Dwa dni temu do gry powrócił Stephen Curry, którego brakowało w ostatnim czasie w Oakland. Niestety, ostatnie doniesienia mówią o kolejnym urazie wśród mistrzów.  


Gra Warriors pozostawia w ostatnim czasie wiele do życzenia. Powrót Curry’ego miał ten obraz zmienić, jednak jak doniósł Adrian Wojnarowski Wojowników dotknęła kolejna kontuzja. Urazu doznał tym razem Damian Jones.

Środkowy podczas meczu przeciwko Pistons zerwał lewy mięsień piersiowy. W związku z tym będzie musiał poddać się operacji. Nie wiadomo jak długo będzie trwał okres jego rekonwalescencji. Przybliżony termin poznamy dopiero po zabiegu oraz konsultacji z lekarzami z Chicago. Możliwe, że zawodnik pojawi się dopiero w późnej fazie play-offs, choć jest też możliwość, iż nie zobaczymy go już podczas obecnych rozgrywek. Co ciekawe uraz, którego nabawił się Jones jest bardzo rzadki, lecz nie jest to pierwszy raz w karierze zawodnika. Środkowy nabawił się takiej samej kontuzji kiedy grał w college’u. Wtedy jednak był to prawy mięsień piersiowy, a okres absencji wyniósł pół roku.

Jones podczas bieżących rozgrywek spędzał na parkiecie średnio 17 minut notując 5.4 punktu i 3.1 zbiórki na mecz. Dla Warriors to kolejna strata, tym razem pod koszem, gdzie mistrzowie nie mają zbyt dużego pola manewru. DeMarcus Cousins wciąż jest poza grą. Data jego powrotu wciąż jest nieznana, choć mówi się, że nastąpi to najprawdopodobniej nie wcześniej niż za miesiąc. Głos w sprawie jego postępów zajął Steve Kerr. Trener oznajmił, że w tym tygodniu środkowy ma rozpocząć treningi, z grami 5-5 włącznie.

– DeMarcus robi postępy– mówi Kerr– Przez ostatnie kilka dni wygląda coraz lepiej. Jeśli chodzi o intensywność jego treningów- nie graliśmy dzisiaj żadnych gier ani nic podobnego, ale (DeMarcus) brał udział w każdej części treningu. Jestem pewny, że w tym tygodniu będzie już brał udział w każdym rodzaju treningu.

Jeśli chodzi o obecną dziurę pod koszem trener dodał– Zamierzamy wykorzystać Marcusa Derricksona podczas reszty naszego torunee. Będziemy starali się sprawdzić też różne inne opcje.

Poza grą jest również Draymond Green. Zawodnik opuścił 8 ostatnich gier z powodu zwichniętego palca u nogi. Jak donoszą źródła skrzydłowego zabraknie do końca wyjazdowego torunee Warriors.

– U Draymonda wszystko idzie powoli do przodu- mówi Kerr– Sądzę, że jest mało prawdopodobne, że wróci do końca naszego torunee. Na razie wykonuje kilka prostych ruchów. Oddał też kilka rzutów dzisiaj. Czuje się lepiej, ale to naprawdę ciężko gojąca się rana.

Sam Green w ostatniej rozmowie stwierdził, że zrobił „kolejne postępy”, jednak musi jeszcze trochę popracować nad formą. Jego powrót na pewno pozwoli wrócić mistrzom na dawne tory, lecz wciąż nie rozwiązuje to problemu braku solidnego środkowego.

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Grzegorz EsJehowySceptoFan Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
SceptoFan
Gość

No, pod górę mają mistrzowie…
Wygląda na to, że w tym sezonie najważniejszym zawodnikiem GSW będą lekarze…

Jehowy
Gość
Jehowy

Bidulki 🙂

Grzegorz Es
Gość
Grzegorz Es

Zupełnie nie wiem po jaką cholerę oddali McGee.