Kobe Bryant nie może już wspierać Lakers swoją postawą na parkiecie. Nie przeszkadza mu to jednak we wspieraniu swojego byłego klubu poza parkietem. Tym razem zagrał na nosie kibicom Golden State Warriors.


Mistrzostwo wróci do Lakers wcześniej niż się wam wydaje. I wtedy będziemy się śmiać w twarze kibiców Warriors, których w ostatnich latach się sporo namnożyło – powiedział Black Mamba.

Bryant odnosi się oczywiście do tych ludzi, którzy pojawili się wokół Warriors dopiero po ich ostatnich sukcesach. Dobrze było kibicować Wojownikom w ostatnich czterech sezonach. Wygrali oni trzy mistrzostwa oraz ustanowili rekord zwycięstw sezonu regularnego.

Pomimo tego, że ekipa z Oakland przegrała w tym sezonie już dziewięć razy, trudno wyobrazić sobie, aby ktokolwiek zdrowo myślący stawiał ich na straconej pozycji w rywalizacji z jakąkolwiek drużyną.

Lider Jeziorowców – LeBron James – mierzył się z Wojownikami w każdym z ostatnich czterech Finałów NBA i tylko raz był w stanie ich pokonać. Teraz ma do dyspozycji młody trzon zespołu, który, pomimo ogromnego potencjału, nie może być jeszcze brany pod uwagę jako coś, co zagrozi hegemonii Warriors.

Obie ekipy to aktualnie sąsiedzi z tabeli. Wydaje się, że jeszcze sporo wody upłynie w Wiśle zanim Lakers będą mogli na równi rywalizować z Warriors. Ale kto wie… Z pewnością Bryant będzie na ewentualne zwycięstwo dobrze przygotowany.

NBA: Harden i tajniki jego magicznej sztuki

16
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
11 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
JehowyEndertypKobe Sokolpawel Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
typ
Gość
typ

Co proszę? Prędzej mi kaktus na dłoni wyrośnie niż Lakers zdobędą mistrza w przyszłej pięciolatce. Porównywanie się do GSW jest ciut słabe, na tą chwilę awans do playoff to będzie sukces Lakersów. Zaś za rok, dwa, trzy Le Bron będzie coraz starszy i gorszy. Inne gwiazdy wcale się nie palą by grać z nim w jednej drużynie. A Ingramy, Kuzmy i inne Balle mają potencjał ale na gwiazdy średniaka jakim są Lakersi a nie na bycie mistrzami NBA.

riley
Gość
riley

mało wiesz, w zasadzie jesteś pionkiem w tym środowisku.

Kuba
Gość
Kuba

Za rok, dwa trzy to w gsw zostanie curry i Green. Nie zdziwię się jak Durant pójdzie do LAL.
Co do Lebrona to czuję że jeszcze powalczy o tytuł a może nawet zgarnie jeszcze dwa albo trzy. W przyszłym offseason duuzo się pozmienia

cormac
Gość
cormac

2 czy 3 lata to kuuupa czasu. Wystarczy że za rok, dwa odejdą Klay i KD a do LAL przeniesie się 1 czy 2 gwiazda z FA i układ sił ulegnie totalnej zmianie, przypomnę tylko sytuację przed laty w Bostonie – byli ciency jak barszcz, przyszli Allen i Garnett i co? majster

Marian Paździoch syn Józefa
Gość
Marian Paździoch syn Józefa

Tylko te 2-3 to to trzeba na zbudowanie zespołu a Lebron ma 33 lata. To ile mu zostało gry na takim poziomie ze 3 lata? I to pod warunkiem, że nie złapie jakiejś poważniejszej kontuzji, która wyeliminuje go na kilka tygodni.

Bez Lebrona to Lakers nawet do PO nie wejdą a czołowi gracze ligi też jakoś nie specjalnie palą się do gry z Lebronem w jednym zespole.

pawel
Użytkownik
pawel

typ minusują Cię riley nawet obraża,to bronseksualni a ja się z Tobą zgadzam w 100% nikt kto ma jakieś ambicje nie chce grać z LBJ.

Kobe Sokol
Gość
Kobe Sokol

Haa! Ambicje nie pozwalają grać z LBJ. Nie chcesz walki o tytuł to nie graj ze mna! Proste elo! LBJ to świetny zawodnik, który podaje do kolegów, gra bardzo zespołowo, bierze ciężar gry na siebie gdy jest ciężko. Jest liderem z prawdziwego zdarzenia. No ale są też zawodnicy, którzy sami chcą być liderami i nie chcą ugiąć kolana przed Królem. Mają do tego prawo. Życzę powodzenia w dostaniu się do finału na zachodzie. A dla całego wschodu pokonania ekipy z sąsiedniej konferencji. Co do przyszłości Lakers i wizji 5letniej … ehh widzę, że z myśleniem ciężko. No ale jak się… Czytaj więcej »

typ
Gość
typ

Szczerze, to zdziwiła mnie tak duża fala hejtu, niemniej w czasach gdy po rozłączeniu modemu masz nowe IP mogę sobie takich plusów/minusów naklepać 100 w 20 minut. Niemniej nie czuję takiej potrzeby 🙂 zobaczymy w takim razie za 3 lata Panowie, ile do tego czasu zdobędzie tytułów GSW a ile Lakersi. Kibicuję NBA jako takiej od roku 1994 i poza sezonami niespodzianek typu Dallas czy Detroit przewidywałem mistrzostwo i rozwój dalszych wydarzeń dość precyzyjnie – na podstawie faktów a nie życzeń typu – za rok Durant przejdzie do Lakers. Jeszcze 3 miesiące temu tak pisaliście o Leonardzie, który konkretnie się… Czytaj więcej »

icenumerocinq
Użytkownik
icenumerocinq

Dziwny zarzut odnośnie liczby fanów. Sukces zawsze pociąga za sobą wzrost zainteresowania. Szczególnie, że Warriors utrzymują się na szczycie od 5 lat. Także nie jest to jednorazowy wyskok.
Co do odzyskania mistrzostwa, to potrzeba im gracza kalibru All-Star. A ze względu na Lebrona i sukcesy ekipy Clippers, większym wabikiem wydaje się ekipa Doca.

piotr
Gość

A jakie to sukcesy ma ekipa Clippers?

pawel
Użytkownik
pawel

pietruś nie rozumiesz ,bo mało jeszcze wiesz ale “sukces” Clipps polega na tym,że taki Kawhi jeśli będzie chciał iść do LA to wybierze LAC .Graja równo i mają zawodników przy których Leonard może zrobić różnicę niemal automatycznie ale to trzeba coś ogarniać żeby rozumieć ten “sukcess” Clippers ma całe zastępy równych graczy(no może poza naszym ) którzy wsparci jedną a szczególnie dwójką all starów automatycznie mogą “liczyć” się w walce o mistrzostwo. Icenumerocinq kolego podzielam Twoje zdanie na temat Clippers.

Kobe Sokol
Gość
Kobe Sokol

To jest tylko początek sezonu. Ile to już w historii było ekip, które dobrze zaczynały, a ile np razy LBJ z Cavs czy Heat zaczynał źle a kończył w finale?

Michał
Gość
Michał

Najpierw to niech do playoff dojdą 😉

Noreaga
Gość
Noreaga

A jutro Kobie powie że pizza z LA jest lepsza od pizzy z NY i znowu afera dla dzieci

Ender
Gość

Jak po ściągają 14 all starów za minimum dla weterana tak jak to wszyscy wypisują kogo jeszcze Lakers nie ściągną to Kobe ma rację.
Z Butlerem, z Leonardem, z Davisem, Lillardem, Georgem, Embiidem, Jokiciem i Antkiem Lakers muszą ugrać mistrza.

A tak serio to pchanie tego syfu z napisem Lakers robi się już po woli obrzydzające.

Jehowy
Gość
Jehowy

Przyprawa – allstar, Thompson – allstar, Green – allstar, mało? Durant – allstar mało? Kuzyn – allstar, Igi allstar (wiem weteran). O czym Ty w ogóle gadasz mężczyzno?