NBA: Jrue Holiday powalczy o statuetkę MVP?

8
3262

New Orleans Pelicans wkroczą w nowy sezon mocno przebudowani. Poza Zionem Williamsonem w drużynie zobaczymy między innymi byłych graczy Lakers: Lonzo Balla, Brandona Ingrama czy Josha Harta. Pozostał natomiast gracz, który ma być mózgiem zespołu – Jrue Holiday. Czy jako nowy lider będzie on w stanie włączyć się do walki o statuetkę Najbardziej Wartościowego Gracza sezonu? 


Jest to teza z pewnością odważna, jednak nie można powiedzieć, że nierealna – tak przynajmniej uważa Wiceprezydent Pelicans, David Griffin. W jego opinii Holiday po raz pierwszy będzie prawdziwym liderem drużyny i w tej roli sprawdzi się znakomicie, notując kolejny progres. Griffin zauważył, że w poprzednich rozgrywkach, kiedy to zespół nie mógł dogadać się z Anthonym Davisem to właśnie rozgrywający potrafił wziąć los ekipy w swoje ręce. I trzeba przyznać, że z zadania wywiązał się całkiem nieźle, kończąc rozgrywki ze średnimi na poziomie 21 punktów, niespełna 8 asyst, 5 zbiórek i 1,5 przechwytu. Kto wie, czy gdyby nie problemy z mięśniem brzucha nie byłoby lepiej – z powodu tego urazu gracz zakończył rozgrywki przedwcześnie, gdyż musiał poddać się zabiegowi, co sprawiło, że zagrał jedynie w 67 meczach.

Teraz jednak czas na nowe rozdanie, w którym właśnie Holiday wydaje się być czynnikiem kluczowym do rozwoju i sukcesu organizacji. Młody Zion Williamson zapowiadany jest na wielką gwiazdę, jednak czeka go sporo pracy i gra u boku inteligentnego i doświadczonego rozgrywającego może dać mu naprawdę wiele korzyści. W zespole będzie także trójka młodych i zdolnych byłych zawodników Lakers, którzy przywędrowali do drużyny z Nowego Orleanu w wymianie za Davisa. Są też doświadczeni J.J. Redick i Derrick Favors, a także nadal młody i zdolny Jahlil Okafor, który wydaje się powracać na właściwy tor swojej kariery pod skrzydłami Pelikanów. Taki zestaw personalny może dać zawodnikowi sporo możliwości – zarówno w roli kreatora gry, jak i zawodnika zdobywającego punkty. Jego wszechstronność pozwala myśleć pozytywnie osobom decyzyjnym w organizacji, jednak wydaje się, że opinia wygłoszona przez Griffina jest póki co nieco na wyrost – konkurencja w lidze jest ogromna, a potencjalny MVP musi legitymować się statystykami wybitnymi. Nie ma co jednak skreślać Holiday’a – gracz skończy w tym roku 29 lat i jest w najlepszym momencie swojej kariery. Mając wokół siebie mieszankę młodości z doświadczeniem ma spore szanse, by wnieść swoją grę na kolejny poziom.

8
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
KubaDzejkobArturcormac Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kuba
Gość
Kuba

Holiday to naprawdę przyzwoity zawodnik ale dokładnie to samo można napisać o wielu innych zawodnikach (nawet nie mam na myśli ścisłej czołówki i największych gwiazd ligi). A tytuł artykułu wywoła co najmniej uśmiech u większości czytelników. Fajnie że GM ma dobre zdanie o zawodniku swojej ekipy ale takie gadanie lekko tego zawodnika ośmiesza, więc warto zastanowić się dwa razy.

Dzejkob
Gość
Dzejkob

Kuba powiem Ci jedno wolał bym Holidaya niż Westbrooka,jak tamtemu za nabijanie stat dali MVP to dlaczego Jrue nie mógł by powalczyć? Oczywiście sa lepsi kandydaci Leonard,Davis,Antek,Embiid czy Curry bo to chyba faworyci do MVP w tym sezonie,ale kto wie

Artur
Gość
Artur

Russowi faktycznie dali tylko za nabijanie statystyk. Pomijając fakt, że gdyby było to takie proste, to chyba każda gwiazda miałaby triple double na koniec sezonu, to z tego, co pamiętam, wprowadził wtedy OKC do PO z baaardzo kiepskim składem. To, czy kogoś wolisz, czy nie, to oczywiście kwestia Twojej oceny, ale deprecjonowanie zawodnika, który zapisał się na stałe w historii NBA jest trochę niesprawiedliwe.

Dzejkob
Gość
Dzejkob

Mówię tylko że uważam że Jrue na bardziej przydatne umiejętności do wyniesienia drużyny wyżej niż Russ,ten niestety nie umie rzucać i rozgrywa koszmarne końcówki meczu w dodatku słabiej broni od Jrue i tyle. Myślę że 90 procent ludzi woleli by pod koniec meczu dać piłkę Jrue niż Russowi, są jacyś z tej 10???

Kuba
Gość
Kuba

Dżejkob nie pDrozumiem co znaczy nabijanie statystyk. Już kilkukrotnie stawiałem na forum to pytanie i za żadnym razem nie otrzymałem odpowiedzi-dlaczego td Westbrooka są nabite a Simmonsa czy Greena „naturalne”?I kolejne-skoro w dzisiejszej NBA przez trzy lata można tak sobie „nabijać”takie staty to czemu jedyny RW daje radę? Czemu nie robią tego inni budując swoją markę i pracując na wysokie kontraktu albo atrakcyjne dla siebie transfery? I jestem ciekawy czy w najbliższym sezonie skoro nie będzie już w składzie RW to czy Adams będzie miał w meczu po 20-25 zbiórek a Shroeder i Alexander po 10 asyst.

Dzejkob
Gość
Dzejkob

To nabijanie statystyk polega na tym że MVP dostał właśnie za te liczby bo one nic nie wniosły do gry i sukcesów drużyny!!!. Jednak wiele razy było widać jak taktyka jest dostosowana do jego zbiórek np. w obronie czy taki szukanie asysty kolejnej byle był TD ,Ale nawet nie o to chodzi. Za liczby dostał MVP,a drużyna grała piach przez te trzy lata nic nie osiągnęła OKLAHOMA!!z jego cudownymi liczbami czy się mylę??????Antek dostał za co? , Curry za co ? Harden za co???Za sukcesy drużyny w sezonie zasadniczym i super grę,a nie za NABIJANIE STATYSTYK!!!ROZUMIESZ MNIE JUŻ???JEGO LICZBY NIC… Czytaj więcej »

Kuba
Gość
Kuba

Przyznam że to nie jest dla mnie zrozumiałe.Nie odpowiedziałeś też na te pytania. Nie patrzę tu przez pryzmat sympatii. Przed dołączeniem George’a z kim w OKC miał sięgać po jakieś triumfy? Udział w play-offs w zatłoczonej konferencji był maxem. W sezonie 17-18 i 18-19 był tam już George, którym teraz 3/4 obserwatorów po transferze do LAC się super podnieca i umieszcza w ścisłej czołówce graczy w lidze.Czemu zatem to RW ma ciagle odpowiadać za wszystko w OKC? Poza tym miniony sezon jest doskonałym zaprzeczeniem -wykreował PG na lidera drużyny, niczego nie nabijał a i tak miał średnią td bo to… Czytaj więcej »

cormac
Gość
cormac

pomarzyć dobra rzecz… a najbardziej realny scenariusz to taki że Zion zagra pewnie ze 30 meczów, Jrue góra 60 a NOP skończą z max 30 zwycięstwami na koncie