Houston Rockets chcą być kolejną drużyną, która zapewni sobie szansę, gdy LeBron James latem 2018 trafi na rynek wolnych agentów. Generalny menadżer zespołu – Daryl Morey chce przygotować wystarczająco dużo miejsca, by włączyć zawodnika do rotacji. Nie da się ukryć, że takie połączenie byłoby absolutnym hitem.

Dwóch graczy z TOP 5 ligi w jednym zespole? Można powiedzieć, że Golden State Warriors już tego dokonali, ale Houston Rockets mogą to powtórzyć, jeśli ściągnęliby LeBrona Jamesa na sezon 2018/2019. Na ten moment w Teksasie skupiają się wyłącznie na tym, jak ograć Warriors w tym roku. Przytaczaliśmy wypowiedź GM-a drużyny, który w dużej mierze wziął na siebie odpowiedzialność za wyniki. Rockets chcą postawić wszystko na jedną kartę.

Zach Lowe z ESPN potwierdził, że latem 2018 ekipa z Houston stanie w kolejce do rozmów z Jamesem. Ten przymierzany jest także do Los Angeles Lakers i Philadelphii 76ers. Ewentualnie podpisanie LBJ-a, przedłużenie umowy Chrisa Paula i zatrzymanie Clinta Capeli i Trevora Arizy wprowadzi zespół głęboko w podatek od luksusu. Ale nowy właściciel – Tilman Fertitta rzekomo jest gotów dopłacić, by utrzymać w Houston drużynę gotową do walki o mistrzostwo.

James Harden, Chris Paul i LeBron James? Brzmi jak fantastyka, ale w tej lidze wszystko jest możliwe. LBJ zapewne nie będzie chciał słuchać jakichkolwiek rozmów o finansowym poświęceniu. Jest biznesmenem i stara się dbać o swoje imperium. Przed zimowym deadlinem okienka transferowego, Rockets zapewne spróbują przesunąć kontrakt Ryana Andersona. Jest w nim 60 milionów dolarów za ten sezon i dwa kolejne, więc przed Darylem Moreyem bardzo trudne zadanie.

Niewykluczone, że w ostatecznym rozrachunku wszystko sprowadzi się do tego, jak bardzo Fertitta będzie trzymał się tego, co mówił i czy naprawdę będzie gotów płacić naprawdę słony podatek od luksusu za super-drużynę, na jaką mają ochotę w Houston. Na razie Rockets skupiają się na walce w czołówce zachodu. Niespodziewanie przegrali dwa ostatnie mecze i przekazali fotel lidera w ręce Golden State Warriors.

Wyniki NBA: Warriors po raz jedenasty, 51 punktów Hardena


Dodaj komentarz

4 komentarzy do "NBA: Rockets dołączają do kolejki po LBJ-a"

avatar
   
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Hotrod
Gość

Według mnie James nie przeniesie się na Zachód. Obstawiam, że pozostanie w słabszej konferencji Wschodniej. James i Harden? Dwóch samców alfa w jednej drużynie? Nie, to nie wypali.

iglaa
Gość

spokojnie zostanie w Cavs.Poza tym nie dawno wypowiadał sie jego agent i wspominał ,że dla Lebrona liczy sie wygrywanie tu i teraz,markę ma sam w sobie i miejsce tego nie zmieni.Cavs mają świetny skład wbrew pozorom i tylko kumaci wiedzą,że z tego może być mistrzostwo.W ciągu miesiąca podpiszą jeszcze klasowego gracza,mają kim handlować,uważam że nawet użyją swojego picku,po wcześniejszych ustaleniach Kinga z GM o pozostaniu w Cavs forever.
Marzy mi się Davis z pelicans,,w każdym razie Cavs niebawem zamieszają..

Jehowy
Gość

Fantastyka Rakiet to pikuś podług Twojej (Davis w Cavs haha).

iglaa
Gość

spokojnie i Wesołych Świąt dla Ciebie:).Wiesz jak to jest marzyć..?>Pewnie Jordana chapną,znam realia.