Wysilmy pamięć i cofnijmy się do rozstrzygnięć sezonu 2012/13. Na Wschodzie rządziły Miami Heat i New York Knicks, Golden State byli dopiero szóstką siłą Zachodu, w finałach zagrali Heat ze Spurs, a w piątce wyróżnionych indywidualnie zawodników było jeszcze miejsce dla Kobego Bryanta i Tima Duncana. Wiele rzeczy zmieniło się w lidze przez ostatnie pełnych pięć sezonów (niespełna 6 lat). W tym artykule przyjrzymy się bilansom drużyn w tym okresie.

Konferencja Wschodnia


Najstabilniej w pozytywnym znaczeniu tego słowa zespołem ostatnich pięciu lat w konferencji wschodniej są Toronto Raptors. Wliczając również obecne rozgrywki, wygrali oni ponad 65% swoich spotkań. Oczywiście powszechnie znanym faktem są problemy drużyny z Kanady w fazie play-off. Mimo najlepszego zbiorczego bilansu w konferencji ostatnich pięciu sezonów, tylko raz dotarli do jej finałów, dwa razy przegrywali w pierwszej i dwa razy w drugiej rundzie. Na drugim biegunie są zespoły z Nowego Jorku i Orlando – jako jedyne ze wschodu nie zagrały w post-season w ciągu ostatnich pięciu lat. W przypadku zespołu Magic – jest szansa, że w tym sezonie się to zmieni i drużyna zagra w play-off pierwszy raz od czasów Stana Van Gundy’ego (sezon 2011-12). Takiej szansy nie mają już nowojorczycy, którzy po drugim miejscu konferencji wschodniej w roku 2013 zaliczyli jeden z bardziej spektakularnych “upadków” ostatnich lat.

Osobną historią jest oczywiście “proces” w 76ers. Po pięciu latach (2012-2017) bez fazy play-off, strategia budowy zespołu przynosi skutki w postaci drugiego z rzędu roku w czołowej ósemce konferencji. Cztery z tych pięciu lat objęte są w poniższym zestawieniu, więc siłą rzeczy Filadelfia jest w nim jednym z najgorszych zespołów pod względem całościowego bilansu.

Pełna lista z bilansami drużyn konferencji wschodniej:

  1. Toronto Raptors 313 – 168 (65,1%)
  2. Indiana Pacers 273 – 209 (56,6%)
  3. Boston Celtics 264 – 217 (54,9%)
  4. Cleveland Cavaliers 262 – 219 (54,5%)
  5. Miami Heat 258 – 222 (538%)
  6. Washington Wizards 253 – 228 (52,6%)
  7. Atlanta Hawks 237 – 245 (49,2%)
  8. Chicago Bulls 228 – 254 (47,3%)
  9. Milwaukee Bucks 228 – 253 (47,4%)
  10. Charlotte Hornets 227 – 253 (47,3%)
  11. Detroit Pistons 217 – 263 (45,2%)
  12. Brooklyn Nets 188 – 295  (38,9%)
  13. Philadelphia 76ers 173 – 308 (36,0%)
  14. Orlando Magic 170 – 311 (35,3%)
  15. New York Knicks 160 – 321  (33,3%)

Warto zwrócić również uwagę na fakt, że cztery z pięciu ostatnich finałów konferencji padły łupem Cavaliers, mimo że ich bilans ostatnich pięciu lat jest dopiero czwartym na Wschodzie. Ponadto, w ostatnich pięciu sezonach mieliśmy pięć zupełnie różnych „jedynek”: Indiana, Atlanta, Cleveland, Boston, Toronto, a wszystko wskazuje na ósmego innego mistrza konferencji w ósmym kolejnym sezonie. Przed wymienioną piątką to Miami i Chicago znalazły się wśród najwyżej rozstawionych zespołów ze Wschodu po sezonie regularnym, a obecnych rozgrywkach blisko tego osiągnięcia są Milwaukee Bucks.

Konferencja Zachodnia

Tu sytuacja ostatnich pięciu lat jest zgoła inna. Po pierwsze – trzy najlepsze w tym okresie zespoły konferencji są jednocześnie trzema najlepszymi w lidze. Bilanse Golden State, San Antonio i Houston są lepsze od najlepszego bilansu Wschodu Toronto Raptors. Kolejne zespoły – Clippers, Oklahoma oraz Portland mają lepsze wskaźniki niż drugi kolejny zespół na Wschodzie (Indiana). Wskazuje to na dużo większą przewidywalność poziomu całej czołówki w konferencji zachodniej – chociaż oczywiście, to Golden State Warriors pod wodzą Steve’a Kerra grali cztery razy z rzędu w Finałach oraz mieli ponad 80% zwycięstw w trzech kolejnych sezonach (2014-2017).

Po drugie, równie ciekawy jest dół tabeli – zespoły Sacramento, Phoenix i Lakers nie zagrały w play-off w ciągu ostatnich lat, nie zagrają również i w tym sezonie. Zespół z Los Angeles czeka na grę w post-season od 2013 roku, a Suns od 2010. Obecnymi rekordzistami są jednak Kings. Kiedy w 2006 odpadali w pierwszej rundzie w serii przeciwko Spurs, po parkiecie w Sacramento biegali jeszcze Predrag Stojaković, Shareef Abdur-Rahim czy Mike Bibby, a Metta World Peace należał do młodszych zawodników w składzie! Bilans prawie 40% zwycięstw w ostatnich latach wskazuje na to, że proces odbudowy zespołu (jeśli taki w ogóle istnieje) przebiega w niewłaściwy sposób. Przez kilkanaście lat bez gry w play-offs, najwyższym numerem draftu w Kings był… Marvin Bagley (nr 2 w 2018) i był to jedyny przypadek top3 draftu w tym kilkunastoletnim okresie. Najsłabszym bilansem ostatnich pięciu lat, tak na Zachodzie, jak i w całej lidze legitymują się jednak Los Angeles Lakers, którzy po trzech draftowych “dwójkach” rok po roku (Russell, Ingram, Ball) potrafili dociągnąć do zaledwie 35 zwycięstw w poprzednim sezonie. “Szalone” w sensie transferowym lato 2018 przełoży się zapewne na niewiele więcej w obecnych rozgrywkach.

Pełna lista z bilansami drużyn konferencji zachodniej:

  1. Golden State Warriors 364 – 116 (75,8%)
  2. San Antonio Spurs 334 – 147  (69,4%)
  3. Houston Rockets 316 – 165 (65,7%)
  4. Los Angeles Clippers 301 – 181 (62,4%)
  5. Oklahoma City Thunder296 – 185 (61,5%)
  6. Portland Trail Blazers 282 – 198 (58,8%)
  7. Utah Jazz 243 – 237 (50,6%)
  8. Memphis Grizzlies 240 – 240 (50,0%)
  9. Denver Nuggets 232 – 247 (48,4%)
  10. Dallas Mavericks 226 – 254 (47,1%)
  11. New Orleans Pelicans 222 – 261 (46,0%)
  12. Minnesota Timberwolves 195 – 286 (40,5%)
  13. Sacramento Kings 183 – 297  (38,1%)
  14. Phoenix Suns 172 – 310 (35,7%)
  15. Los Angeles Lakers 157 – 324 (32,6%)

Przyglądając się powyższym zestawieniom, można chyba zaryzykować stwierdzenie, że na starcie sezonu 2013/14 trudno było wyobrazić sobie ligę i jej układ sił w roku 2019. Co prawda zestaw czołowych dynastii odnoszących sukcesy nie zmienił się znacząco w ciągu omawianego okresu, ale już losy drużyn celujących w jak najwyższy numer w drafcie potrafiły potoczyć się bardzo różnie. Trudno też oceniać gdzie za kolejne pięć lat mogą znaleźć się takie zespoły jak Lakers czy Knicks, lub też czy niechlubna seria Kings będzie nadal trwała. A jakie są Wasze przewidywania?


Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET.

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.

Czy wiesz, że na stronie PZBUK możesz oglądać mecze NBA NA ŻYWO?

Dostęp do transmisji meczów NBA na stronie PZBUK ma każdy zarejestrowany użytkownik, który ma minimum złotówkę na koncie gracza. Transmisje są dostępne zarówno w przeglądarce na komputerach, jak i w telefonach komórkowych. Mecze NBA są z oryginalnym amerykańskim komentarzem – zdarza się, że mecz jest bez komentarza.

Jeśli chcesz skorzystać z możliwości strony PZBUK, to zwróć uwagę na specjalną ofertę powitalną.

Jeśli postawisz swój pierwszy zakład za minimum 50zł i po kursie 1,8 lub większym, to niezależnie od tego czy ten zakład wygra czy przegra, przy kolejnym logowaniu dostaniesz od PZBUK dodatkowy darmowy zakład o wartości 50zł – do wykorzystania oczywiście w serwisie PZBUK.

Co ciekawe PZBUK jako jedyny bukmacher na rynku nie ma warunków obrotu dla darmowego zakładu. Czyli, jeśli zagrasz za minimum 50zł po kursie co najmniej 1,8, to przy kolejnym logowaniu otrzymasz darmowy zakład 50zł – wszystkie wygrane z niego możesz od razu wypłacić na konto lub grać dalej, to będzie Twoja decyzja.

Aby korzystać ze strony PZBUK należy mieć skończone 18 lat.

9
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
Olimpijczyk SpecjalnyDamian PuchalskiDavidsonPacersPrzemo Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jesionek
Gość
jesionek

Kings dzielnie walczą w tym sezonie. Coś się zmienia.

Robert
Gość
Robert

Knicks najbardziej finansowo wartościowa drużynya w NBA i zarazem najgorsza sportowo. Można? Można.

przemo
Użytkownik
przemo

Knicks i Lakers do g-league, może wtedy sie otrząsną. Ale w sumie tam też bedą dostawać po dupie.

Davidson
Gość

Jeszcze Bulls do nich dodać

SuperSonic
Gość
SuperSonic

Knicks wygrali konferencje wschodnią w 2013??

Pacers
Gość
Pacers

Indiana jak zawsze spox

Olimpijczyk Specjalny
Gość
Olimpijczyk Specjalny

Bardzo ciekawy artykuł. Brawo dla autora. Często wytyka się tu literówki i błędy w zdaniach a żadko się kogoś chwali… nawet jak jest za co:) Więc: niech (autor) będzie pochwalony;) Ten materiał uświadomił mi jak dużo umyka pamięci w pozornie krótkim okresie 5 lat. Fajne odświeżenie. Byki i Atlanta w czołówce… ale się porobiło a w zasadzie ale “menadżerowie” porobili.

Olimpijczyk Specjalny
Gość
Olimpijczyk Specjalny

Btw. Czyli wychodzi na to, że LeBrua James będąc najlepszym koszykarzem na świecie poszedł do najgorszej drużyny ostatnich lat. Nikt tego tak nie przedstawiał a to jednak smaczek. Poniekąd pokazuje to jak ważna w NBA jest otoczka. Lakers mają moc historyczną i marketingową, tak samo jak Król. I to chyba wystarcza ludziom wychowanym na kolorowych reklamach i telezakupach. Jednak tym razem coś poszło nie tak i american dream Magica i Kinga zamienił się w american nightmare;) Aż się nie mogę doczekać transferów i nowego sezonu (oby bez Waltona).