Choć Boston Celtics przegrali poprzedniej nocy z Cleveland Cavaliers, dla wielu kibiców zespołu była to wyjątkowa noc. Pod kopułą TD Garden zawisła #34, z którą przez wiele sezonów dla drużyny grał Paul Pierce.

Ostatecznie Boston Celtics uniknęli zamieszania z video-tribute Isaiah Thomasa. To była tylko noc Paula Pierce’a, no i jak się później okazało także Cleveland Cavaliers. Ale według Roberta Parrisha, najlepszym ofensywnym graczem, jaki kiedykolwiek występował w TD Garden, był The Truth. Na ceremonii Pierce’a pojawili się także Kevin Garnett, Rajon Rondo i Doc Rivers.

Pierce przemawiał do publiczności w TD Garden przez 20 minut. Występował dla C’s od 1998 do 2013.

[ot-video][/ot-video]

Wyniki NBA: Nowi Cavs fantastyczni! Raptors liderem wschodu


Dodaj komentarz

6 komentarzy do "NBA: Celtics zastrzegli numer Pierce’a"

avatar
   
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kmn
Gość

się kurde wzruszyłem…

Pilupilek
Gość

Na wschodzie tylko Celtics
Na zachodzie tylko San Antonio

Melo
Gość

Zawodnicy boston niedługo nie będą mieli jakim numerem zagrać

Adrian
Gość

Nie byłem jakimś szczególnym fanem gry PP moim zdaniem gdyby grał w innym klubie miałby o połowę mniej kibiców. Mam jeszcze kilka argumentów, które niekoniecznie spodobały by się kibicom BC więc sobie odpuszczę, brakowało na pewno Ray Allena, bo to była też bardzo ważna osobistośc w BC.

Legoat
Gość

Zagrał świetne playoff 2008 i zasłużenie zdobył MVP finałów. Gdyby nie ta poważna kontuzja kolana Garnetta sezon później pewnie Celtics mieliby też tytuł w 2009 i 2010.
W 2009 i 2010 Lakers spokojnie byliby do ogrania. Zwłaszcza, że w 2010, gdy Garnett już grał po kontuzji doszli do finału, prowadzili z Lakers 3-2 i dość pechowo przegrali 7 mecz. A przecież Garnett wtedy był cieniem dawnego siebie. Przed kontuzją kolana takiego P.Gasola zniszczył. Po kontuzji przegrywał z nim wyraźnie matchup.

Jose
Gość

Też uważam, ze gdyby nie kontuzja KG to były by 3 tytułu. W 2011 Miami już by trochę “dzadkow” wymeczylo😅