Adam Parzych swoją karierę koszykarską zaczynał w Łomży. W kolejnych latach piął się po szczeblach ligowych docierając do ekstraklasy (Kotwica Kołobrzeg w sezonie 2013/14), ale przede wszystkim kibicom zapadł w pamięci jako solidny pierwszoligowiec. Na tym poziomie rozgrywek rzucający obrońca reprezentował barwy Spójni Stargard, MOSiR-u Krosno i Legii Warszawa. Sezon 2015/16 był ostatnim w którym Adam Parzych rywalizował na parkiecie, zawodnik zdecydował się na wyjazd do Stanów Zjednoczonych.

– Gdy skończyła się moja mała kariera z koszykówką, chciałem nadal zostać blisko mojego ukochanego sportu. Trenuję młodzież oraz profesjonalnych zawodników. Biorę również udział w klinikach koszykarskich. Trenuję w szkółce Jerrego Powella. Jest tam duży nacisk na mądre podejmowanie decyzji na boisku już od młodych lat. Ze starszą młodzieżą jest dużo techniki indywidualnej, rzutów, a także małe gierki. Z profesjonalnymi zawodnikami spędzamy dużo pracy nad elementami gry, które u nich kuleją, gdzie mają jeszcze wiele do poprawienia. Dużo techniki nad kreowaniem swoich rzutów i uzyskaniem przestrzeni między obrońcą i oczywiście podtrzymanie kondycji – mówi Adam.

Adam Parzych bardzo chciałby sprawdzić się w roli trenera i jak się okazuje, w Stanach Zjednoczonych będzie miał okazję, by uczyć się fachu od najlepszych.

– Dostałem szansę, aby wziąć udział w sezonie przygotowawczym Orlando Magic, jadę tam pod koniec września. Gdy dowiedziałem się, że będę mógł uczestniczyć w sezonie przygotowawczym w Orlando Magic, nie wahałem się ani chwili i szybko zarezerwowałem bilet i zaplanowałem ten czas tak, aby zdobyć możliwie jak najwięcej wiedzy. Uważam, że to jest najlepszy okres dla trenerów, którzy chcą podnieść swoje umiejętności, bo okres przygotowawczy jest dużym wskaźnikiem tego, jak sezon się rozpocznie i czy zespół będzie potrafił trzymać solidny poziom przez cały sezon. W tym czasie są poruszane wszystkie małe elementy, które będą stanowić podstawę gry, jaka jest wymagana przez sztab szkoleniowy, zarówno w obronie, jak i w ataku. Ten wyjazd daje mi kolejną wielką szansę, aby pracować nad moim warsztatem, być na bieżąco z koszykarskimi nowinkami, bo w tym sporcie cały czas coś się zmienia i trzeba szukać nowych rozwiązań, aby koszykarze byli w jak najlepszej formie.

Tak niepowtarzalna okazja, jaka stoi przed Adamem Parzychem, nie wzięła się znikąd. Były koszykarz to absolwent Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Warce, Lindenhurst Bulldogs High School i Bryant University. Był również uczestnikiem amerykańskich szkoleń prowadzonych przez trenerów z NBA, NCAA i indywidualnych instruktorów (Steve Clifford – Charlotte Bobcats, Jeff Van Gundy, John Albano, Jim Calhoun, Jerry Powell, Bob Hurley). Znajomość z trenerem Cliffordem utrzymuje się do dzisiaj, trener ten jest mentorem dla Adama Parzycha.

– Coach Clifford jest wspaniałym człowiekiem, a także niesamowitym trenerem, który potrafi dopracować umiejętności zawodnika, dostrzec talent. Kocha koszykówkę, ma ogromną wiedzę i wielki szacunek dla zawodników przez co jest unikalnym trenerem z którym można wiele osiągnąć poprzez doskonałą relację zawodnik-trener – ocenia Adam Parzych.

Pobyt w Stanach Zjednoczonych to dla Adama Parzycha niepowtarzalna okazja, by zdobyć doświadczenie w nowej dla niego roli w której chciałby się sprawdzić, niewykluczone, ze w Polsce. Do jakich elementów koszykarskiego rzemiosła będzie przykładał największą wagę?

– Jako młody zawodnik zawsze miałem z tyłu głowy myśl, że jeżeli ja nie jestem w danym momencie na sali i nie staje się lepszy, to w tym momencie robi to ktoś inny, a ja zostaje w tyle. Kiedyś od trenera w Łomży usłyszałem, że straconego treningu nie da się odrobić i w zupełności się z tym zgadzam. Zawsze wierzyłem, że praca nad małymi elementami tj. stawianie zasłon, pomoc w obronie, atak pozycyjny, rola w drużynie, miejsce na boisku, kierunek biegu, podwajanie itd., owocują przez cały sezon.

W przypadku powrotu do Polski, Adam Parzych chciałby pracować w roli trenera w klubie w którym pobyt wspomina bardzo pozytywnie. Chodzi o warszawską Legię, której Adam był zawodnikiem w sezonie 2015/16. Co prawda cel jakim wówczas dla Legii był awans do PLK nie został osiągnięty (Legia przegrała w finale I ligi 2:3 z Miastem Szkła Krosno), ale byłemu koszykarzowi zapadła w pamięć atmosfera panująca w tamtym zespole, otoczka  wokół całego klubu i jego historia, którą chciałby kiedyś tworzyć, już w roli szkoleniowca.


Warto nas obserwować:

Szukasz strojów meczowych, t-shirtów, bluz i innych ubrań oraz akcesoriów z logo swojej ulubionej drużyny NBA? Sprawdź ofertę oficjalnego sklepu Nike. Nike jest głównym partnerem NBA.

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Adam Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Adam
Gość

Powodzenia!