wyokrzystal jego absencji. Teraz presja jest na Bostonie. Mysle ze Cavs moga ich pyknac. Lebron mega mecz. Skoro Cavs wygrali to GSW pewnie tez dzis wygra. Moze wszystko jest ustawione…final Houston vs Boston za male zyski by przyniosl…

jestem przed swoim prime
Gość
jestem przed swoim prime

Najgorsze jest to, że można ustawić mecz 2 nieodpowiednimi decyzjami. Zamiast faulu w obronie odgwizdać faul w ataku. 2 sytuacje zamieniaja sie w 4 punkty dla rywali – w meczu an styku to wystarczy.
Dziś w nocy z mama i kotkiem będziemy oglądali zwycięstwo GSW. Już nie mogę się doczekać decydujących spotkań w Bostonie i Houston.
Ktoś chce obstawić zwyciezców – gdzie jest wróżbita Paweł M. ???

Kuba
Gość

Dlaczego wszyscy klada presje na Celtica? Jaka presje maja czuc skoro juz wyrobili 300% normy? Teraz jak przegraja watydu nie bedzie. Co wiecej wstydu by nie bylo gryby wygrqli choc 1 mecz z Cavs a oni wygrali JUZ 3!!! Pod presja jest tylko Cavs bo wschod jest slabszy niz w zeszlym roku a Cavs slizga sie od rundy do rundy. Kazdy zespol ze wschodu byl mocniejszy rok temu a mimo to Cavs graja juz 2 serie po 7 gier. Jezeli ktos czuje presje to wlasnie Cavs bo wstyd bedzie przegrac z Celtics ktorzy graja bez 2 swoich najlepszych graczy… Gdzie… Czytaj więcej »

Cinek
Gość
Cinek

Absencji Lovea nie wykorzystał Boston ale wykorzystało Cavs. Nance I Green motorycznie biją chłopa na głowę. Nawet Thomspon lepiej się rusza. Wolny i słabo skaczący Love nie dawał rady. Nigdy nie miał wybitnej motoryki ale ostatnie lata pokazują że mu się nawet pogorszyło. Gdy nie idzie mu trójka w zasadzie spowalnia ekipę . Ostatnio nawet Korver szybciej się od niego poruszał. Mecz 7 bez Lovea i Cavs mają Boston.

Currose
Gość
Currose

Z soboty na niedziele? Czy z niedzieli na poniedziałek? :p

klakier
Gość
klakier

Wielki LEBRON
game 7 takie mecze pod niego !!

Kuba
Gość

? Tylko nie wygadaj bo jak takie mecze gwizdaja pod niego to popsuje to widowisko

Dews
Gość
Dews

Lebron!! Wow

mackiki
Gość
mackiki

Lebron mistrz no ale wstaną te mośki co sie tutaj kłócą non stop ze soba i zaraz zaczna pierniczyc te swoje herezje ze do jordana sie nie umywa czy ogólnie jest słąby :):)

Piotr
Gość
Piotr

Nie jest słaby ale Jordan jest zwycięzcą i najlepszym koszykarxem wszechczasów wiec tez nie rozumiem tych herezji i porównań sa bezsensu. docencie w końcu tego Lebrona jest w tej lidze największym kotem.

jestem przed swoim prime
Gość
jestem przed swoim prime

Dodam jeszcze od siebie, że Rozier tymi PO wygrał sobie tłusty kontrakt. Tłusty jak moje włosy he he 🙂
Co do kontuzji KL słyszał ktoś może jak powazna jest i czy zagra w game 7?
Jestem silny !!! Jak Igor 🙂

Ben
Gość
Ben

LeBron faktycznie pokazał moc – po tych dwóch trójkach na koniec można stwierdzić, że wszystko mu wychodziło. Ale co do Game 7 mam pewne obawy, czy Cavaliers dadzą radę. LeBron za dużo przebywał na boisku i tutaj zasługa Brada Stevensa, któremu zależało na tym aby w ogóle nie schodził z boiska (opóźniał do maksimum branie czasów na żądanie i pozwalał grać izolacje). Także w Game 7 Lebron na pewno będzie Królem parkietu ale, czy po 48 minutach na boisku w końcówce nie braknie mu sił – moim zdanie braknie. Także kluczową postacią Game 7 moim zdaniem okaże się Tyron Lue… Czytaj więcej »

Kris
Gość
Kris

Potwor z Oakland, gdzie ten twoj swoop na Houston?! Ha ha ha ha

Airjersey
Gość
Airjersey

Każdy gracz Cavs powinien podpisać klauzulę – jeśli zdobywają mistrzostwo a zawodnik ma mierny wkład a nawet żaden, nie otrzyma pierścienia. W tej drużynie gra tylko LeBron. Reszta jest tylko po to, żeby w ogóle team mógł rozegrać mecz. James musi wykręcać kosmiczne staty żeby wygrywali a inni? Jakieś przebłyski, raz na kilkadziesiąt spotkań. Dostać tytuł bo się trafiło do Kawalerzystów w tym samym czasie co LeBron? Też bym tak chciał, być mistrzem za nic. W sumie to samo tyczy się GSW. 4 gwiazdy + Iggy a reszta? Taki Zaza, który jest tylko po to, żeby kontuzjować najlepszych graczy może… Czytaj więcej »

NBA
Gość
NBA

W Gsw 4 gwiazdy??Ja tam widzę 3 Durant,Curry i Klay

Airjersey
Gość
Airjersey

Wielu twierdzi, że Green to też gwiazda

mackiki
Gość
mackiki

co ten skrót taki marny tylko 1 polowa meczu

mailman
Gość
mailman

Jak lebron się cieszył jak walił trójki.Identyczny Ceasar z filmu Wojna o planetę małp

Cinek
Gość
Cinek

Fajny film jak i cała seria.. no i wielki Andy Serkis 🙂