Minionej nocy obejrzeliśmy tylko trzy cztery mecze, zmniejszająć powoli tempo przed zbliżającym się All Star Week. Mogliśmy zobaczyć jak New York Knicks na własnym parkiecie męczą się z Indiana Pacers w dogrywce, jak Dallas Mavericks próbują odrobić 30-punktową stratę z Phoenix Suns, czy jak Victor Wembanyama gnębi rezerwowy skład Los Angeles Lakers bez LeBrona Jamesa, Luki Doncicia i kilku innych kluczowych graczy.



New York Knicks – Indiana Pacers 134:137 (OT)

  • Indiana Pacers przerwali serię czterech kolejnych porażek, triumfując w Nowym Jorku po dogrywce 137:134 po dogrywce. Bohaterami wieczoru zostali Pascal Siakam, który rzucił 30 punktów, oraz Andrew Nembhard – autor 24 punktów i 10 asyst.
  • Mecz obfitował w zwroty akcji: aż 39 zmian prowadzenia, najwięcej w tym sezonie. Na 13 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry Pacers prowadzili różnicą 3 punktów po trafieniu Siakama, ale chwilę później trafił on tylko jeden z dwóch rzutów wolnych, pozwalając New York Knicks wyrównać dzięki dwóm wolnym Karl-Anthony’ego Townsa. W Madison Square Garden zapanowała na chwilę absoutna cisza:
  • W dogrywce Pacers błyskawicznie wyszli na prowadzenie 9:0, ale Knicks odpowiedzieli swoim runem, w ciągu zaledwie 20 sekund zdobywając 8 punktów. Ostatecznie Indiana zdołała utrzymać prowadzenie do końcowej syreny.
  • Kluczem do zwycięstwa okazała się głębia składu: aż ośmiu graczy Pacers zdobyło dwucyfrową liczbę punktów, a ławka rezerwowych rozgromiła rezerwowych Knicks 43:18. Indiana zdołała wygrać, mimo że przyjechała do Nowego Jorku z fatalnym bilansem wyjazdowym (tylko 3 zwycięstwa i najgorsze 12% wygranych na wyjeździe w Konferencji Wschodniej).
  • Po stronie Knicks liderem był Jalen Brunson z 40 punktami, 8 asystami i 5 zbiórkami. Josh Hart zanotował kolejne triple-double w sezonie (15 pkt, 11 zb, 11 as), a Karl-Anthony Towns dołożył 22 punkty i 14 zbiórek, choć w końcówce dogrywki musiał opuścić parkiet przez faule.

Houston Rockets – Los Angeles Clippers 102:95

  • Houston Rockets odnieśli zwycięstwo 102:95 nad Los Angeles Clippers, przerywając krótką serię dwóch z rzędu porażek. Kevin Durant był liderem ofensywy Rockets, zdobywając 26 punktów, a Alperen Sengun dołożył 22 punkty.
  • W trzeciej kwarcie goście zbliżyli się na moment do zaledwie dwóch punktów po trójce Jordana Millera, ale Sengun odpowiedział dwoma ważnymi trafieniami i utrzymał przewagę na poziomie sześciu oczek przed ostatnią kwartą. Rockets weszli w ostatnią odsłonę z sześciopunktową przewagą i już na początku czwartej kwarty zdobyli siedem kolejnych punktów, odskakując na 85:72. Chwilę później, po przechwycie Duranta i trójce Reeda Shepparda, prowadzenie wzrosło do 92:77.
  • Clippers próbowali odrabiać straty, ale ich skuteczność zza łuku zawiodła: trafili zaledwie 8/30 za trzy, w tym 1/7 w czwartej kwarcie. W kluczowej odsłonie meczu 0/4 z gry trafił lider zespołu, Kawhi Leonard.
  • Jabari Smith Jr. zapisał na koncie double-double (13 punktów, 11 zbiórek), a Amen Thompson wrócił do gry po chorobie i dołożył 16 punktów. Kluczowe znaczenie miała też defensywa: Rockets skutecznie zatrzymywali rywali w decydujących momentach i nie pozwolili na powrót Clippers w końcówce.
  • W barwach Clippers zadebiutował po wymianie Bennedict Mathurin, zdobywając 9 punktów i 7 zbiórek w 26 minut gry. Darius Garland, nowy nabytek z wymiany za Jamesa Hardena, wciąż pauzuje z powodu kontuzji palca u stopy.

Phoenix Suns – Dallas Mavericks 120:111

  • Phoenix Suns pokonali Dallas Mavericks 120:111, serwując rywalom ich ósmą porażkę z rzędu. To ich najdłuższa seria porażek od 2016 roku. Ostatnie zwycięstwo Dallas odniosło 22 stycznia, pokonując u siebie Golden State Warriors.
  • Phoenix kontrolowało przebieg gry niemal od samego początku. Po trafieniu Bookera w drugiej minucie meczu Suns objęli prowadzenie 2:1 i nie oddali go już do samego końca. W pierwszej połowie Suns odskoczyli nawet na 31 punktów (61:30), zapowiadając wysoką wygraną.
  • Dallas jednak nie zamierzało się poddawać. W czwartej kwarcie Dallas zaczęło odrabiać straty, i w pewnym momencie comeback wydawał się całkiem realny. Cooper Flagg zmniejszył stratę do 12 punktów (108:96) efektownym dobitką na siedem minut przed końćem, a Naji Marshall trafił floatera na 115:109 na przy dwóch minutach na zegarze.
  • W kluczowym momencie Devin Booker odpowiedział jednak celnym rzutem z półdystansu, a następnie wykorzystał jeden z dwóch rzutów wolnych, przywracając Suns dziewięciopunktową przewagę. Po celnym layupie P.J. Washingtona, Booker przypieczętował zwycięstwo trafieniem w ostatniej minucie, gasząc nadzieje Mavericks na spektakularny comeback.
  • Najlepszym strzelcem spotkania został Naji Marshall, który rzucił 31 punktów dla Mavericks. Świetnie spisał się również Cooper Flagg, zdobywając 27 oczek. Po stronie Suns liderem był Dillon Brooks z 23 punktami, a Devin Booker dołożył 19 punktów.

Los Angeles Lakers – San Antonio Spurs 108:136

  • Ostatni mecz tej nocy okazał się wyjątkowym laniem, jakie obskoczyli Los Angeles Lakers od San Antonio Spurs. Jeziorowcy jednak przystąpili do meczu w bardzo okrojonym składzie, bez LeBrona Jamesa (stopa), Luki Doncicia (ścięgno udowe), Austina Reavesa (łydka), Deandre Aytona (kolano), i Marcusa Smarta (kostka). To czterech z pięciu graczyu pierwszej piątki i najważniejszy rezerwowy.
  • Spurs szybko wyszli na dwucyfrowe prowadzenie, już po kilku minutach robiąc z tego meczu absolutny blow-out. W pierwszej kwarcie różnica oscylowała w okolicach 10 punktów, by w drugiej wzrosnąć nawet do 30, a w trzeciej do 40 punktów. W czwartej odsłonie Spurs też dali już pograć rezerwowym, więc różnica nieco stopniała, ale Lakers ani przerz moment nie byli nawet blisko myśli o comebacku.
  • Victor Wembanyama wyszedł rezerwowej rotacji podkoszowej Lakers i absolutnie zdominowałwydarzenia na parkiecie. Już po ośmiu minutach miał na koncie 25 punktów. Ostatecznie rozegrał tylko 26 minut, kończąc swój występ w połowie trzeciej kwarty. W tym czasie zdążył trafić 13/20 z gry na 40 punktów i 12 zbiórek. Niesamowity występ.
  • Dla Lakers najwięcej, bo po 14 punktów zdobyli Luke Kennard i Drew Timme. Jeziorowcy całkiem dobrze radzili sobie na dystansie (11/25, 44%), ale zostali stłamszeni pod koszami.
  • Dla Spurs oprócz Wembanyamy punktowali także Carter Bryant (16 pkt) i Dylan Harper (15 pkt). Aż 13 graczy San Antonio dostało możliwość wejścia na parkiet i każdy spędził na nim przynajmniej po 10 minut. Jeremy Sochan jako jedyny nie podniósł się z ławki.

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    7 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments