Jesteśmy na około tydzień, dwa przed rozpoczęciem obozów treningowych drużyn NBA. Liga nie pozwala nam jednak zapomnieć o ostatnich rozgrywkach i wypuszcza kolejne wideo upamiętniające sezon 2015/2016. Tym razem zabierają nas w podróż po 50 najlepszych rzutach w kluczowych momentach meczu. Prawie 14 minut kręcenia głową z niedowierzania.


[ot-video][/ot-video]

fot. Keith Allison, Creative Commons


5
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
3 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
PiotrGregortłoknr1mariano Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
mariano
Gość
mariano

Irving numer 1 wiadomo. Ciekawe czy w przyszłym sezonie będzie już rzucał 30+ ppg na mecz. Niesamowity talent większy nawet niż Curry, który był niewidoczny drugie finały z rzędu chodź w sezonie zasadniczym wyprawiał cuda

tłoknr1
Gość
tłoknr1

czy większy ?????? to nie wiem , na pewno obaj poziom – mistrz, curry ręka jakiej nie było w nba jeszcze nigdy , irvin solidna ręka + super drybling, jednak do historii raczej bardziej przejdzie rzut currego , nie było takiego grajka i jak by nie fakt że schemat gry golden i ogólnej mody polega że wszyscy miotamy ile się da za i jak najszybciej za 3 to by mi się na niego przyjemniej patrzyło 🙂

tłoknr1
Gość
tłoknr1

wielki generał na miarę Bilupsa czy Paula rośnie w osobie Kemby Walkera , uwielbiam patrzeć jak się rozwija , oby zdrowie dopisało

Gregor
Gość
Gregor

Klasa obu tych zawodników powinna być rozpatrywana pod kątem umiejętności dzielenia się piłką z innymi zawodnikami w drużynie. Irving w zasadzie obok siebie ma jedno duże ego w postaci LBJ. Curry, zwłaszcza od nowego sezonu będzie miał znacznie więcej do….no właśnie, do stracenia chyba jednak. Jeśli udźwignie temat i podzieli się z Durantem i Klayem kosztem swoich statystyk, dominacji w drużynie to powiem, że zawodnik na miarę Hall od Fame. Wielki kozak. Czas pokaże. Jeśli miałbym wybierać to jednak wybrałbym Currego choć i Irving jest świetny.

Piotr
Gość

Curry będąc wybierany 2 razy MVP ligi już zapewnił sobie miejsce w galerii sław koszykówki.