NBA: Nieprzyznane faule w meczu Pistons – Heat

NBA: Nieprzyznane faule w meczu Pistons – Heat
Marzec 31 12:00 2017 Print This Article

Wtorkowej nocy Detroit Pistons gościli na własnym parkiecie Miami Heat. Dla obu ekip było to piekielnie ważne spotkanie w kontekście walki o playoffy. Z tego meczu to goście wyszli obronną ręką po bardzo kontrowersyjnej końcówce, w której Hassan Whiteside dobił piłkę w ostatniej sekundzie. Przedwczoraj NBA ogłosiło, że w tamtej akcji powinny zostać odgwizdane 2 przewinienia.

Na 11 sekund przed końcem gospodarze z Motor City prowadzili jednym punktem. Ale następną pozycje miała ekipa z Florydy. Piłkę otrzymał James Johnson i to on postanowił oddać rzut. Próba okazała się niecelna i od tego momentu rozpoczęła się kontrowersyjna sytuacja.

Jako pierwszy faul popełnił Rodney McGruder, który z impetem popchnął Isha Smitha. Ten upadł na parkiet i znalazł się pod nogami 6 zawodników. W tym samym momencie, gdy do zbiórki ustawił się Andre Drummond, późniejszy bohater Heat, Hassan Whiteside popchnął go, co uniemożliwiło DRE  złapanie piłki. Na szczęście dla drużyny z Florydy fauli nie odgwizdano i po niecelnym rzucie Tylera Johnsona center Miami dobił piłkę.

Warto dodać, że gdyby sędziowie zauważyli ewidentne przewinienia to gracze Pistons automatycznie wylądowaliby na linii rzutów osobistych. Tak się jednak nie stało i to przyjezdni wygrali spotkanie, dając sobie większe szanse na występy w fazie Playoff. Z kolei gospodarze, przegrali 5 spotkań z rzędu i dopiero wczorajszy wygrany mecz z Brooklyn Nets daje im jeszcze resztke nadziei. Na nieszczęście dla Detroit, pomimo przyznania się NBA do błędu wynik spotkania nie ulegnie zmianie.

Damian Wełna
Damian Wełna

Dwudziestolatek zakochany po uszy w NBA, do tego student dziennikarstwa. Zainteresowanie tą ligą rozpoczęło się z otrzymaniem nowego komputera w 2008 roku. Nie wiedzieć czemu na tym urządzeniu zamiast FIFY była zainstalowana nowa wersja gry NBA od 2K, najwidoczniej ktoś “z góry” kazał mi zmienić obiekt kultu sportowego. Wierny kibic Chicago Bulls. Bezapelacyjne najlepszy koszykarz – Michael Jordan.

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "NBA: Nieprzyznane faule w meczu Pistons – Heat"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Gregor
Gość

I całe szczęście bo jeszcze moje Pistons wejdzie do PO, a tego nie chcę. Chcę rewolucji, nie ewolucji w drużynie.

Gregor
Gość

Po mistrzostwie w 90 roku zastanawiałem się ile lat poczekam na kolejny triumf Pistons. Czekałem do 2004 roku. Miałem nadzieję, że nie będę musiał czekać równie długo jak za pierwszym razem. To poczekam jeszcze. Dopóki w drużynie będzie Jackson i Drummond nawet do drugiej rundy PO nigdy nie wejdą.

Boomba
Gość

generalnie te walki o 8 miejsce to ciekawie wyglądają i są emocjonujące ale prawda jest taka że po walce do ostatniego meczu i tak większość odpada w pierwszej rundzie

airjersey
Gość

Motor City? A nie MoTown?

wpDiscuz