W ostatnim meczu Minnesoty Timberwolves, Jimmy Butler doznał poważnego urazu kolana i nie wiadomo, czy zdaży się wykurować przed końcem sezonu, czyli dla T-Wolves play-offów. Czy to efekt nadmiernego wykorzystywania zawodnika przez trenera Toma Thibodeau? Jimmay mierzył się w tym sezonie z dużym obciążeniem.


Tom Thibodeau jest znany z tego, że lubi stawiać na swoje gwiazdy. Jimmy Butler miał największą średnią minut w lidze. Nie zagrał w Meczu Gwiazd, bo przyznał, że chciał złapać odrobinę odpoczynku. W pierwszym spotkaniu po powrocie, zawodnik doznał kontuzji łąkotki i w najlepszym wypadku będzie gotowy do gry dopiero na fazę rozgrywek posezonowych. Czy utrata Butlera dla trenerowi Thibodeau do myślenia? Łąkotka jest zerwana i wkrótce Jimmy przejdzie operację.

Okres powrotu do pełni sił potrwa około sześciu tygodni, ale nigdy nie można mieć pewności, bo wszystko zależy od tego, jak kolano zareaguje na rehabilitację. Poza tym, lekarze dopiero podczas operacji sprawdzą stopień urazu, więc na oficjalną datę ewentualnego powrotu Butlera musimy jeszcze poczekać. All-Star rozgrywał dla Wolves bardzo dobry sezon. W trakcie Weekendu Gwiazd mówił, że to najważniejszy rok w jego karierze. Przykre, jeśli skończy się w ten sposób.

Sytuacja miała miejsce w trzeciej kwarcie przegranego przez Wolves spotkania z Houston Rockets. Uraz nastąpił bezkontaktowo, więc od razu było jasne, że sprawa może być naprawdę poważna. Butler nie był w stanie położyć żadnego nacisku na swoją nogę. Tuż po zakończeniu spotkania, James Harden udał się do szatni Wolves, by sprawdzić jak wygląda sytuacja z Butlerem. Utrata tak kluczowego gracza może być bardzo kosztowna w walce o przewagę parkietu w play-offach.

Wolves z bilansem 37-26 są na 3. miejscu w tabeli, a tuż za ich plecami czychają San Antonio Spurs i Portland Trail Blazers. Zatem końcówka sezonu na szczycie zachodu będzie bardzo interesująca. Wychowanek Marquette w 56 meczach dla Leśnych Wilków, notował na swoje konto średnio 22,2 punktu, 5,4 zbiórki, 5 asyst i 1,9 przechwytu trafiając 47,3 FG% i 35,6 3PT%. Pod jego nieobecność, więcej obowiązków spadnie zapewne na Andrew Wigginsa.

NBA: Turniej o miejsce w play-off? To także możliwe


6
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
WojtekKubaNBAJehowyMatki33 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Karol
Gość
Karol

No to teraz kogo Thibs zajedzie? KAT i Wiggins mają przerąbane. Uważam, że Tom nie nadaje się na pierwszego trenera. Może na speca od defensywy ale nie jako pierwszy.

Matki33
Gość
Matki33

Wystarczy kilka lat treningów pod skrzydłami tego psychola i jesteś wrakiem. Rose, Noah, Deng, teraz Butler. Kto nastepny.

NBA
Gość
NBA

Noah jest wrakiem przez siebie

Kuba
Gość
Kuba

Noah nie jest tu odpowiednim przykładem.To był i jest kompletny komik.Legenda Thibeadeau znacznie przekracza jego umiejętności i kompetencje.Zobaczcie na tem sezon-to ze Butler zostanie zajechany było pewne od grudnia.Dla nich gorszą wiadomością jest to ze Wiggins i Towns w bieżącym sezonie nie zrobili ani jednego kroku do przodu w rozwoju swych umiejętności.

Jehowy
Gość
Jehowy

Nekst pejer plis

Wojtek
Gość
Wojtek

Thibs, trener który nigdy nie potrafił wyszukać nowego talentu w swoim zespole, zawsze tylko stawia na swoją “wielką” 7 i zajeżdża ich od początku do końca. Na miejscu menadżera minny poważnie bym sie martwił o przyszłość Kata i Wigginsa pod skrzydłami szalonego Thibsa.