Pierwszoroczniak Utah Jazz jest jedną z największych rewelacji wśród debiutantów. Donovan Mitchell stał się dla swojej drużyny bardzo korzystnym substytutem po utracie Gordona Haywarda. Młody gracz dał się także poznać od strony swoich lotniczych umiejętności.


NBA nie wystosowała jeszcze żadnego oficjalnego zaproszenia, ale Weekend Gwiazd w Los Angeles zbliża się wielkimi krokami. W drugiej połowie lutego największe nazwiska ligi spotkają się w Staples Center. Dołączy do nich pierwszoroczniak Utah Jazz – Donovan Mitchell. Dopiero okaże się w jakiej roli. W pierwszych 35 meczach sezonu 2017/2018, gracz notował na swoje konto średnio 18,2 punktu, 3,2 zbiórki i 3,4 asysty trafiając 44 FG% i 35,7 3PT%.

To znakomite liczby, jak na pierwszy rok w lidze. W ostatniej rozmowie z dziennikarzami, Mitchell przyznał, że z dużą ochotą stanąłby w szranki z najlepszymi dunkerami. – Zrobiłbym to. Patrząc na to co robią Aaron Gordon, Derrick Jones Jr i cała reszta, prawdopodobnie bym nie wygrał, ale chciałbym się z nimi zmierzyć – przyznał. – Bardzo często o tym opowiadam. Dorastałem z Derrickiem i w życiu brałem udział w około 13 konkursach wsadów. 12 z nich przegrałem właśnie z nim – dodał.

Mitchell twierdzi, że ma w swoim repertuarze kilka wsadów, które mogłyby się ludziom spodobać. Niewykluczone, że próbkę swoich możliwości zaprezentuje przy okazji Rising Stars Challenge, czyli starciu młodych graczy w pierwszy dzień Weekendu Gwiazd. Oprócz niego, z pierwszoroczniaków zgłosić może się również Dennis Smith Jr z Dallas Mavericks. Lista zapewne będzie ciekawa, zwłaszcza że Aaron Gordon ostatnio stwierdził, że nie pokazał jeszcze wszystkiego…

Wyniki NBA: Celtics dużo lepsi od Cavs. Dinwiddie i Curry dają zwycięstwa swoim ekipom


1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Jehowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jehowy
Gość
Jehowy

Bomba, wszystko z naskoku i to lubię. Jedyny, który mnie do siebie przekonał z dwutaktu to LaVine no ale to fenomen którego nie da się zastąpić na długie lata. White jeszcze w sumie też jeśli chodzi o dwutakt.