W Nowym Jorku po znakomitym meczu i niezwykle emocjonującej końcówce Cavaliers pokonali Nets. Bohaterem tego spotkania był Isaac Okoro, który trafił game-winnera. Magic pokonali u siebie Knicks, Clippers rozgromili Thunder, a świetny występ i pierwsze triple-double w karierze zanotował Brandon Ingram.
Orlando Magic – New York Knicks 111:106
- Orlando Magic zaskoczyli, pokonując przed własną publicznością wyżej notowanych New York Knicks. Dla zespołu z Nowego Jorku to już trzecia porażka z rzędu. Gospodarze przeważali od początku spotkania, prowadząc w pierwszej połowie nawet kilkunastoma punktami, a ostatecznie schodzili do szatni z ośmioma punktami zapasu (53-45).
- W trzeciej kwarcie Knicks prezentowali się znacznie lepiej. Podopieczni Toma Thibodeau poprawili grę w obronię i zdołali doprowadzić do remisu. Przed decydującą czwartą ćwiartką mieliśmy remis 75-75. Na początku czwartej kwarty, Magic odzyskali prowadzenie. Koszykarze z Orlando trafili w tej części meczu 7 trójek, utrzymując kilka punktów przewagi, aż do końcowej syreny.
- –W trzeciej kwarcie zdołaliśmy odrobić straty i później bardzo słabo zaczęliśmy czwartą kwartę. W trzeciej kwarcie dzięki obronie mieliśmy wiele otwartych pozycji i zdobyliśmy trochę łatwych punktów. To pomogło, ale straciliśmy dużo energii i ostatecznie przegraliśmy– mówił trener Knicks.
- Paolo Banchero zdobył 21 punktów, miał 6 zbiórek i 4 asysty. Dobre spotkanie rozegrał także Cole Anthony (18 punktów i 6 zbiórek), oraz Wendell Carter Jr (16 punktów i 8 zbiórek). Po stronie Knicks dobrze zaprezentował się Immanuel Quickley, który miał 25 punktów i 7 asyst. Quentin Grimes dołożył 25 punktów i 6 asyst.
Brooklyn Nets – Cleveland Cavaliers 114:116
- Brooklyn Nets wypadli z czołowej szóstki notując piątą porażkę z rzędu. Nowojorczycy znów musieli uznać wyższość Cleveland Cavaliers, dla których to trzecie kolejne zwycięstwo. Mecz był bardzo zacięty od pierwszych minut i po wyrównanej pierwszej połowie Nets prowadzili jednym punktem (61-60).
- W drugiej części spotkania wynik przez większość czasu był na styku, ale w końcówce Nets zaczęli przeważać. Na sześć minut przed końcem meczu Nowojorczycy wyszli na dziesięciopunktowe prowadzenie (104 – 94). Przyjezdni z Cleveland zdołali jednak większość strat odrobić i czekała nas emocjonująca końcówka.
- W ostatnich sekundach spotkania, przy prowadzeniu 114-113 dla Nets, Donovan Mitchell mógł doprowadzić do remisu, ale spudłował rzut wolny. Piłka odbiła się od obręczy i Cavs po dużym zamieszaniu zdołali zebrać, odzyskując posiadanie. Bardzo przytomnie zachował się Caris Levert, który podał do znajdującego się w narożniku Isaaca Okoro. Skrzydłowy trafił za trzy niemal równo z syreną, dając swojej drużynie zwycięstwo.
- –Ten rzut wiązał się oczywiście z dużą presją. Zawsze czujesz się dobrze trafiając game-winnera. Dla mnie, to pierwszy taki rzut– mówił po meczu Okoro.
- Po stronie Cavaliers Donovan Mitchell miał 31 punktów i 6 zbiórek, a Evan Mobley dołożył 26 punktów, 16 zbiórek i 4 bloki. W barwach Nets kolejne świetne spotanie rozegrał Mikal Bridges. Skrzydłowy miał 32 punkty i 6 zbiórek. Spencer Dinwiddie dodał 25 punktów i 12 asyst.
New Orleans Pelicans – Charlotte Hornets 115:96
- New Orleans Pelicans bez większych problemów pokonali na własnym parkiecie Charlotte Hornets. Dla Pelicans, którzy walczą o miejsce w play-offach, było to ważne zwycięstwo. Zawodnicy z Nowego Orleanu utrzymywali się na prowadzeniu przez całe spotkanie (Hornets ani razu nie doprowadzili nawet do remisu). Po trzech kwartach Pelicans prowadzili 88-81, a w czwartej ćwiartce zawodnicy Willy’ego Greena odskoczyli na kilkanaście punktów, odnosząc pewne zwycięstwo. Szerszenie w tej części meczu zdobyły tylko 15 punktów.
- Brandon Ingram zakończył mecz z dorobkiem 30 punktów, 11 zbiórek i 10 asyst, notując tym samym pierwsze triple-double w karierze.
- –Chciałem nadać odpowiedni ton. Te mecze są dla nas kluczowe, jeśli chcemy być w play-offach. Po prostu myślałem, że liczy się każde posiadanie, w obronie i w ataku. Cały czas miałem poczucie pilności– powiedział o swoim występie Ingram.
- Wyróżnić można także Jonasa Valanciunasa, który miał 20 punktów i 19 zbiórek, oraz CJ McColluma, który dołożył 20 oczek. Dla Hornets, PJ Washington zdobył 18 punktów.
Los Angeles Clippers – Oklahoma City Thunder 127:105
- Los Angeles Clippers wysoko pokonali Oklahoma City Thunder, wyrzucając ekipę Marka Daigneaulta z pierwszej dziesiątki Zachodu. W wyrównanej pierwszej połowie było kilka zmian prowadzenia, a ostatecznie drużyny schodziły na przerwę, remisując 54-54.
- Punktem zwrotnym spotkania była końcówka trzeciej kwarty. W ostatnich minutach trzeciej ćwiartki gospodarze zanotowali run 14-4 i wyszli na wysokie prowadzenie (92-80). W czwartej kwarcie Clippers powiększyli przewagę, spokojnie kontrolując przebieg spotkania.
- Kawhi Leonard miał 32 punkty, 6 zbiórek, 6 asysti 4 przechwyty. Dobrze zagrał także Russell Westbrook, który zanotował 24 punkty i 7 asyst. W zespole z Oklahomy błyszczał jak zwykle Shai Gilgeous-Alexander, który zdobył 30 punktów. Josh Giddey dołożył 18 oczek.