Carmelo Anthony prosił o pracę w NBA, ale nikt go nie chce zatrudnić. Teraz trzykrotny złoty medalista Igrzysk Olimpijskich poprosił o miejsce w składzie reprezentacji Stanów Zjednoczonych na Mistrzostwa Świata, ale otrzymał odmowę. Melo bardzo chce wrócić do gry w koszykówkę, ale z jakichś powodów koszykówka go nie chce. To musi bardzo boleć.


Carmelo Anthony wiele razy występował w reprezentacji Stanów Zjednoczonych na ważnych imprezach z czego aż czterokrotnie na Igrzyskach Olimpijskich. W 2004 roku zdobył brązowy medal na Olimpiadzie, a potem w latach 2008, 2012 i 2016 złoto. W 2006 reprezentował USA na Mistrzostwach Świata.

Jego statystyki z tych imprez wyglądają tak:

Podobno pracujący z Melo ludzie zadzwonili do kilku osób i próbowali przekonać sztab szkoleniowy oraz menedżerski, że jego powrót do kadry byłby dobrym pomysłem.

– Uwielbiam Carmelo. Miał ogromny wkład naszej reprezentacji. Grał w kadrze bardzo dobrze, ale dlatego co robimy i gdzie jesteśmy, jego obecność mogłaby rozpraszać zawodników i sztab szkoleniowy. Rozumiem, dlaczego poprosił o dołączenie do reprezentacji. Próbuje się odbudować i wrócić do grania. Myślę, że to powinno się wydarzyć na parkietach NBA – powiedział Jerry Colangelo, dyrektor zarządzający w USA Basketball.

Jalen Rose uważa, że w NBA nie ma dla Melo miejsca z powodu jego ego. – Jeśli zespół liczy 15 zawodników, to mamy 450 graczy w NBA. Czy Melo jest lepszy od większości graczy z miejsc 11-15? Tak, ale od takich zawodników oczekuje się, że przechodzą przez szatnię niezauważeni. Nikt nie chce gracza, którego po każdym meczu media będą pytać o jego rolę w zespole – uważa Rose.

Rose uważa też, że skoro tyle się mówi o władzy, którą mają zawodnicy, to czemu żadna z największych gwiazd NBA nie wykona telefonu, który zapewni Melo pracę? Może oni też nie chcieliby mieć go w swoim składzie?

Anthony ma 35 lat i ostatni mecz rozegrał w listopadzie w barwach Houston Rockets. Dokładnie 8 listopada Rockets przegrali z Thunder, a Melo trafił zaledwie 1 z 11 rzutów z gry i zakończył spotkanie z dwoma punktami.

Po tym meczu Melo został przesunięty do roli “wiecznego rezerwowego”. 22 stycznia Rockets oddali go do Chicago Bulls. Byki zwolniły Anthony’ego 1 lutego. Od tego czasu Melo trenuje indywidualnie. Przygotowuje się do powrotu do NBA.

NBA: Carmelo Anthony dementuje. Chce kolejnej szansy

Skorzystaj z najnowszej oferty PZBUK – bonus powitalny 500 zł na start
Odbierz 100% bonus od depozytu do maksymalnie 500 zł.
1) Dokonaj depozytu
2) Aktywuj bonus podczas wpłaty
3) Odbierz dodatkową gotówkę i graj za dwa razy więcej!
– więcej informacji na stronie PZBUK>>

Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET. Jest nas już ponad 1800!

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.

12
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
8 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
KrzysztofKamilboltMarcelDawidpawel Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bart
Gość
Bart

Już dajcie spokój z Melo

Łukasz
Gość
Łukasz

Kolejna Melodrama 😔 Oby ostatnia.

pawel
Użytkownik
pawel

A ja napisze inaczej,wszyscy tu jadą po Melo a gość zasługuje na szacunek ,po prostu teraz jest inna koszykówka niż taka,jaką Melo uwielbiał,czyli dużo izolacji, teraz piłka ma chodzić,jak to się mówi a Melo nie pasuje do tego ,jednak pisanie w ten sposób o nim,jak pisze się na tym forum zakrawa na jakąś kpinę.Gość jest (teraz mówię z głowy,nie sprawdzałem dokładnie) 10krotnym all starem,wybitnym strzelcem ,jednym z najlepszych w historii ,był liderem napakowanej talentem drużyny z Denver a tutaj wejdzie jakiś gnojek co NBA ogląda od paru lat i ma czelność obrażać gościa,który jak już zakończy karierę,najpewniej wyląduje w HALL… Czytaj więcej »

Bart
Gość
Bart

@pawel – bez spiny. Ogladnij odcinek o Melo w Hou “Games of zones”. Był poruszony też temat HALL OF FAME.

pawel
Użytkownik
pawel

Oglądałęm to ,jak i całe sezony game of zones ,przezabawne ale co to ma do rzeczy?

Marcel
Gość
Marcel

Najlepiej zatrzymać ujęcie na którym pokazują listę książek które czytał Melo z biblioteki D’Antoniego 😀

Kuba
Gość
Kuba

Nigdy nie byłem jego szczególnym fanem ale to jest bardzo smutna historia.Zawodnik, który przez wiele sezonów należał do czołówki ligi, przez kilka lat był jedną z jej największych gwiazd, był świetnym strzelcem zostaje z ligi wypluty i spotyka się z nieustającym wyszydzaniem i kpinami. Paweł pełna zgoda z Twoim komentarzem.

pawel
Użytkownik
pawel

piszą o nim jakby był jakimś Anthony Bennetem albo Dariusem Miles’em,choć i Darius Miles był ciekawym zawodnikiem,a tutaj Carmelo i taka szydera jakby był zawodnikiem ,który rzuca w karierze 2,4 pkt na mecz.

Kamilbolt
Gość
Kamilbolt

A czy nikt z komentujących nie bierze pod uwagę faktu, że jednak Melo dołożył swoje, by tak było?

Krzysztof
Gość
Krzysztof

A z Iversonem jak było ? Też miał duże problemy z powrotem do ligi. Póki grał w Sixers i cały system był pod niego sprawdzał się mimo często tragicznej skuteczności 39-42% na sezon, ale w innych klubach byli już mniej wyrozumiali do jego stylu gry. Z drugiej strony mamy K.Bryanta, który po achillesie dwa ostatnie sezony gra na nędznej skuteczności, a pozwalają mu oddawać najwięcej rzutów w zespole, by klub szorował dno ligi i tylko za dawne zasługi 🙂 Ostatnie dwa sezony Bryanta to skuteczność z gry 37% i 35%, a był liderem punktowym w zespole 🙂 I nikt się… Czytaj więcej »

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Był dobry w ofensywie, ale pod względem całokształtu już tak różowo nie prezentował się jak go malujesz. Przesadzasz w drugą stronę. Melo nigdy na mnie nie robił dużego wrażenia. I mówię o jego grze z lat 2005-2013. Jarali się nim inni, a mnie nigdy do siebie nie przekonał swoją grą. Nawet w swoich najlepszych latach był dziurą w obronie. I także dlatego Denver przegrało 2-4 z Lakers w 2009. Szkoda, bo Denver było bliżej postawienia się wtedy LAL niż Orlando w finale. Talent ofensywny miał, ale jego defensywa to kpina i to w czasach, gdzie się broni na pół gwizdka… Czytaj więcej »

Dawid
Gość
Dawid

Mało był wielki