W środowych spotkaniach Energa Basket Ligi zwycięstwa odniosły drużyny Rosy Radom (98:89 z Legią Warszawa) oraz Asseco Gdynia (82:73 z Miastem Szkła Krosno).

Legia Warszawa – Rosa Radom 89:98


Legia dobrze weszła w to spotkanie. Pierwsza część spotkania była bardzo wyrównana. W ekipie gospodarzy dobrze radził sobie Hunter Mickelson. Radomianie wyszli na prowadzenie po trójce Ryana Harrowa, ale znakomicie odpowiedziała Legia i po dziesięciu minutach prowadziła 24:23. W drugiej odsłonie gra ponownie była wyrównana i obie ekipy wymieniały się ciosami. Po udanych dwóch akcjach z rzędu Chaunceya Collinsa warszawianie prowadzili już różnicą 9 punktów. Przyjezdni zdołali jednak odrobić straty i po pierwszej połowie był remis 53:53

W trzeciej kwarcie prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Po skutecznej akcji Collinsa gospodarze objęli prowadzenie, ale natychmiast odpowiedzieli Igor Zajcew oraz Michał Sokołowski. Po dwóch celnych rzutach wolnych Patricka Audy w końcówce kwarty to radomianie prowadzili 70:67. Ostatnia odsłona meczu należała już do gości. Przewagę powiększali Auda oraz Zajcew, a ostatecznie Rosa wygrała to spotkanie 98:89.

Miasto Szkła Krosno – Asseco Gdynia 73:82

Gdynianie znakomicie rozpoczęli to spotkanie. Bardzo skuteczny był Jakub Garbacz, punkty dokładał także Mikołaj Witliński. Po trójce Dariusza Wyki było już 19:7. Gospodarze nie byli w stanie skutecznie odpowiedzieć na ataki Asseco i po pierwszej kwarcie było 27:15. Krośnianie do głosu doszli w drugiej odsłonie spotkania. Znakomicie radził sobie JayVaughn Pinkston, który w pojedynkę zmniejszał straty. Po skutecznej akcji Petera Alexisa krośnianie wyszli na jednopunktowe prowadzenie. W końcówce za trzy trafił Witliński i to Asseco prowadziło po dwudziestu minutach gry 37:36.

Trzecia kwarta to ponownie dominacja drużyny z Gdyni. Po celnej trójce Krzysztofa Szubargi było już 57:42. Gospodarze ponownie nie byli w stanie skutecznie przeciwstawić się dobrej ofensywie przyjezdnych. W końcówce za trzy trafił jeszcze Bartosz Jankowski i przed decydującą odsłoną spotkania było już 65:51. W ostatniej kwarcie krośnianie zdołali zmniejszyć straty, ale nie zdołali dogonić Asseco. Gdynianie utrzymali przewagę i wygrali ostatecznie to spotkanie 82:73.


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o