Shai Gilgeous-Alexander dopiero w końcowych fragmentach spotkania przedłużył serię meczów z przynajmniej 20 zdobytymi punktami do 128 występów. Jego Oklahoma City Thunder mieli kłopoty w pierwszej połowie starcia z Minnesota Timberwolves, ale w drugiej potwierdzili, że są najlepszą drużyną Konferencji Zachodniej. Dla gości 32 punkty zdobył Julius Randle.



Oklahoma City Thunder — Minnesota Timberwolves 116:103

Statystyki na PROBASKET

  • Oklahoma City Thunder wciąż muszą radzić sobie bez Jalena Williamsa, ale na dzisiejszy mecz odzyskali Isaiaha Hartensteina. Faworyzowani obrońcy tytułu zaczęli z wysokiego „C”, zaliczyli kilka przechwytów, Chet Holmgren w efektowny sposób zablokował Anthony’ego Edwardsa, dzięki czemu momentalnie odskoczyli z wynikiem (9:0).
  • Grzmoty miały wszystko, czego potrzeba do całkowitego zdominowania pierwszej kwarty, ale nie potrafiły w pełni wykorzystać swojego korzystnego położenia. Sami zaczęli bowiem pudłować rzut za rzutem, kończąc tę część z kiepską skutecznością 30% (8/27). Świetną zmianę dał Ayo Dosunmu (3/3 z gry), dzięki któremu Minnesota Timberwolves odrobili straty (23:22).
    • Gospodarze również mogli liczyć jednak na wsparcie swoich rezerwowych. Dwa cenne trafienia zza łuku zaliczył Jared McCain, to samo zrobił Isaiah Joe, dzięki czemu OKC utrzymywali przewagę różnicą kilku posiadań (43:37).
    • W szeregi Oklahomy znów wkradła się jednak nieskuteczność. Słabość tę wykorzystały Wilki, a dwie trójki Edwardsa i dwa trafienia Juliusa Randle’a dały im sześciopunktową zaliczkę do przerwy (47:53).
    • To, co Thunder stracili w pierwszej połowie, zdołali odrobić po powrocie na parkiet. Cały czas fatalnie dysponowany był Shai Gilgeous-Alexander, który całkowicie nie mógł odnaleźć swojego rytmu strzeleckiego, co początkowo doprowadziło nawet do stanu 59:68.
    • W odpowiednim momencie na wysokości zadania stanęli zmiennicy w osobach wspomnianego już Joe, a także Alexa Caruso czy Jaylina Williamsa. To trójka pierwszego z wymienionych doprowadziła do remisu 71:71. Kilka minut później, już na początku czwartej kwarty, seria 11:4 autorstwa m.in. Holmgrena dała im dwucyfrową przewagę (91:80).
    • Od tamtego momentu Thunder już w pełni przejęli kontrolę nad spotkaniem. Shai skutecznie dzielił się piłką, a Grzmoty robiły to, co do nich należało i utrzymywały bezpieczny dystans nad rywalem, co ostatecznie dało im 53. zwycięstwo w bieżącym sezonie.
    • Co ciekawe, SGA, który w pewnym momencie meczu był 3/16 z gry, jeszcze na początku czwartej kwarty miał na swoim koncie zaledwie 10 punktów, wobec czego jego seria meczów z dorobkiem 20 oczek była zagrożona. Na niespełna dwie minuty przed końcem trafił jednak zza łuku, a chwilę później zaliczył akcję 2+1, czym dobił upragnionych do 20 punktów, do czego dołożył jeszcze 10 asyst. To już 128. kolejny mecz, w którym SGA ma przynajmniej 20 punktów.
    — To koszykówka. Wyszedłem na parkiet z taką samą agresją, jak zawsze. Więcej rzutów nie trafiało, niż wpadało, a zazwyczaj tak się nie dzieje. Niektóre noce idą po twojej myśli, a niektóre nie. Mimo to czuję, że zrobiłem wystarczająco, by nasz zespół mógł odnieść zwycięstwo i to jest najważniejsze — mówił po meczu obecny MVP.
    • Oprócz niego również 20 oczek zapisał na swoim koncie wchodzący z ławki Isaiah Joe. Dobrze wypadł też Jared McCain (15 punktów; 5/9 za trzy), ale zwycięstwa OKC nie byłoby przede wszystkim bez Cheta Holmgrena (21 punktów, 9 zbiórek).
    • Po stronie Timberwolves dwoił się i troił Julius Randle (32 punkty, 7 zbiórek, 6 asyst). Grający z urazem Anthony Edwards nie był dziś najlepszą wersją siebie i skompletował 19 punktów, sześć zbiórek i pięć asyst, zaliczając przy tym sześć strat (6/17 z gry).

Autor: Krzysztof Dziadek

Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.


  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments