NBA: Davis nie zostawi LeBrona?

2
5629

Choć początek sezonu w wykonaniu Los Angeles Lakers zwiastuje powrót świetlanych czasów “Jeziorowców”, to przyszłość Anthony’ego Davisa wciąż stoi pod znakiem zapytania. Przy okazji meczu w Chicago pojawiły się kolejne spekulacje, że zawodnik mógłby chcieć wrócić do swojego rodzinnego miasta. Eksperci wykluczają jednak grę Davisa w Bulls w przyszłym sezonie, ale biorą pod uwagę taki scenariusz za kilka lat.


Kontrakt 26-latka wygasa wraz z końcem tego sezonu i teoretycznie nikt nie wie, co zdecyduje Davis. Może przedłużyć umowę z Lakers, ale może też wybrać grę w każdej innej drużynie.

Obecna sytuacja Lakers nie wskazuje na to, by zawodnik miał opuścić “Miasto Aniołów”. Po siedmiu spotkaniach tegorocznych rozgrywek Davis notuje średnio 26,6 punktu, 10,9 zbiórki oraz trzy na bloki na mecz, a jego zespół przewodzi w tabeli Konferencji Zachodniej z bilansem 6-1.

Lakers przegrali mecz otwarcia sezonu z Clippers 102:112, ale potem wygrali sześć kolejnych spotkań.

W poniedziałek skrzydłowy Lakers spotkał się z uczniami liceum do którego uczęszczał w Chicago. Ci mieli możliwość zadać mu kilka podchwytliwych pytań. Kiedy zeszło na powrót do domu, czyli grę w barwach Bulls Davis powiedział: – Szczerze? Nie ma nic lepszego, niż gra w domu, ale… nie wiem… W przyszłym roku będę wolnym agentem, ale… nie wiem, zobaczymy. Jest taka możliwość.

Widać było jednak jego duże zakłopotanie. Z jednej strony nie chce zdradzać swoich przemyśleń, z drugiej nie chce się jednoznacznie wypowiadać na ten temat, z trzeciej jednak nie chciał rozczarować mieszkańców Chicago, którzy przyszli na spotkanie z nim.

Dziennikarze i kibice przeanalizowali jego słowa i zaczęto mówić, że Davis odejdzie z Lakers i wróci do Chicago.

Następnego dnia Davis próbował doprecyzować swoje słowa. Podkreślił, iż na ten moment skupia się jedynie na zdobyciu mistrzowskiego tytułu z Lakers. – Powiedziałem, że rozważę wszystkie możliwości. Powiedziałem też, że jestem skupiony na zdobyciu pierścienia z Lakers. Wszyscy wiedzą oczywiście, że w przyszłym roku będę wolnym agentem i zobaczymy, co z tego wyniknie.

Sprawą zajęli się też Jalen Rose i David Jacoby w swoim programie. Jacoby przypomniał Rose’owi, że ten pod koniec lipca powiedział, że nie można wykluczyć, że Anthony Davis za rok będzie zawodnikiem Chicago Bulls. Było to jednak wyrwane z kontekstu, a Rose doprecyzował swoje przemyślenia. – Nie sądzę, aby to się wydarzyło po tym sezonie, ale nie wykluczajmy, że nigdy się nie wydarzy. Podam przykłady. Kiedy LeBron James odchodził z Cavaliers i dołączył do Miami Heat, to zrobiło to, aby zdobyć mistrzostwo. Tak samo Kevin Durant, kiedy opuszczał Thunder, to poszedł do Warriors, aby zdobyć pierścień. Anthony Davis chciał odejść z Pelicans do Lakers po to, aby zdobyć mistrzostwo. A co zrobili LeBron i Durant, kiedy wygrali ze swoimi nowymi drużynami mistrzostwa? Odeszli. LBJ wrócił do Cleveland, a KD wybrał Brooklyn Nets. Davis zrozumiał, że z Pelicans nie będą walczyć o najwyższe cele, dlatego naciskał na transfer do Lakers. W zawodnikach, którzy podejmują takie decyzje musi być pokora, świadomość, że nie będą najlepszymi graczami swoich drużyn, ale że nauczą się bycia liderami zespołów walczących o najwyższe cele. Davis chce się tego nauczyć od LeBrona, a jeśli wygra kilka mistrzostw w najbliższych latach, to będzie mógł wrócić do domu, do Chicago jako bohater, który chce pomóc drużynie ze swojego rodzinnego miasta.

Podobnego zdania jest Jacoby, który jeszcze przed wypowiedzią Rose’a stwierdził: – Nie ma absolutnie żadnych szans, aby Davis dołączył za rok do Bulls.

Można więc zakładać, że dziś najbardziej prawdopodobny scenariusz na 1 lipca, to przedłużenie przez Davisa umowy z Lakers.

Warto dodać, że Davis określa Chicago mianem “Mekki koszykówki”, które od wielu lat przypisuje się Nowemu Jorkowi. AD nie ma jednak wątpliwości co do tego, że to “Wietrzne Miasto” stoi na szczycie koszykarskiej hierarchii, a umiejętności zawodników pokroju Kendricka Nunna, Patricka Beverleya czy Derricka Rose’a oraz jego samego, jedynie utwierdzają go w tym przekonaniu.

– Mamy najlepszych koszykarzy w historii. Patrzysz wstecz i widzisz tych wszystkich gości, którzy trafili bądź nawet nie trafili do ligi. Ludzie mówią, że to Nowy Jork (jest Mekką koszykówki), ale nie ma co do tego porównania.

autorzy: Michał Pacuda i Krzysztof Dziadek

Skorzystaj z najnowszej oferty PZBUK – bonus powitalny 500 zł na start
Odbierz 100% bonus od depozytu do maksymalnie 500 zł.
1) Dokonaj depozytu
2) Aktywuj bonus podczas wpłaty
3) Odbierz dodatkową gotówkę i graj za dwa razy więcej!
– więcej informacji na stronie PZBUK>>

Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET. Jest nas już ponad 2000!

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Marian Paździoch syn JózefaCytadela Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Cytadela
Gość
Cytadela

Hmmm są małżeństwem?

Marian Paździoch syn Józefa
Gość
Marian Paździoch syn Józefa

“W zawodnikach, którzy podejmują takie decyzje musi być pokora, świadomość, że nie będą najlepszymi graczami swoich drużyn, ale że nauczą się bycia liderami zespołów walczących o najwyższe cele. ”

To akurat bzdura bo Durnat w GSW czy Lebron w Heat byli liderami i najlepszymi zawodnikami tych drużyn zdobywając MVP finałów.