Przed LeBronem Jamesem jeszcze kilka dobrych sezonów gry w koszykówkę. Zawodnik Cleveland Cavaliers w historii gry zapisze się jako jeden z najlepszych. Możliwość oglądania go na parkietach NBA jest dla fana koszykówki jedną z największych przyjemności, bez względu na to czy jesteś jego fanem, czy nie. Poprzedniej nocy LBJ wbił się do TOP 10 strzelców ligi. Pożegnał z tym gronem Hakeema Olajuwona.


LBJ to najmłodszy gracz, który dobił do granicy 25 tys. punktów. To było w poprzednim sezonie. Bardzo szybko wzbijał się po drabinie najlepszych strzelców, zrzucając o kolejne pozycje prawdziwe legendy. Poprzedniej nocy, w meczu z Philadelphią 76ers lider Cleveland Cavaliers w końcu przebił się do najlepszej dziesiątki. Hakeem Olajuwon – 26,946 punktów. Jamesowi punkt nr 29,947 udało się zdobyć lay-upem w połowie pierwszej kwarty spotkania. Mistrzowie ostatecznie wygrali 102:101 po ciężkim boju.

[ot-video][/ot-video]

NBA: Pojedynek strzelecki Durant vs. Curry! Zobaczcie kto wygrał!


40
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
36 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
14 Comment authors
Rad23Erbestkto to jest MJ?ktośpiter Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
LEGOAT
Gość
LEGOAT

Co dużo gadać Lebron to GOAT. Nie raz jeszcze zadziwi hejterow

Adam
Gość
Adam

Do rekordu Jabbara 38387 punktów w regular season brakuje mu bardzo dużo, a z pewnością to będzie jego celem. James póki co ma 26970 punktów.
W playoff natomiast James na 100% będzie nowym rekordzistą, jeśli chodzi o punkty ogółem. Dokona tego w tym sezonie lub przyszłym. Ale potrzebuje do tego znacznie więcej meczy niż MJ, który miał dość krótką karierę.

forto
Gość
forto

Jordan grał w NBA 16 sezonów. James grał 13 (teraz 14). Poprawi wynik punktowy Jordana w PO ponieważ nie odpadał w I rundach (MJ 3 razy out w I rundzie).
W regularnym sezonie Jabbara raczej ciężko będzie dogonić.

Erbest
Gość
Erbest

15 łącznie, z czego 2 w Waszyngtonie kiedy miał 4 dychy na karku i dwa po pół sezonu – drugi ze złamaną nogą i po powrocie. Czyli 11 pełnych i 2 cząstkowe, bo tych wygłupów w Wizards nie ma sensu brać pod uwagę.

Adrian
Gość
Adrian

ale głupoty piszesz w WW grał bardzo dobrze, ale rzuce trochę kamyczka do ogródka MJ chodzi o to, że fani MJ często korzystaja z argumentu, że MJ nie grał dwa sezony, jednak prawda jest taka, że gdyby nie miał tej przerwy prawdopodobnie nie zagrał by tych ostatnich dwóch sezonów. Trzeba pamiętać, że istnieje coś takiego jak zmęczenie materiału tym bardziej trzeba doceniac LJ, że ma super przygotowane ciało i inteligentnie planuje swoją przyszłość.

Erbest
Gość
Erbest

W którym miejscu pisze głupoty? Nie grał dwóch sezonów po raptem kilkanaście spotkań? Grał. Miał 38-40 lat kiedy grał w Wizards? Miał. Były to raczej wygłupy niż poważna gra? Oczywiście – choć i tak nigdy nikt w wieku 40 lat nie grał lepiej w NBA. Następnym razem licz się lepiej ze słowami jak chcesz dyskutować.
LBJ doceniam, bo to fenomenalny gracz. Ale porównania z MJ nie mają żadnego sensu, bo to inna półka jest. LBJ jest wszechstronniejszy i lepszy fizycznie, ale MJ był nieporównywalnie lepszy w ataku i defensywie. A mentalnością zjada LBJ na śniadanie. I tyle.

ktoś
Gość
ktoś

“W którym miejscu pisze głupoty?”

Choćby w tym:

“Były to raczej wygłupy niż poważna gra? Oczywiście – choć i tak nigdy nikt w wieku 40 lat nie grał lepiej w NBA.”

Sam sobie przeczysz.

Erbest
Gość
Erbest

Czytanie ze zrozumieniem widzę kuleje. Dla MJ to były wygłupy, dla innych 40-latków to był poziom niedostępny. Znajdziesz innego 40-letniego gracza z takimi statystykami? I takimi meczami jak np. ten, w którym w drugiej połowie całkowicie wyłączył Vince’a Cartera, któremu w pierwszej połowie siadało wszystko, co rzucił w stronę kosza?

Duncan? Bryant? No właśnie… Chyba tylko Malone prezentował zbliżoną jakość w tym wieku.

murdi
Gość
murdi

Erbest dobrze gada. Polać mu !

ktoś
Gość
ktoś

Tak, tak, “wygłupiając się” (nie trenując, nie poważnie podchodząc do gry, lekceważąc swoich kolegów) przypadkiem rzucał po 20ppg w wieku 40 lat. Rzeczywiście brzmi to mega logicznie. Jeśli już to wygłupami prędzej bym nazwał to co Koby robił w zeszłym roku. MJ grał jak najbardziej serio w WW.

Erbest
Gość
Erbest

Dalej się nie rozumiemy. Jordan wrócił do gry i Wizards nie po to, żeby walczyć o kolejne mistrzostwo, tylko żeby jeszcze pograć trochę bez napinki. Oczywiście bez napinki w jego wykonaniu to także było 100% motywacji, ale wiedział doskonale, że niczego już nie osiągnie. Dlatego określam to jako wygłupy.

Erbest
Gość
Erbest

LBJ to fantastyczny gracz i oglądanie go to sama przyjemność. Ale GOAT to on może być na razie w XXI wieku. Jordan to była zupełnie inna półka. Zapewne jesteś młodym człowiekiem i NBA oglądasz dopiero od kilku, czy kilkunastu lat, więc twój zachwyt LBJ jest zrozumiały.

Andrzej
Gość
Andrzej

Nie wypowiadaj się za wszystkich 35+, bo nie każdy myśli tak jak Ty.

Erbest
Gość
Erbest

Przedstawiłem fakty, a nie subiektywną opinię.

kto to jest MJ?
Gość
kto to jest MJ?

Jakie fakty przedstawiasz? Takie, że “Jordan to była zupełnie inna półka”? No, niesamowite 🙂 Mieszasz pojęcie ‘fakt” z pojęciami ocennymi. Poza tym tak, jak napisał Andrzej, nie wypowiadaj się za wszystkich 35+, jestem w tym gronie.

Erbest
Gość
Erbest

Skoro nie wiesz, kim był MJ, to się najpierw dowiedz, a potem zabieraj głos. Nie na odwrót.

kto to jest MJ?
Gość
kto to jest MJ?

to są kolejne fakty ?

Erbest
Gość
Erbest

Fakty są takie, że osiągnięciami oraz statystykami MJ nie pozostawia LBJ żadnych złudzeń. Czego jeszcze nie rozumiesz? Mam ci po kolei wszystkie statystyki powymieniać?
Wysil się trochę i dowiedz się kim był Jordan i co sobą reprezentował, bo najwyraźniej nie masz o tym zielonego pojęcia.

kto to jest MJ?
Gość
kto to jest MJ?

ale jakimi statystykami? MJ jest lepszy od LBJ wyłącznie w punktach. LBJ bije MJ znacznie w zbiórkach i asystach. LBJ kreuje grę, czego nie robił MJ. W jakich statach MJ był najlepszy na parkiecie? Oczywiście w pkt. Miał kiedykolwiek tak kosmiczne Finały, jak LBJ w tym roku? Może spójrz w statystyki i wtedy zabieraj głos mędrcze.

Erbest
Gość
Erbest

Twój problem polega na tym, że ja statystyki znam, a ty nie bardzo. Statystyki? Punkty pomijamy, bo tu wiadomo, że nie ma co porównywać.
Zbiórki? 1 więcej u LBJ na przestrzeni całej kariery.
Asysty? 1,5 więcej u LBJ.
Przechwyty? 0,6 więcej u MJ.
Bloki? Tak samo u obu.

Faktycznie, bije na głowę. Ech, dzieciarnia.

kto to jest MJ?
Gość
kto to jest MJ?

MJ vs LBJ Sezon regularny: MJ ppg 30,1, rpg 6,2, apg 5,3, spg 2,3, b 0,8. LBJ: ppg 25,3, rpg 7,2, apg 6,9, spg 1,7, b 0,8. Zgadza się z tym co napisałeś. Wiesz, jak to wygląda w różnicach % ? Ppg MJ jest lepszy o 19%. apg LBJ jest lepszy o 30%. Teraz play offs, Według kolejności ppg, rpg, apg, spg i bpg MJ: 33,4; 6,4; 5,7; 2,1; 0,8 LBJ: 28,0; 8,8; 6,8; 1,8; 0,9. A teraz pora na to, żebyś sobie odpalił pełne mecze, najlepiej Finałów i zobaczył to, czego nie oddaje żadna statystyka. MJ: geniusz pod koszami,… Czytaj więcej »

Erbest
Gość
Erbest

Oglądam NBA od mniej więcej 1986 roku, kiedy to jeszcze leciało niezakodowane na niemieckich satelitach. Widziałem między innymi MJ w jego prime time. I niezależnie co fanatycy LBJa będą twierdzić i jak naginać rzeczywistość, nie zmienią rzeczywistości. LBJ jest zawodnikiem wybitnym pod względem wszechstronności. Taki współczesny Robertson, może też Magic, ale innego rodzaju. Pod względem sumarycznych umiejętności jest od Jordana lepszy, między innymi z uwagi na warunki fizyczne. Ale jest znacznie gorszy jako gracz typowo ofensywny, a w obronie to już w ogóle nie ma o czym mówić, bo MJ rozkłada LBJ na łopatki. Statystyki potwierdzają to, co piszę. LeBron… Czytaj więcej »

murdi
Gość
murdi

Jest jeszcze jeden bardzo ważny argument. MJ wykręcał te statystyki w momencie kiedy liga była na wyższym poziomie niż obecnie. Wystarczy spojrzeć na indywidualności końca lat 90 a teraz. Dzień do nocy.

kto to jest MJ?
Gość
kto to jest MJ?

Erbest ok, ale liga bardzo się zmieniła. W czasach Jordana w każdej drużynie był superstrzelec, od którego postawy zależała gra drużyny. Teraz już nie ma czegoś takiego. Kiedyś musiał być wielki center, teraz już nie ma miejsca dla graczy dajmy na to, pokroju Ewinga. Wbrew temu co się twierdzi, gra stała się bardziej fizyczna (dużo więcej fizycznego kontaktu, natomiast zakazana jest postawa brutala, kiedyś traktowana jako coś normalnego). Ktoś, kto był kiedyś brutalem, dzisiaj (takie jest moje zdanie) nauczyłby się dość szybko pokory. Gdyby Jordan grał teraz w NBA, byłby oczywiście graczem innym, niż był w swojej karierze. Musiałby być… Czytaj więcej »

Erbest
Gość
Erbest

Zgodzę się z tym, że Jordan obecnie byłby innym rodzajem gracza. To oczywiste. Dziś nie liczy się aż tak bardzo umiejętność gry 1 na 1 jak przy dawniejszych przepisach, przy współczesnej obrotnie strefowej właśnie w cenie jest wszechstronność. Tylko w tym momencie można byłoby się zastanawiać, jak Jordan by sobie poradził – i moim zdaniem w dalszym ciągu byłby dominatorem pełną gębą. W końcu także był graczem wszechstronnym – czy LBJ miał serię 7 meczów z triple double? 10 TD w 11 meczach? Nie miał. Jordan tak. Tyle tylko, że w czasach gry Jordana nie było potrzeby robienia wszystkiego. Tak… Czytaj więcej »

Rad23
Gość
Rad23

Mi natomiast jedna rzecz nie daje spokoju. Przerwa Jordana w latach 1999-2001. Mam swoje teorie na ten temat, natomiast nie będę głośno mówił bo nie oglądałem NBA w tamtych czasach. Słyszałem tylko, że Jordan postanowił opuścić NBA z powodu Phila Jacksona. Może mi ktoś wytłumaczyć, dlaczego najwybitniejszy koszykarz robi sobie 3-letnią przerwę, i marnuję w ten sposób swój wielki talent?

Erbest
Gość
Erbest

O ile wiem powód był taki, że się drużyna rozsypała. Tzn. zarząd nie chciał przedłużać kontraktów Jacksonowi, Pippenowi, Rodmanowi i paru innym. Z mistrzowskiego składu został tylko Harper i Kukoć, reszta się rozeszła. Jordan zdaje się postawił ultimatum, że albo wszyscy zostają, albo on odchodzi.
Poza tym miałby już 36 lat.

Rad23
Gość
Rad23

Ale jak to nie chcieli przedłużyć? Przecież dzięki tym wymienionym przez ciebie zawodnikom(oprócz Jordana oczywiście) zdobywali mistrzostwa i byli po drugim 3-peat. Czy ten zarząd był szalony żeby rozbijać super team czy chodziło o podwyżki w kontraktach. Ja myślałem że powodem rozpadu Bulls było świadome odejście Jacksona.

kto to jest MJ?
Gość
kto to jest MJ?

No właśnie, czyszczenie ciałem trumny czy urządzanie pogaduszek w trakcie kozłowania stało się niedopuszczalne. Rozmowa nt. wyższości ligi czy poszczególnych graczy zawsze niesie z sobą bardzo dużo subiektywnych opinii. Ja np. z całego serca nienawidziłem Spurs za lata od1999. Nienawidziłem ich, chyba za to, co zrobili Knicksom w Finałach 1999. Cieszyłem się jak dziecko, gdy pokonali ich w Finałach Zachodu OKC w 2012. Jordana też nienawidziłem. Konkretnie za Flu Game. Remis w game 5. Jordan nie trafił osobistego, piłkę zbił Longley, trafiła do Pippena. Pippen i Jordan wymienili się podaniami, akcja potoczyła się w ten sposób, że Jordan znalazł się… Czytaj więcej »

Erbest
Gość
Erbest

Ja mówiąc szczerze nigdy nie byłem fanem Jordana. W latach 80/90 wolałem oglądać Kempa i Wilkinsa. Szczególnie tego drugiego. Trochę grywałem w kosza (doszedłem do 2 ligi), ale jak patrzyłem na DW, to mi się odechciewało grać… 🙂
Ale MJ nie można nie doceniać. GOAT z gigantyczną przewagą nad resztą stawki.

A i tak moim prywatnym zdaniem największym przekozakiem w ofensywie, w grze 1 na 1 był Iverson. Jordana zjadał na śniadanie.

Nasza Sardynia
Gość

LBJa nie ma co porównywać do Jordana, bo ogólnie takie porównania są bez sensowne. Ale LBJ zbliża się do tego momentu, że zaczyna wywierać tak ogromny pływ na całą ligę. Wpływ ten oczywiście jest nieco inny niż Jordana, ale jest już prawie tak samo porównywalny. Jeszcze trochę brakuje mi do globalnej ikony kosza: Jordan, Kobe, LBJ, ale jeszcze nie teraz.

kto to jest MJ?
Gość
kto to jest MJ?

LBJ zbliża się do momentu, że zaczyna wywierać ogromny wpływ na całą ligę? Zbliża się? Hahahah 🙂 Jest w Finałach ligi kolejnych 6 sezonów. Jako pierwszy gracz dominował w czerwcowych Finałach w pięciu najważniejszych statystykach ligi. W drużynie bez innych gwiazd grał już w Finałach w 2008 r. Bywał MVP Finałów. Umie rozgrywać, zbierać, motywować kolegów. Zawsze jest w swojej drużynie najlepszym graczem w Finałach. Kurcze, nie chce mi się wymieniać tego wszystkiego. Popatrz na słynne mecze Jordana, na Flu Game np. Co z nich wynosimy? Tak, tylko punkty Jordana, nic więcej. Kobe? Popatrz jak grał w Finałach z Pistons… Czytaj więcej »

Erbest
Gość
Erbest

“Zawsze jest w swojej drużynie najlepszym graczem w Finałach.”
O tak. 7 finałów, 3x MVP. Normalnie rzeźnik. Dla porównania Jordan: 6 finałów, 6x MVP.

kto to jest MJ?
Gość
kto to jest MJ?

ok, ale MJ 6 Finałów wygrał. 6/6. LBJ ma 3/7. To i ma 3 x MVP Finałów. Zresztą, zacznij dyskusję od czytania ze zrozumieniem. Ja pisałem, że “Zawsze jest w swojej drużynie najlepszym graczem w Finałach.” Czego tu nie zrozumiałeś? Zwrotu “w swojej drużynie”?

Adam
Gość
Adam

Nie zawsze. W 2011 roku lepszy od Jamesa w finałach był z jego drużyny Wade. James się schował i on był główną przyczyną przegranej z Dallas. Plan super teamu MIAMI wykonany tylko w 50%. W finałach 2-2, ale doskonale pamiętamy wyliczankę 3 gwiazd Jamesa, Wade i Bosha, Nie 1,2,,3,4,5,6, a 7 ! Przypominam też, że finały 2014 były całkowitą dominacją Spurs, gdzie James nie umiał wpłynąć na swoją drużynę. A już w 2013 wygrało Miami finały super szczęśliwie.

kto to jest MJ?
Gość
kto to jest MJ?

Adamie, James miał w 2011 r. słabe Finały, ja nie przeczę. Ale zerknij na D-Wade’a w Finałach 2006 r. Zobaczysz dramatyczną różnicę. Ja nie kupuję bajki o tym, że Wade dobrowolnie usunął się w cień dla Jamesa. Ja przypomnę, że jednak w 2012 r. dominacja Heat nad OKC była bezdyskusyjna, a w 2013 r. szczęśliwie bo szczęśliwie, ale jednak wygrali ze Spurs (piszesz o szczęściu? Popatrz na końcówki Finałów w 1997 r., gdzie Bulls jednostronnie wygrali tylko game 2, a w pozostałych 3 wygranych zwyciężali o jeden celny rzut). Finały 2014 – Heat zostali zniszczeni. Finały 2015 ? GSW byli… Czytaj więcej »

Adam
Gość
Adam

Gdybać można w dwie strony. Jamesa ma w finałach 3-4. Ale przy minimalnie większym pechu przegrałby finały 2013 i 2016 i byłoby teraz 1-6 w finałach. Przypominam, że o wygraniu finału 2013 decydował 1 rzut Allena w game 6 na dogrywkę. A odwrócenie finału 2016 i wyjście z 1-3 pierwszy raz w historii to też absolutne zaskoczenie, bo po 4 meczach wyglądało na pozamiatane. Ostatnie 2 z 3 meczy Warriors grali przeciw u siebie. Wykluczenie Greena z game 5, kontuzja Boguta, bóle pleców Iquadali, nie w pełni sił Curry oraz fatalna dyspozycja rzutowa liderów Warriors pomogła Jamesowi wyjść z 1-3… Czytaj więcej »

piter
Gość
piter

zawsze znajdzie jakiś maruder, który choćby nie wiem co będzie mówił że kiedyś było lepiej, choćby i wcale tak nie było 😛 i tak jest tu w wielu przypadkach, a oceniać będzie można jak LBJ skończy karierę, a i tak nie będzie to wcale proste – jeżeli ktoś jest obiektywny 😛

FanBulls
Gość
FanBulls

Co tu dużo mówić. Gra, zdobywa punkty to pnie się w statystkach do góry i tyle 😉

Grzegorz Es
Gość
Grzegorz Es

Dajcie chłopakowi skończyć karierę poczekamy aż zostanie ogłoszony HoF i wtedy można znacząć porównywać. Na razie idzie w górę na wszystkich listach bo gra i dokłada oczka gdzie może.