James: Musiałem przeprosić swoja żonę

James: Musiałem przeprosić swoja żonę
Marzec 08 15:37 2017 Print This Article

LeBron James jest tak zatracony w pogoni za perfekcją, że czasami zapomina o tym, jak ważna w jego życiu jest rodzina. Ostatnio przyznał, że pewnego dnia musiał przeprosić swoją żonę, choć ta niczego się od niego nie domagała.

Lider Cleveland Cavaliers przyznał niedawno, że od zawsze był sentymentalny i do wszystkiego podchodzi z bardzo dużym zaangażowaniem emocjonalnym. Dla kibiców, którzy obserwują jego karierę od samego początku nie jest to szokująca deklaracja. W trakcie przygody LeBrona Jamesa z koszykówką powstało wiele historycznych momentów, w których radość, złość, smutek lub ekscytacja wręcz wylewały się z twarzy 4-krotnego MVP. Mimo że zdobył już wszystko co mógł zdobyć, nadal pozostaje niezwykle głodny sukcesów.

Od samego początku James naciska, by być postrzeganym jako jeden z najlepszych w historii koszykówki. Przyznał, że może na tym cierpieć jego własna rodzina. – Jestem uzależniony od tego procesu – przyznał. – To zabawne. Pewnego dnia pomyślałem, że muszę przeprosić swoją żonę. Spytała – za co chcę ją przeprosić? Podróż, na której jestem; podróż do bycia najlepszym w historii tej gry spowodowała, że czasami zapominałem jak ważna dla tego procesu jest moja żona i moja cała rodzina – dodał LBJ.

W ten sposób zawodnik chciał uświadomić Savannah James, że są chwile, w których zapomina jej odpowiednio docenić, ponieważ jego czas i energię pochłania coś, za czym goni od wielu wielu lat. James zdradził także, iż czytał ostatnio “Alchemika” Paulo Coelho i co więcej – niektóre prawdy z książki był w stanie przełożyć na swoje życie. Ten konkretny autor choć cieszy się ogólnoświatową popularnością, w opinii fanatyków książek używa frazesów i układa górnolotne cytaty, które w gruncie rzeczy niewiele wnoszą.

Nie jesteśmy jednak od tego, by krytykować LBJ-a za dobór literatury. Ostatnio w sieci pojawiło się zdjęcie zawodnika wędrującego w stronę szatni z książką na temat Ojca Chrzestnego. James wielokrotnie powtarzał, że jest wielkim fanem serii i często wraca do filmu. Zwłaszcza przed fazą rozgrywek posezonowych, gdy potrzebuje wzmocnić swoją motywację. Lider Cavs ponownie jest kandydatem do nagrody MVP. W bieżących rozgrywkach notuje średnio 26 punktów, 8,8 asysty, 8,2 zbiórki i 1,3 przechwytu trafiając 53,8 FG% oraz 39,8 3PT%.

Zdążył także pogratulować Dirkowi Nowitzkiemu…

fot. Keith Allison, Creative Commons

NBA: Cuban uważa, że Westbrook nie jest MVP. To kto jest? SONDA!


Tu podaj tekst alternatywny

Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

18 komentarzy do "James: Musiałem przeprosić swoja żonę"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
murdi
Gość

“podróż do bycia najlepszym w historii tej gry ” to już chyba wrodzona skromność. A ta historyjka z przeprosinami dla żony jest tak ckliwa i poprawna politycznie, że już się słodziej nie dało. uhhh… aż mnie zemdliło od tego słodu, idę pogadać z wielkim uchem….

Dżejkob
Gość

Co za typ…straszne mieć kogoś takiego w domu kto myśli tylko o tym by być najlepszy w pracy, i obsesyjnie do tego dąży, za wszelką cenę. Jak by się bardziej angażował to miał by 8 tytułów MVP plus 6 tytułów króla strzelców…a on tylko mistrzostwa chce ale z pomocą coraz to lepszych graczy.Dlatego nigdy nie będzie Jordanem, Wiltem czy Jabbarem. Za bardzo się oszczędza..chce być tylko najlepszy w finale to za mało wg. mnie.

majk
Gość

tylko MJ nie zmienił klubu 😉 Wilt i Kareem zmieniali kluby (i tam zdobywali tytuły)…

Raf
Gość

Co za pacan zygac sie chce od tych jego wypocin. Najlepszy w historii co za pierdoly. Zawsze bedzie tylko gonil cien z Chicago i chocby sie ze…ral tylko to mu pozostanie Amen

Sorto
Gość

Żygam na was jak widzę te zawistne komentarze na jednego z najlepszy koszykarzy w historii… Zamiast się cieszyć że kolejna równie piękna historia koszykówki (porownywalna może nawet z MJ#23)pisze się na waszych oczach to tylko umiecie srać nienawiścią. Żenada!
Go Cavs!!!!

lordoza
Gość

To nie to chodzi. Nie musi komunikowac w taki dziecinny sposob jakie ma cele. Moze to udowodnic swoja postawą na boisku.

Kuba
Gość

Wielokrotnie udowadniał na boisku.Także w ostatnich finałach.Udowadnia to także w tym sezonie.To było pewne że odkąd pokona ze swoją drużyną wydmuszkę z Oakland to hejterzy nie odpuszczą.I tak się dzieje.
I dodatkowo to powtarzanie sloganów o wymuszonych transferach i płaczku.Jesteście śmieszni.Gdyby to BOS,CHI,SAS a przede wszystkim GSW zrobiło takie transfery jak Korver lub D-Will to zaraz napisalibyście tu komentarz o wspaniałych i przemyślanych uzupełnieniach składu.Good luck boys.

Imacoral
Gość
Mam wrazenie ze ludzie z mysleniem jak ty maja 13lat i sa slepo zapatrzeni w lebrona…ja go nie toleruje od momentu kiedy zlozyl superteam w miami i wszystkie 3 p**** zaczely flopowac co stalo sie jego flagowa zagrywka. Dlatego zostalem fanem koszykowki bo to byl twardy sport i twarda gra odrozniala go od pilki noznej kyorej nie toleruhe wlasnie za element gry w ktorym lebron sie specjalizuje…co do tekstu o transferach- nikt komentarzy o placzu nie wyciagnal z kapelusza…przeciez to fakt ze lebron poszedl do mediow i powiedzial we need a fucking playmaker, tak samo jak w mediach plakal ze… Czytaj więcej »
Rad23
Gość

Takie zawistne komentarze są typowe dla tępej masy. Lepiej nie iść za tym tłumem tylko podążać własną drogą i być sobą tak jak LeBron. Nie ważne jak mocno cisną na niego hejterzy on i tak robi swoje i nie nie zwraca uwagi na głupków, którzy na każdym kroku tylko krytykują.Pełen RESPECT.

Cikos
Gość

Artykuł o pudelku powinien być na pudelku,a nie na probasket.

GSW is the best team
Gość

Padłem .Lebron najlepszy w historii chyba jakieś jaja.Kawhi Leonard jest o wiele młodszy i gra tysiąc razy lepiej.

Przemek
Gość

Serio uważasz, że Leonard jest lepszym zawodnikiem od Lebrona?

Kuba
Gość

To może jednak Ingram jest najlepszy skoro wiek jest argumentem?Co to w ogóle za argument że jest młodszy.Totalny bezsens i bzdura.

GSW is the best team
Gość

Wiek nie jest argumentem tylko chodzi o to że Lebron jak na tyle lat gry w NBA i bycie taką gwiazda nie gra w tym sezonie nic nadzwyczajnego.

King James
Gość

KUBA i RAD mądrze napisali.
Polaczki nigdy się nie zmienią.

Jacek kibic GSW
Gość

Mógłby juz kariere zakonczyc ten tępy pacan

murdi
Gość
James idzie się uzewnętrzniać z takimi słodkimi historyjkami do mediów i ubija na plebsie dwie pieczenie na jednym ogniu wplatając w ckliwą historyjkę, zdanie o podróży do bycia najlepszym koszykarzem. Pewnie jak szedł do żony z przeprosinami (o ile to prawda) to już w głowie miał myśl, że zaraz się tym pochwali dziennikarzom. I właśnie minn. na tym przykładzie utwierdzam się w przekonaniu ,że to komercyjny koleś, który ma wielkie parcie na fame. Dla mnie to on odbywa podróż do bycia największym płaczkiem w historii tej gry. Nie kupuję tych bajeczek, jeżeli ktoś to kupuje to jego sprawa ale niech… Czytaj więcej »
calmoo
Gość

Nie jest żadnym kandydatem do MVP. Jak może być nim gracz, który nawet nie jest najlepszym graczem drużyny?

wpDiscuz