Victor Wembanyama zanotował 21 punktów, 17 zbiórek i sześć bloków, prowadząc San Antonio Spurs do wygranej nad Detroit Pistons. Dla ekipy z Teksasu, która dzisiaj mocno utrudniła życia Cade’a Cunninghama, to już dziewiąte zwycięstwo z rzędu. Sacramento Kings przerwali serię 16 porażek z rzędu, ogrywając Memphis Grizzlies. Houston Rockets nie mieli większych problemów z pokonaniem tankujących Utah Jazz.
Detroit Pistons — San Antonio Spurs 103:114
- Devin Vassell miał 28 punktów, cztery asysty i dwie zbiórki, Victor Wembanyama dołożył 21 punktów, 17 zbiórek, cztery asysty i sześć bloków, a Spurs wygrali już dziewiąty mecz z rzędu. Tym razem nad liderującym Konferencji Wschodniej Pistons. Cztery bloki Wemby zdobył w czwartej kwarcie. Stephon Castle miał 16 punktów, 11 asyst i cztery zbiórki.
- — To wieczór, w którym z pewnością potwierdziliśmy progres i potencjał. To był dobry sprawdzian — stwierdził Wembanyama, cytowany przez Associated Press. Wemby miał dzisiaj problemy z celnością rzutów — trafił tylko sześć z 16 prób z gry. Jednak jego koledzy przyszli mu z pomocą, a Spurs zamienili 18 z 40 rzutów za trzy na punkty.
- — Wiemy, jak utalentowanym gościem jest Wemby, ale to nie jest zespół jednego zawodnika. Mają kilku utalentowanych graczy na obwodzie — zauważył trener Pistons J.B. Bickerstaff.
- Dla Pistons 25 punktów i 14 zbiórek miał Jalen Duren, Cade Cunningham zdobył 16 punktów, 10 asyst i sześć zbiórek, ale trafił zaledwie pięć z 26 rzutów z gry. Ronald Holland II miał 15 punktów i 11 zbiórek, a Duncan Robinson 13 punktów, pięć asyst i trzy zbiórki. Pistons przegrali po raz pierwszy od pięciu spotkań.
- W kolejnym meczu Pistons zmierzą się z Oklahoma City Thunder, liderem Konferencji Zachodniej. Trener zapewnia, że jego gracze są gotowi na wyzwanie.
- Jeszcze w pierwszej połowie zagotowało się na parkiecie. Cunninghamowi odgwizdano przewinienie ofensywne za odepchnięcie Castle’a. Keldon Johnson ruszył w obronie kolegi z drużyny i odepchnął gwiazdę Pistons. Duren pogroził Johnsonowi palcem i obaj dostali po przewinieniu technicznym. Na boisku zrobiło się zamieszanie. — To obudziło nasz zespół, bo w takich sytuacjach nie ustąpimy — zauważył Castle.
Memphis Grizzlies — Sacramento Kings 114:123
- Russell Westbrook miał 25 punktów, siedem asyst i dwie zbiórki, Precious Achiuwa dołożył 22 punkty, 12 zbiórek, a DeMar DeRozan 19 punktów, cztery asysty i dwie zbiórki. Kings przerwali serię 16 porażek z rzędu — najgorszą w historii klubu. Daeqwon Plowden miał 19 punktów i pięć zbiórek.
- — Oczywiście, że nie chcesz czegoś takiego przy swoim nazwisku. Jednak są momenty, w których jestem dumny z tego, jak nasi gracze się rozwijają — powiedział trener Kings Doug Christie o serii porażek, cytowany przez serwis ESPN. — Nikt nie chce przegrywać, szczególnie w takiej serii jak my. Czuję się dobrze, że możemy to w końcu z siebie zrzucić — dodał DeRozan. Ostatnia wygrana Kings miała miejsce w połowie stycznia.
- Dla Grizzlies 17 punktów i trzy zbiórki miał Olivier-Maxence Prosper, GG Jackson dołożył 16 punktów i sześć zbiórek, a wchodzący z ławki Javon Small 21 punktów, sześć zbiórek i dziewięć asyst. Grizzlies wypisali się z poważnego grania na początku lutego, gdy w trakcie ostatnich dni okienka transferowego oddali m.in. Jarena Jacksona Jr. Była to dla nich szósta porażka w ostatnich siedmiu meczach.
- Grizzlies objęli prowadzenie na początku trzeciej kwarty, ale Kings odpowiedzieli serią 18:6 i w połowie tej ćwiartki osiągnęli dwucyfrową przewagę. Przed początkiem czwartej kwarty goście mieli tylko trzy punkty zapasu. Seria 15:4 pozwoliła im jednak wyjść na komfortowe prowadzenie.
Houston Rockets — Utah Jazz 125:105
- Jabari Smith Jr. miał 31 punktów, trzy bloki i dziewięć zbiórek, Amen Thompson dołożył 20 punktów, siedem zbiórek i trzy asysty, a Kevin Durant miał 18 punktów, 12 asyst i pięć zbiórek. Rockets powetowali sobie ostatnią porażkę z New York Knicks. Alperen Sengun miał 16 punktów, dziewięć asyst, dziewięć zbiórek i dwa bloki.
- Już po pierwszej kwarcie Rockets prowadzili różnicą 16 punktów. Jazz otworzyli drugą kwartę serią 13:2, ale gospodarze odpowiedzieli własną 18:2 i do przerwy mieli już 21 punktów zapasu. Po zmianie stron ich przewaga wzrosła do 33 punktów.
- Dla Jazz 29 punktów, dwie asysty i trzy zbiórki miał Lauri Markkanen, Isaiah Collier dołożył 17 punktów i trzy asysty, a wchodzący z ławki Brice Sensabaugh 26 punktów i trzy zbiórki. Dla niezainteresowanych wygrywaniem Jazz była to trzecia porażka z rzędu.
- Paskudnie wyglądający przeprost kolana miał Vince Williams Jr. z Jazz, który musiał zostać zaniesiony do szatni. W drugiej kwarcie, gdy wracał do obrony, został odepchnięty przez Tariego Easona i niefortunnie położył nogę na parkiecie.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!










