Nowy zawodnik AZS-u Koszalin, Cameron Gliddon krótko po zjawieniu się w Polsce udzielił wywiadu dla oficjalnej strony klubowej Akademików. Zawodnik przyznaje, że jest podekscytowany możliwością gry w Europie.


O tym, że nowy zawodnik Akademików marzył o grze w Europie od dawna można było przeczytać w poprzednich wywiadach, teraz będzie miał szansę zaprezentowania swoich umiejętności poza Australią: – To prawda, marzyłem o grze w Europie. Wszystko zaczęło się od mojej pierwszej wizyty na Starym Kontynencie, a dokładnie w Hiszpanii. Miałem wówczas 17 lat i pamiętam, że byłem pod ogromnym wrażeniem atmosfery i poziomu rozgrywek w lidze. Teraz znalazłem się w Polsce i jak do tej pory wszystko mi się podoba.

Ostatnimi czasy koszaliński klub przechodził wiele problemów, z klubem pożegnało się dwóch amerykańskich koszykarzy. Jak zatem wyglądała sytuacja z podpisaniem kontraktu z Australijczykiem? : – Mój sezon w Australii skończył się zbyt szybko, bo nie daliśmy rady awansować do fazy play-off. Mój agent zaczął więc szukać dla mnie nowych opcji. Szczęśliwie AZS poszukiwał nowego zawodnika na pozycje rzucającego obrońcy i niskiego skrzydłowego i doszliśmy do porozumienia. – po czym dodaje – Byłem bardzo zaskoczony, że doszło tutaj do wielu zmian personalnych (śmiech). Zrobiłem wstępne rozeznanie. Chciałem być zaznajomiony z zawodnikami, z którymi przyjdzie mi współpracować. Obejrzałem kilka skrótów spotkań AZS i byłem pod dużym wrażeniem.

Gdy jakiś zawodnik podpisuje kontrakt w Polsce po raz pierwszy nie może zabraknąć pytania o ewentualne czerpanie opinii od innych zawodników o poziomie ligi: – – Z nikim nie rozmawiałem, ale wiem, że powinienem był zamienić parę słów z Danielem Johnsonem, bo to mój bardzo dobry kolega. Cała sytuacja z podpisaniem kontraktu działa się szybko i tak naprawdę nie miałem na to czasu. Jeśli chodzi o Wasz kraj, to wiem, że macie wspaniałą historię i jest tutaj wiele miejsc oraz rzeczy, które chciałbym zwiedzić i zobaczyć. W Tauron Basket Lidze grają moi znajomi, czyli Ater Majok oraz Daniel Dillon, dlatego wiem, że trafiłem w dobre miejsce.

Gra w Europie może być dla Gliddona sporym doświadczeniem jeżeli chodzi o jego karierę reprezentacyjną: –  Trener Lemanis chciał, żebym sprawdził się na innym terenie. Miałem zdobyć nowe doświadczenie w grze przeciwko europejczykom. To może okazać się nieocenione w przypadku, gdy otrzymam powołanie do drużyny narodowej na tegoroczne Igrzyska Olimpijskie.

Źródło: azs.koszalin.pl

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o