Lider Spurs wyraźnie nie wytrzymał ciśnienia w czwartym meczu przeciwko Denver Nuggets. Po jednym z kontrowersyjnych gwizdków frustracja dała o sobie znać i gracz cisnął piłkę w stronę sędziego. Natychmiastowe wykluczenie z gry nie było dla nikogo zaskoczeniem – DeRozan został wysłany do szatni, otwierając tym samym dyskusję na temat swoich mentalnych niedoskonałości.


Nie ulega wątpliwości, że DeMar DeRozan to jeden z najlepszych zawodników w lidze na swojej pozycji, który choć nie grozi rzutem dystansowym, to od mniej więcej piątego metra jest niesamowitym egzekutorem. Ponadto trafił do organizacji, która niespecjalnie preferuje ofensywę opartą na dużej ilości rzutów za trzy punkty, wpisując się wręcz idealnie w filozofię Gregga Popovicha. Wiadomo jednak powszechnie, że gracz  miał w przeszłości problemy na tle mentalnym i niezbyt dobrze radził sobie z presją i graniem o dużą stawkę. Sam z resztą przyznał się, że zmagał się z depresją, co rzuciło nieco nowego światła na jego nieco słabszą postawę w Playoffach w stosunku do świetnych sezonów regularnych. W tym roku było jednak inaczej – przynajmniej do tej pory. W dotychczasowych spotkaniach serii przeciwko Denver Nuggets skrzydłowy zdobywa średnio 23 punkty, zbiera 7 piłek i rozdaje 4,5 asysty i pod względem osiągnięć statystycznych nie można mieć do niego zastrzeżeń. Co więcej – San Antonio Spurs dzięki wygranej na wyjeździe odebrali nawet atut przewagi parkietu rywalom z Denver.

Niestety wczorajszej nocy na swoim terenie zawiedli w drugiej i trzeciej kwarcie i osiągniętą na wyjeździe przewagę roztrwonili. Nieco wcześniej plac gry opuścił DeRozan, który został wysłany przez arbitrów do szatni pięć minut przed końcem meczu z uwagi na swoje zachowanie. Nie da się ukryć, że impulsywny wyrzut piłki w kierunku sędziego był objawem frustracji i bezradności – Spurs przegrywali wówczas wyraźnie i nie sprawiali wyrażenia, jakby mieli jeszcze czymś w tym meczu zaskoczyć. Wiadomo, że na zespole ciąży spora presja, tym bardziej, że apetyty kibiców wzrosły po remisie przywiezionym z parkietu rywala. Takie zachowanie może martwić w kontekście dalszej rywalizacji, gdyż Nuggets znów zyskują przewagę parkietu, a ich młodzi liderzy wydają się czuć coraz pewniej w walce o awans do kolejnej rundy. Tym samym po raz kolejny kluczowa rola w podejściu trenera Popovicha, który musi dotrzeć do swojego lidera i nieco okiełznać jego emocje. Oby doświadczenie DeRozana pozwoliło mu odnaleźć rozsądek, a wątpliwości, które targały nim w przeszłości podczas gry o wyższą stawkę nie wzięły góry. Tym bardziej, że Liga potraktowała zawodnika łagodnie, nakładając na niego jedynie karę finansową w wysokości 25 tysięcy dolarów – jest to najniższy wymiar kary w stosunku do ewentualnego zawieszenia. Oby ten wybryk okazał się jedynie incydentem, a nie prognozą problemów DeMara, który wydaje się być idealnym elementem w procesie zmiany pokoleniowej San Antonio Spurs.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o